Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ciężka nerwica lękowa/... pourazowa


Panpospinany

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Mam 26 lat i cierpie od dziecka na nerwice i depresję.

W rodzinie jako 12letnie dziecko zaczeły się problemy z przemoca w domu. Bylem poniżany, wyśmiewany, wyzywany w każdy możliwy sposób, rownież przy ludziach. Choć zawsze czułem swoją wartość, byłem spokojny, to przez te wszystkie wydarzenia stałem się ziejącym nienawiścią człowiekiem. Mam okropne tiki nerwowe (miałem silne napady jako małe dziecko, ale po okresie dorastania to minęło) - wróciło pare lat temu. Od lat przyjmuje leki psychotropowe na uspokojenie, nasenne, oraz jestem leczony od dziecka na ADHD lekiem Concerta, oraz Ketrelem. Są momenty, kiedy potrafię normalnie żyć i czuje się na wyrost dobrze, mocno dowartościowany (przez pracę) - jednak większość mojego dnia to walka ze sobą, polegająca na spychaniu gdzieś w kąt świadomości obrazów, które mi serwuje podświadomość człowieka, który mi to robił. Wielokrotnie próbowałem się zabić - jestem za słaby, parę razy myślałem nad zabojstwem czynnika, który to we mnie wywołuje. Założyłem jakiś czas temu sprawe na policji o molestowanie psychiczne, teraz z kolei zastanawiam sie, czy ja dam radę przez to przebrnąć. Bardzo pragnę zemścić się za te wszystkie lata. Nie mogę chodzić normalnie do pracy, jestem na II grupie inwalidzkiej, nie czuje się na siłach, jestem słaby, senny, wstydzę się a nawet brzydzę samego siebie (choć bywają momenty, gdy wręcz kocham to życie i swoje ciało oraz własne "ja"). Tiki nerwowe pojawiają się u mnie, gdy tylko zaczynam konstruktywne myślenie o przyszłości, szukając sposobów/próbując obrać swoją drogę, myśląc o swoich pasjach (jestem człowiekiem zamiłowanym w nauce) niestety - rzeczy, które mnie ekscytują powodują tak drastyczne nasilenie się tików nerwowych, które uniemożliwiają mi całkowicie skupienie się na czymkolwiek. Bardzo chcę żyć, nie jestem chyba samobójcą, choć nie chce żyć - to paradoks, ale oddaje moje oddczucia.

Pobudką do napisania tego postu nie ukrywam jest desperackie poszukiwanie pomocy. ja już nie potrafię się na niczym skupić. Miewam, jak już pisałem przebłyski, że jest super - odciąłem się od czynnika stresującego mnie, jednak tak bardzo marzę o rekompensacie, zemście, że spędza mi to sen spod powiek.

Dodam, że do psychiatry chodzę od lat - jeszcze jako nastolatek, liczne poradnie psychologiczne.

Potem zaczął się problem z alkoholem, dawał mi on ulgę, której już nie daje. Nie palę papierosów na ogół, źle się po nich czuję, jednak gdy tylko mnie coś ściska, czuje presję - zaczynam się pocić, trząść, robi mi się słabo, mam arytmie - często to zapijam, paląc przy tym ogromne ilości papierosów.

Cały czas jestem uświadczony przez wmawianie mi że jestem nikim i skończę w rynsztoku - że tak właśnie będzie, choć perspektyw mam masę.

Jeśli znacie jakieś sposoby na tiki nerwowe, oraz nawracającą depresję oraz nieustanną nerwicę - błagam o pomoc.

Dodam, że zauważyłem, że przy nasileniu objawów nerwicowych towarzyszą temu: silne wypadanie włosów - garściami, po 1-3miesiecznym epizodzie apogeum stresu zauważyłem również tak ostrą degradację zębów (choć o nie dbam) - kruszą się, psują od szyjek). Napady płaczu mam średnio 5-6 dni w tygodniu wieczorami najmocniej, choć teraz mieszają się one mocno z obsesyjną potrzebą zemsty -- bardzo chce, żeby ten człowiek poszedł siedzieć, albo chociażby został ukarany w jakikolwiek sposób, ale nie wiem, czy będę miał siłę miesiącami chodzić po sądach i walczyć. Człowiek ten jest niezrównoważony psychicznie i jest zdolny do wszystkiego. Mam w domu zamki wymienione a i tak strach mnie zżera.

Jeśli ktoś zna jakieś skuteczne leki na podwyższenie samopoczucia (przerabiałem ich na prawdę setki w swoim krótkim życiu) a szczególnie na tiki nerwowe? Marzę, żeby skończyć szkołę, został mi 1 semestr i matura, ale nie jest to możliwe ze względu na mój stan psychiczny.

I proszę nie pisać "zapraszam do psychologa" bo non stop chodzę i do psychoterapeutów i psychiatrów.

Moim celem jest po prostu próba znalezienia odrobinki nadziei, zeby pozbyć się tych tików chociaż, nie mogę się skupić ani na pracy, ani nauce, ani na życiu prywatnym. Nie mam nic w tym aspekcie..

Nie liczę na cudy, ale może ktoś z autopsji zna jakieś leki/suplementy/techniki niekonwencjonalne by się tego pozbyć. Jeśli będę miał odrobinę nadziei na poprawę zrobię w tym kierunku wszystko.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×