Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Reghum

Zespół deficytowy.

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, co polecacie na zespół deficytowy na neuroleptykach? Czuję się jakbym miał totalnie zablokowany układ nagrody i miał dystymię/depresję, z dnia na dzień coraz większą.

 

Myślę o:

a) Zmniejszeniu dawki.

b) Dodaniu antydepresantu.

c) Innych wynalazkach:

- Nie mam pojęcia jakich.

 

Na razie utrzymuję się dzięki energetykom, ale one nie powodują większego pobudzenia. Z góry dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
C

Na razie utrzymuję się dzięki energetykom, ale one nie powodują większego pobudzenia. Z góry dzięki.

 

Spróbuj Yerby, to takie energetyki x100

 

Takiego kopa daje, że słów brakuje. Najlepsze stimy mnie tak nie pobudzały. Do tego jest zdrowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmiana na arypiprazol?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps.Małe dawki amisulpridu są stosowane w lekoopornej depresji/to zapewne wiesz/.

 

pitu pitu , pogadaj sobie tyle Twojego .

Chyba ,że mówimy o różnych depresjach .

Mi chodzi o depresję jako piekło za życia . Niskimi dawkami ami to sobie wtedy co najwyżej w dupe mógłbym wsadzić na wywołanie.

stolca .

Juuz bardziej to

 

viewtopic.php?f=11&t=19847&start=14

 

zzYxx,

co u Ciebie , dalej zdychasz ?

Czy się cosik poprawiło ?

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps.Małe dawki amisulpridu są stosowane w lekoopornej depresji/to zapewne wiesz/.

 

pitu pitu , pogadaj sobie tyle Twojego .

Chyba ,że mówimy o różnych depresjach .

Mi chodzi o depresję jako piekło za życia . Niskimi dawkami ami to sobie wtedy co najwyżej w dupe mógłbym wsadzić na wywołanie.

stolca .

Juuz bardziej to

 

viewtopic.php?f=11&t=19847&start=14

 

zzYxx,

co u Ciebie , dalej zdychasz ?

Czy się cosik poprawiło ?

Pozdrawiam.

 

No niestety, dalej zdycham. A głównie przez to, że coś jest nie tak z jelitami. Leki przestały się wchłaniać. Wszystkie przestały po prostu działać. Do tego typowe objawy IBS (biegunki, zaparcia, bóle brzucha, wzdęcia, przelewania). Mam na celowniku celiakię, badania niedługo porobię. Lekarz dał skierowanie na kolonoskopie gdzie jest podejrzewany zanik kosmków jelitowych, które znajdują się w jelicie cienkim, a kolonoskopia bada tylko grube. Nie wiem, może grube też coś pokaże, w co akurat wątpię...

 

Poza tym dostałem info o lekarzu, który ponoć uchodzi za polskiego Dr House'a - ciekawe ile w tym prawdy.

Najpierw muszę ogarnąć jelita, przywrócić działanie leków i wtedy mogę znów rozglądać się za leczeniem choroby głównej.

Jak nie urok to sraczka psia jego mać :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też nic nie czuję i teraz dosłownie się czuję jak ty ZZYXX, kłopot w tym że nie czuję się smutny a zdechły. To musiałem mieć faktycznie za dużo tej dopaminy i może faktycznie teoria dopaminowa schizofrenii i diagnoza się w pełni zgadzała, ale teraz... Po prostu nie chce mi się żyć. Wypiłem 3 energetyki i co? Kiedyś po jednym mania na cały dzień, a teraz nic. Na dodatek chce mi się płakać od rana, nie mam ochoty na nic, nie wiem po co żyję i mam myśli na tle samobójczym. Świetnie bulwo.

 

Dawki tego amisulpridu są duże i może blokują całkowicie układ limbiczny,gdzie trochę tej dopaminy powinno się wydzielić/o ile podpis jest aktualny/Często do amisulpridu lekarze dodają SSRI,szczególnie escitalopram.

 

Tak, nadal biorę 400mg, w piątek wizyta u lekarza chociaż nie wiem czy nie zmniejszyć lub nie brać z 2-3 razy dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co się stało, spałem 6h, wstałem przed 4, i nie mam depresji!

 

Nastrój określam na 7-8/10 bez stanów maniakalnych. Całkiem pozytywny, lekko tylko oczy bolą od niedospania, ale mam te same uczucie zazwyczaj gdy idę do pracy.

Czekam na 6 i idę do sklepu :)

 

Nie wiem czy to będzie utrzymywać się po dawce ami o 7, ale jest całkiem ok :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

reghum co sądzisz? o janie pośpieszalskim? myślisz że odebranie ćpunowi strzykawki jest rozwiązaniem # internet # 0.0.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reghum co sądzisz? o janie pośpieszalskim? myślisz że odebranie ćpunowi strzykawki jest rozwiązaniem # internet # 0.0.0

 

Myślę, że masz ostro nasrane w bani. Nie mam akurat humoru bo od rana każdy mnie wkurza. Nie pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Schizofrenia już nie istnieje trzeba wyłączyć echo mysli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy tylko mi posty one man show przypominają coś na wzór sałatki słownej bądź dezorganizacji myślenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy tylko mi posty one man show przypominają coś na wzór sałatki słownej bądź dezorganizacji myślenia?

 

Tak właśnie jest. Kiedy pytałem się jaki typ schizofrenii (spodziewałem się zdezorganizowanej) zdiagnozowany to też odpisał w ten sposób xD

Ale gość jest bardzo poetycki, to trzeba mu przyznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pytanie. Jak odróżnić depresję od zespołu deficytowego w schizofrenii? Jeśli psychiatra podejrzewa u mnie zaburzenia schizotypowe to do czego mi bliżej? Do czego mogę "podpiąć" mój "brak celu"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej do schizofrenii, niż do zespołu deficytowego. Chyba że bierzesz leki już długi czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jakie leki. Neuroleptyki to brałem tylko Olanzapinę przez kilka tygodni. Obecnie jestem na Risperidonie. Dobrze mi się myśli po tych lekach - tak czysto - bez tego chaosu w głowie.

 

Depresja mi się nasiliła raczej z nerwicy, ale sam w sumie nie wiem co mi jest. Żaden lekarz jeszcze nie powiedział "to na 100% to". Na pewno jakieś zaburzenia na tle schizofrenicznym plus silna nerwica lękowa i natręctw.

 

Kilkudniowe ataki depresji powodują u mnie też alkohol i benzodiazepiny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zależy jakie leki. Neuroleptyki to brałem tylko Olanzapinę przez kilka tygodni. Obecnie jestem na Risperidonie. Dobrze mi się myśli po tych lekach - tak czysto - bez tego chaosu w głowie.

 

Depresja mi się nasiliła raczej z nerwicy, ale sam w sumie nie wiem co mi jest. Żaden lekarz jeszcze nie powiedział "to na 100% to". Na pewno jakieś zaburzenia na tle schizofrenicznym plus silna nerwica lękowa i natręctw.

 

Kilkudniowe ataki depresji powodują u mnie też alkohol i benzodiazepiny.

 

No mi akurat też dobrze się myśli w sensie bez żadnych dodatkowej treści, ale ja zamiast natłoku myśli mam pustkę, jak jestem w łóżku mogę wymyślić jakiś tok myślowy, może dałbym radę na spacerze...

Ale aktualnie nawet nie przeżywam żadnych emocji. Stałem się warzywem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

P.s. jakby ktoś się ciekawił, to samo pisałem (o czuciu niczego pomimo braku depresji) pod koniec 2015, czyli w pierwszym półroczu czwartej technikum:

http://schizofrenia.evot.org/viewtopic.php?t=23417

 

A potem psychoza wróciła wskutek objawów odstawiennych Olanzapiny.

Akurat post wyedytowałem, ponieważ w psychozie wstydziłem się tego co się ze mną dzieje, i miałem zaburzenia lękowe.

Czyli w maju zaczęło wszystko wracać jak nie wcześniej, bo z taka jest data edycji...

Skoro pełnoprawna psychoza potrafi się rozwinąć po półtorej roku od nagłego odstawienia Olanzapiny, z czego przez rok, a przynajmniej po roku był obecny zespół deficytowy (i to nie w pełni bo pamiętam, że post brzmiał ekscentrycznie i "krzykliwie"), a pół roku później już zaczęło mi odwalać, wydaje mi się, że może uda mi się siebie szybko naprawić.

Chciałbym normalnie się czuć... Jeszcze mam znajomych i pracę, więc naprawdę zależy mi na tym, by być operatywnym.

Uważam osobiście że lepsza jest schizofrenia niż zespół deficytowy.

 

Who cares.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

//Edit:

Przypomniało mi się, że w wakacje, ale nie pamiętam czy w 2015, czy w 2016 wylałem przez przypadek wodę na laptopa, wyszedłem na dwór i zacząłem rzucać k*rwami przy rodzicach i dziadkach.

Coś mi się przypomina, że to był okres 2016, bo nie dość że nie potrafię sobie przypomnieć żeby mój jeden z dziadków żył, to na dodatek rozmawiałem z babcią na temat tego, że zaczynam się dziwnie czuć, mam natłok myśli i coraz gorzej ze mną. Chociaż lek odstawiłem w czerwcu 2015 "na papierze", a babcia jest nieogarem więc mogła gadać ze mną nawet miesiąc po "faktycznym" odstawieniu.

Sam nie wiem... Bardziej prawdopodobny wydaje mi się 2016.

 

Szczególnie że to zalanie wodą było drugi raz. Lapka mam od skończenia 18 lat, czyli początek 2015. Zalałem go na zimę, to było pierwszy, potem było lato, sytuacja opisana wyżej i drugi raz.

 

//Dobra mam:

Lek odstawiłem nagle w styczniu 2015, post pochodzi z grudnia 2015. Posty na tym forum, forach zdrowotnych, edycja etc. potwierdzają, że rozwinąłem psychozę na początku 2016.

Co mi się nie zgadza to to, że wydaje mi się, iż klawiaturę najpierw zalałem i kupiłem na zimę, potem na lato, a na poczcie mam na odwrót. Może mi się coś pomerdało.

U psychiatry na papierze lek odstawiłem w czerwcu 2015.

 

Czyli tak:

Odstawienie - styczeń 2015, częściowy zespół deficytowy - koniec 2015, psychoza - rozwój - początek 2016, pójście na studia, rok psychotyczny 2016/2017, początek 2018 - zespół deficytowy, nadal mam brak poczucia niczego i uczucie lekkiej radości.

 

Ehh, nie jestem dobry w kalendarzowych wyliczeniach XD

//Potwierdza to wszystko zdjęcie z okresu wiosennego/letniego w połowie 2016 wrzucone na forum z 0xNear.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiesznie, znów czuję się jak zombie, w sumie nie czuję się senny, ale nic mi się nie chce, muzyka nie sprawia żadnej reakcji emocjonalnej, robienie czegokolwiek nie powoduje reakcji emocjonalnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cholera jasna. Ze mną jest naprawdę źle. Jestem na Abilify już jakieś 7 tygodni i nie czuję żadnych objawów pozytywnych ani negatywnych. Najgorzej jeśli chodzi o zdolności intelektualne. Planowanie czegokolwiek leży totalnie, czuję się jak retard. Pamięć krótkoterminowa to samo. Wszystko najprawdopodobniej spowodowane niskim poziomem dopaminy... Choć jak jest naprawdę tego się pewnie nigdy nie dowiem. Lekarz mówił, że Abilify rozkręca się kilka miesięcy (widział to u niejednego pacjenta). I człowieku weź teraz wytrzymaj w tej ciągłej, okropnej apatii. Ten stan można porównać do zamknięcia się w 4 ścianach, w pustym pokoju przez kilka dni...

Mam niedługo trafić na oddział gdzie wg. mojego lekarza będzie zgromadzenie lekarzy nad moim przypadkiem, żeby wyjaśnić co to jest i jak to leczyć. Ale moim zdaniem to jest czysta schizofrenia prosta - mam identyczne przecież zmiany mózgu, które są opisane na stronie wiki. Więc być może L-DOPA by tu pomogła, ale pojawia się problem downregulacji receptorów dopaminy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, nie wypowiem się. Wydaje mi się jednak, że osoba ze schizofrenią prostą nie ma świadomości swojej choroby:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia_prosta
Dodatkowo nie masz objawów autystycznych, czytaj jesteś apatyczny, ale nie zamykasz się w sobie.

Nie masz też formalnych zaburzeń myślenia które było widać na moim koncie 0xNear.

Nie masz też ambiwalencji.

Zdajesz sobie sprawę z własnej choroby.

Nie spełniasz już połowy kryteriów z wikipedii a ja spełniam prawie wszystkie. Dla mnie jest to jakieś otępienie. Pocieszę cię, bo nie dam rady nic innego zrobić, że za kilka-kilkanaście lat będzie to wyleczalne. Zresztą... Wiem jak to jest. Wiesz, ludzie ze schizofrenii wychodzą rok, dwa, a ja sam miałem dziwne objawy, nadal czasem mam mrowienia na czole, czasem jestem bardziej czasem mniej zamulony i 5 lat miałem wyrwane z życia.
Trzymaj się, i nie dawaj się zgnić chorobie cokolwiek to jest.

Na jaki oddział trafiasz i w jakim mieście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
27 minut temu, one man show napisał:

nowy paragraf 22 zwany paragraf schizofrenii prostej reghuma? :D

Nie, to marnej jakości twój troll. Kolejny z rzędu.

Edytowane przez Reghum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

za stary jestem żebyś nazywał mnie trollem :D

 

po prostu przypomniałem sobie temat w którym prosiłem żeby udowodniono mi chorobę na co ty napisałeś że mam rozluźnienie skojarzeń i spłycony afekt których nie jestem świadomy 🙂

 

btw. kiedy następny wpis na blogu? :P

Edytowane przez one man show

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, one man show napisał:

za stary jestem żebyś nazywał mnie trollem :D

 

po prostu przypomniałem sobie temat w którym prosiłem żeby udowodniono mi chorobę na co ty napisałeś że mam rozluźnienie skojarzeń i spłycony afekt których nie jestem świadomy 🙂

Dobra, widzę że zacząłeś mówić z sensem. I nie, nie miałeś spłyconego afektu tylko chyba niedostosowany... Nie pamiętam.

Ale serio, aktualnie moja schizofrenia to przeszłość i bliżej mi do depresji i zaburzeń schizoidalnych niżeli schizofrenii. Czuję się teraz podobnie co zzYxx czy Mbleblek jak za długo bierze neurolepy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×