Skocz do zawartości
Nerwica.com

wraca przymusowa służba wojskowa


nieboszczyk

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Chongyun napisał(a):

@Dalila_ przestań z tymi kobietami rodzącymi dzieci. Ile tych kobiet teraz rodzi dzieci. Ja mówie o słuzbie wojskowej a nie o stanie wojny. W Norwegii czy w Danii jest służba też dla kobiet. Kobiety też powinny byc uczone jak sie zachować i bronić siebie i kraju, żeby nie trzeba bylo marnowac zasobów na bronienie ich.

Zresztą moja niechęć do zsw wynika z tego, co znam z polskich realiów. Służba w takiej Norwegii to może być ciekawa przygoda bez poczucia bycia w obozie karnym. Zresztą wiem, że tam jest to na zasadzie, że niby obowiązkowa ale chętnych nigdy nie brakuje i jak nie chcesz to nikt na siłę cię tam nie wysyła.

 

No jak mówisz o służbie no to ja jestem żeby kobiety miały też przeszkolenie. Przecież wiesz o tym. A rodzi tyle kobiet ile rodzi skąd wiesz jak by się zachowywały kobiety gdyby połowa mężczyzn wyjechała ileś tam zginęło I w efekcie minus 10 mln osób żyjących w kraju, a do zniszczonego i biednego kraju po wojnie nie kwapilby się nikt wracac 

3 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Czyli faceci nie mają uczuć, nie chcą żyć być szcześliwymi itd.

What gdzie ja coś takiego napisałam?

3 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Czyli już mi nie życzysz dobrze ?? 

Wtf

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

No bo tak jest. Śmierć faceta to po prostu śmierć, a śmierć kobiety to tragedia, metafizyka.

W jakim świecie tak jest? Lol

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Dla wielu jesteśmy po prostu mięsem, nic nie wartym materiałem eksploatacyjnym.

Na szczęście nie wszystkie.

Haha no, na pewno tak gdzieś napisalam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Chongyun i wszyscy budzący się, nie wiecie że można wybrać alternatywę i np odbyć pracę społeczną czy jak to się nazywa, np być opiekunem społecznym czy sprzątać szpital czy coś takiego.  Nie pamiętam dobrze ale jest alternatywą znaczy była i nikt na chama do koszar nie zaciagnal

Burzacy*

Myślę też że w tych czasach jeśli wróci służba to dla obu płci. Za duże zagrożenie wojna 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w tym wszystkim chodzi o to że my nie mamy żadnego wyboru. Nie możemy wyjść na ulice z piorunami i krzyczeć "moje ciało mój wybór". W razie wojny możecie sobie wyjechać za granicę i żyć spokojnie, szukać sobie miłości i szczęścia a my mamy ginąć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ale w tym wszystkim chodzi o to że my nie mamy żadnego wyboru. Nie możemy wyjść na ulice z piorunami i krzyczeć "moje ciało mój wybór". W razie wojny możecie sobie wyjechać za granicę i żyć spokojnie, szukać sobie miłości i szczęścia a my mamy ginąć. 

Jakby mężczyźni zaczęli wychodzić na ulice to niestety ale wyszliby na mięczaków i słabeuszy. Skoro nie jesteś gotowy chronić swój kraj to jak chcesz chronić swoja rodzinę? Niestety mężczyźni- muszę tutaj to przyznać są obciążeni dwukrotnie- ze względu na to, że mają być silni i radzić ze wszystkim ale w gruncie rzeczy nie są terminatorami i nie każdy rzeczywiście się nadaje. Nie wszyscy dostają kategorię A a nawet wielu kombinowało aby uchylić się kiedyś przed obowiązkowym wojskiem. Nawet teraz istnieją kampanie społeczne o tym, że istnieje "męska depresja". Zauważono, że procent samobójstw zdcydowanych znacznie przewyższa procent samobójstw kobiet. To ma na celu pokazać, że mężczyźni też potrzebują pomocy i nie muszą być zawsze twardzi bo takie są oczekiwania społeczne. Jednak wchodząc w rodzinę z tradycją mundurową nauczyłam żyć w strachu w jakimś sensie. Rozumiem czym jest służba i uważam, że czasem należy podjąć ryzyko. Wojna to zło i ważne jest aby wpływowi ludzie byli wybierani "mądrze". Na pewno nie tacy, którzy zagrażają stabilności światu. Tu należy doszukiwać się problemu. Wojny już były i wiadomo, że nie były niczym dobrym i nigdy nie będą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Melodiaa napisał(a):

Jakby mężczyźni zaczęli wychodzić na ulice to niestety ale wyszliby na mięczaków i słabeuszy. Skoro nie jesteś gotowy chronić swój kraj to jak chcesz chronić swoja rodzinę? Niestety mężczyźni- muszę tutaj to przyznać są obciążeni dwukrotnie- ze względu na to, że mają być silni i radzić ze wszystkim ale w gruncie rzeczy nie są terminatorami i nie każdy rzeczywiście się nadaje. Nie wszyscy dostają kategorię A a nawet wielu kombinowało aby uchylić się kiedyś przed obowiązkowym wojskiem. Nawet teraz istnieją kampanie społeczne o tym, że istnieje "męska depresja". Zauważono, że procent samobójstw zdcydowanych znacznie przewyższa procent samobójstw kobiet. To ma na celu pokazać, że mężczyźni też potrzebują pomocy i nie muszą być zawsze twardzi bo takie są oczekiwania społeczne. Jednak wchodząc w rodzinę z tradycją mundurową nauczyłam żyć w strachu w jakimś sensie. Rozumiem czym jest służba i uważam, że czasem należy podjąć ryzyko. Wojna to zło i ważne jest aby wpływowi ludzie byli wybierani "mądrze". Na pewno nie tacy, którzy zagrażają stabilności światu. Tu należy doszukiwać się problemu. Wojny już były i wiadomo, że nie były niczym dobrym i nigdy nie będą. 

Czyli jestem słabeuszem i mięczakiem i jak jestem słabszym psychicznie i bardziej wrażliwym facetem i czasami potrzebuje pomocy wsparcia i nie zawsze sobie radzę to nie zasługuje na miłość, na seks na dobre życie eh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

Czyli jestem słabeuszem i mięczakiem i jak jestem słabszym psychicznie i bardziej wrażliwym facetem i czasami potrzebuje pomocy wsparcia i nie zawsze sobie radzę to nie zasługuje na miłość, na seks na dobre życie eh

Złe wnioski wyniosłeś. Pisze jak postrzega społeczeństwo bo tak jest. Sama spotykam się z komentarzami na temat Ukrainców co robią w naszym kraju niektórzy. Powinni chronić swój kraj a tylko u nas szukają schronienia i kasy. 

Wrażliwość nie jest niczym złym i jestem ostatnia, która by to podważała bo sama posiadam wrażliwość. Zastanów się skąd wzięło się powiedzenie "chłopaki nie płacza". Depresja nie jest selektywna co do mężczyzn czy kobiet- atakuje gdzie ma podłoże. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Chongyun napisał(a):

Rozumiem, ze tez popierasz obowiazkowa sluzbe dla kobiet.

Nie w takim samym zakresie. Na pewno kobiety z sektora medycznego (tez sie zaliczam, jakby co) byłyby potrzebne. Ktos musi walczyc, a inni musza chronic 'tyły', czyli całe zaplecze, itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, którędy_do_lasu napisał(a):

Nie w takim samym zakresie. Na pewno kobiety z sektora medycznego (tez sie zaliczam, jakby co) byłyby potrzebne. Ktos musi walczyc, a inni musza chronic 'tyły', czyli całe zaplecze, itd

Czyli łatwo popierać skoro samemu skończy się co najwyżej na tyłach. Fajnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zresztą zgadzam się tutaj z Hurricanem też z tego powodu, że my nie mamy żadnej motywacji do ewentualnej walki bo nie mamy za bardzo o co walczyć. Jak ktoś ma żonę, dzieci, dom to się czuje zakotwiczony i jakoś ma być za co odpowiedzialny. W naszej sytuacji wiele do stracenia nie mamy tylko nasze życie i nie pozwolimy nikomu go narażać, stać się narzędziem. A jeśli mamy umrzeć to na własnych warunkach.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, którędy_do_lasu napisał(a):

Nawet jesli, to życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Od wieków mężczyzni maja swoje zadania, a kobiety swoje. 

W wielu krajach jest sluzba kobiet i to nie tylko do spraw medycznych.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Chongyun napisał(a):

Zresztą zgadzam się tutaj z Hurricanem też z tego powodu, że my nie mamy żadnej motywacji do ewentualnej walki bo nie mamy za bardzo o co walczyć.

Rozejrzyj się dookoła. Naprawdę?  Nie ma za co walczyć? Żyjesz w jednym z najlepszych krajów do życia jakie istnieją.

Masz dostęp do tego o czym większość świata może jedynie pomarzyć. To, że nie masz rodziny nie oznacza, że nie żyjesz we wspólnocie, która ma swoją historię, idee i potencjał o który warto walczyć i go chronić.

 

Wręcz powiedziałbym, że już bardziej rozumiem ludzi, którzy uciekają przed wojną jeśli właśnie mają żonę i dzieci.

To oni mają kogo chronić bezpośrednio jeśli już taki argument wyciągnąłeś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio odbyłam szkolenie z zakresu bezpieczeństwa. Dowiedziałam się, że nawet mistrzyni Polski w walce wręcz czasem nie ma szans z dorosłym i silnym mężczyzna, który ma doświadczenie w tym zakresie.  Więc genetycznie mamy gorsze predyspozycje i nie zawsze powinnyśmy być bohaterkami 😁 Nie wszystkie kobiety mogą być na pierwszej linii frontu. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Rozejrzyj się dookoła. Naprawdę?  Nie ma za co walczyć? Żyjesz w jednym z najlepszych krajów do życia jakie istnieją.

Masz dostęp do tego o czym większość świata może jedynie pomarzyć. To, że nie masz rodziny nie oznacza, że nie żyjesz we wspólnocie, która ma swoją historię, idee i potencjał o który warto walczyć i go chronić.

 

Wręcz powiedziałbym, że już bardziej rozumiem ludzi, którzy uciekają przed wojną jeśli właśnie mają żonę i dzieci.

To oni mają kogo chronić bezpośrednio jeśli już taki argument wyciągnąłeś

Ale ja nie wiem jak zachowam się w czasie wojny, może włączy mi się agresor? Ja ogólnie jestem przeciwny zsw, nie wiem co zrobie w razie w. Ponowie probe s czy raczej bede chcial ucinac glowy.

 

2 minuty temu, Melodiaa napisał(a):

Ostatnio odbyłam szkolenie z zakresu bezpieczeństwa. Dowiedziałam się, że nawet mistrzyni Polski w walce wręcz czasem nie ma szans z dorosłym i silnym mężczyzna, któremu ma doświadczenie w tym zakresie.  Więc genetycznie mamy gorsze predyspozycje i nie zawsze powinnyśmy być bohaterkami 😁 Nie wszystkie kobiety mogą być na pierwszej linii frontu. 

A czy kula z karabinu wystrzelona przez kobiete zabija slabiej niz w przypadku mezczyzny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Rozejrzyj się dookoła. Naprawdę?  Nie ma za co walczyć? Żyjesz w jednym z najlepszych krajów do życia jakie istnieją.

Masz dostęp do tego o czym większość świata może jedynie pomarzyć. To, że nie masz rodziny nie oznacza, że nie żyjesz we wspólnocie, która ma swoją historię, idee i potencjał o który warto walczyć i go chronić.

 

Wręcz powiedziałbym, że już bardziej rozumiem ludzi, którzy uciekają przed wojną jeśli właśnie mają żonę i dzieci.

To oni mają kogo chronić bezpośrednio jeśli już taki argument wyciągnąłeś

a co ja bym nie chciał coś w życiu przeżyć?? gówno mam od tego społeczeństwa, nie stać mnie na mieszkanie, na pasje na hobby, nie mam się jak rozwijać, w jakim ty świecie żyjesz, jestem sam jak pies i jeszcze mam z uśmiechem na ustach umierać za społeczeństwo, czuję się jak gówno w tym kraju, codziennie płacze i jeszcze mam z radością umierać wtf, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Chongyun napisał(a):

A czy kula z karabinu wystrzelona przez kobiete zabija slabiej niz w przypadku mezczyzny?

Kula musi być dobrze wymierzona. Obecnie noszę okulary bo nie widzę dobrze z daleka 😃 Gorzej jakbym miała położyć na łopatki gościa wyższego ode mnie i cięższego o 20 kg. Jak byłam młoda i wygrałam konkurs szkolny na bieg 400 m dziewczyn wymyśliłam sobie, że mogę na tym dystansie pokonać kolegę 2 lata starszego. Zmierzyliśmy się. On był jeszcze większy ode mnie i miał dłuższe nogi. Poległam 😆

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Chongyun napisał(a):

@Melodiaa też noszę okulary i też większego od siebie nie "położę". I masz racje, że kobiety nie muszą być na lini frontu ale nie oznacza to, że nie mogą odbywać ewentualnej obowiązkowej służby wojskowej.

Jakieś przeszkolenie nie zaszkodzi. Generalnie jak pisałeś, że nie wiesz jak się zachowasz w ekstremalnej sytuacji prawda jest, że nikt do końca z nas nie wie. Na szkoleniu mówili, że jak atakują to mamy robić co możemy. Gryźć, wbijać pazury gdzie popadnie aby chronić życie. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×