Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Liber8

Maszyna do samobójstwa cieszy się ogromnym zainteresowaniem

Rekomendowane odpowiedzi

Zwiedzający mogli w zamian sprawdzić, jak będzie wyglądał cały proces eutanazji na życzenie w świecie wirtualnej rzeczywistości. Na powyższym filmie możecie zobaczyć to na własne oczy.

 

Kapsuła została w całości wyprodukowana w technologii druku 3D i jest bardzo łatwa w obsłudze. Osoba chcąca z niej skorzystać, będzie musiała wrzucić monetę i położyć się w jej środku. Następnie przejdzie specjalny test psychologiczny. Jeśli ten da odpowiedni rezultat, to osoba dostanie specjalny 4-cyfrowy kod umożliwiający uruchomienie procedury uśmiercania.

 

W jej trakcie będzie uwalniany ciekły azot, który obniży poziom tlenu w kapsule. Bezbolesna śmierć, z uśmiechem na twarzy, ma nastąpić w ciągu kilku minut. Zwłoki będą później automatycznie umieszczane w dołączonej do kapsuły trumnie, a następnie będą odbierane przez współpracującą z artystą firmą pogrzebową.

 

Kapsuła ma być z zamysłu wielokrotnego użytku, więc po kilku minutach po śmierci samobójcy, może skorzystać z niej kolejna osoba. Nietschke przekonuje, że Projekt Sarco to kolejny krok na drodze do racjonalizmu i możliwości pełnego decydowania o sobie. Jako że ciekły azot nie jest substancją zakazaną prawnie we wszystkich krajach świata, kapsuła będzie mogła legalnie być używana w dowolnym miejscu na świecie.[/i]

 

Źródło: GeekWeek.pl/CNET / Fot. Projekt Sarco

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/32634/maszyna-do-samobojstwa-cieszy-sie-ogromnym-zainteresowaniem

 

 

:-|:-|:-|:-|:-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurwa na wakacje do Holandii. Ciekawe tylko ile to kosztuje ehh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciekawe czy posiada certyfikat B albo CE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

atonement, klex, carlosbueno, why so serious, ku*wa, koledzy, znaleźliśmy się na tej czyśćcowej planecie po to, by się trochę pomęczyć, a nie jednym guzikiem bezboleśnie uśmiercać? :pirate::pirate:

Wiem, wiem, pierdo*ę głupoty i zalatuje ezo bredniami, ale przecież rzut pod pociąg, z okna wieżowca, do wody, to są olbrzymie koszty dla państwa :lol: A my, jako porządni obywatele, nie chcemy obciążać budżetu? :D :D :D

 

Pod pociąg - bioroboty nie mogą dojechać do pracy i biorą za du*pę ich rodziny, samobójca zablokował im ruch, usuwanie mózgu z torów kolejowych to nie są tanie rzeczy, opóźnienia w firmach i korporacjach.

Z wieżowca - okaleczył innego biorobota, który akurat szedł do pracy i został inwalidą.

Skok z mostu - wynajęcie płetwonurków, paliwo do łodzi, cała akcja poszukiwawcza jest bardziej kosztowna, niż PKB życiowe biorobota samobójcy mostowego.

 

Kapsuła rozwiązująca "problem" zdaje się być najatrakcyjniejszym rozwiązaniem bólu istnienia :-|:-|:-| Rozważałem samobójstwo, myślałem jak to jest, pisałem chyba o tym, ale na obecny stan samopoczucia/wiedzy itd. to ostatnia rzecz jaką chciałbym zrobić.

 

Żeby nie było - jestem tolerancyjny i w pełni rozumiem osoby, które chcą się zaje*ać i nie odczuwać przy tym bólu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie zastanawia parę aspektów działania tej maszyny:

 

Czy rzeczywiście duszenie się z powodu braku tlenu jest takie "bezbolesne"?

Co z możliwymi oparzeniami od ciekłego azotu i innych skraplających się gazów? Te nie są ani trochę bezbolesne- wiem z własnego doświadczenia.

Czy będzie to w jakikolwiek sposób dające się opłacić przez użytkownika? Skroplone gazy wcale nie należą do najtańszych.

 

Owszem, cały proces może wyglądać artystycznie interesująco- w końcu człowiek będzie zamarzał na naszych oczach. Tylko co z tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, nie pierdziel szok, szok to gorszy niż zobaczyć obrzerająca się Kryśkę :shock::shock::shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym mieć coś takiego u siebie prywatnie, traktowałbym to jako wentyl bezpieczeństwa, czyli możliwości uwolnienia się w godny sposób w razie skrajnej beznadziei. Perspektywa wieszania się mi się nie podoba, broni nie mam, to w głowę sobie też nie strzelę. Więc w świadomości mam "konieczność" dalszej męczarni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
atonement, klex, carlosbueno, why so serious, ku*wa, koledzy, znaleźliśmy się na tej czyśćcowej planecie po to, by się trochę pomęczyć, a nie jednym guzikiem bezboleśnie uśmiercać?

Wiem, wiem, pierdo*ę głupoty i zalatuje ezo bredniami, ale przecież rzut pod pociąg, z okna wieżowca, do wody, to są olbrzymie koszty dla państwa A my, jako porządni obywatele, nie chcemy obciążać budżetu?

 

Pod pociąg - bioroboty nie mogą dojechać do pracy i biorą za du*pę ich rodziny, samobójca zablokował im ruch, usuwanie mózgu z torów kolejowych to nie są tanie rzeczy, opóźnienia w firmach i korporacjach.

Z wieżowca - okaleczył innego biorobota, który akurat szedł do pracy i został inwalidą.

Skok z mostu - wynajęcie płetwonurków, paliwo do łodzi, cała akcja poszukiwawcza jest bardziej kosztowna, niż PKB życiowe biorobota samobójcy mostowego.

 

Kapsuła rozwiązująca "problem" zdaje się być najatrakcyjniejszym rozwiązaniem bólu istnienia Rozważałem samobójstwo, myślałem jak to jest, pisałem chyba o tym, ale na obecny stan samopoczucia/wiedzy itd. to ostatnia rzecz jaką chciałbym zrobić.

 

Żeby nie było - jestem tolerancyjny i w pełni rozumiem osoby, które chcą się zaje*ać i nie odczuwać przy tym bólu.

 

A ja wbrew pozorom Liber czekam na coś, co zapewni mi nieśmiertelność. Większość samobójstw jest tworzonych przez problemy finansowe, chociaż były sytuacje spowodowane np. nadmiarem pieniędzy i jednoczesnym wykluczeniem społecznym, przez co "bogacz" wpadał w depresję - jak z Elliotem Rodgerem: https://pl.wikipedia.org/wiki/Elliot_Rodger

Znając przyszłość, i tak w końcu świat stanie się socjalistyczny wskutek rosnącej automatyzacji i praca będzie dla wybranych, coś na zasadzie wolontariatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Reghum,

Znając przyszłość, i tak w końcu świat stanie się socjalistyczny wskutek rosnącej automatyzacji i praca będzie dla wybranych, coś na zasadzie wolontariatu.

 

Przyjemna wizja, ale raczej nie widzę tego, ewentualnie to chyba bardzo daleka przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Odnośnie maszyny to myślę, że takie wynalazki będą promowane, ponieważ jest bardzo wielu ludzi stanowiących obciążenie dla systemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mnie zastanawia parę aspektów działania tej maszyny:

 

Czy rzeczywiście duszenie się z powodu braku tlenu jest takie "bezbolesne"?

Co z możliwymi oparzeniami od ciekłego azotu i innych skraplających się gazów? Te nie są ani trochę bezbolesne- wiem z własnego doświadczenia.

Czy będzie to w jakikolwiek sposób dające się opłacić przez użytkownika? Skroplone gazy wcale nie należą do najtańszych.

 

Owszem, cały proces może wyglądać artystycznie interesująco- w końcu człowiek będzie zamarzał na naszych oczach. Tylko co z tego?

 

W tej kapsule i w exit bagach stosuje się gazy obojętne, takie jak ciekły azot, hel, argon do rozcieńczania tlenu we wdychanym powietrzu i żeby człowiek nie wpadł w panikę oraz nie zaczął walczyć o powietrze, co dzieje się automatycznie w momencie wystąpienia hiperkapnii (nienormalnie podwyższony poziom CO2 w krwioobiegu). Śmierć jest bezbolesna i zwykle towarzyszy jej euforia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×