Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Taurus94

Problemy z seksem wynikiem zażywania amfetaminy?

Rekomendowane odpowiedzi

Problem jak dla mnie mysle ma duże znaczenie. Prawie nic mnie nie podnieca. Czasem jedynie pornografia, bardzo często oglądam, czasem tylko po to żeby doprowadzić się do "końca" mimo, że nie mam na to większej ochoty. Kiedy odkryłem amfetamine (jakieś 3 lata temu) mialem kilka akcji gdzie zaszywalem sie w domu i moglem masturbowac sie całą noc. W koncu zdałem sobie sprawe z problemu. Dzisiaj idąc z partnerką do łóżka nie odczuwam w ogóle przyjemności.Penis nie jest wrażliwy na żadne bodźce jak kiedyś. Musialbym wciągnąć kreskę, oczywiście juz jakiś czas tego nie robie. Jest mi wstyd.Czuję konsekwencje i poczucie winy. Czy jest jakakolwiek szansa żeby rozwiązać ten problem? Czy ktoś może polecić chociaż jakąś lekture, bloga, cokolwiek na ten temat... Co mam w ogóle z tym zrobić? Mam nadzieję, że pomożecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Środki odurzające bez wątpienia wpływają na seksualność człowieka. Na etapie eksperymentowania można mieć wrażenie, że narkotyki podnoszą libido, potęgują doznania i wspomagają życie seksualne. Niestety, pozytywny wpływ narkotyków na życie intymne to tylko złudzenie, gdyż w ostatecznym rozrachunku przyjmowanie narkotyków zawsze ma negatywny wpływ na funkcjonowanie człowieka w ogóle, w tym także na jego życie seksualne. Narkotyki należące do grupy stymulantów (w tym amfetamina) mogą początkowo wywoływać zwiększenie potrzeb seksualnych u przyjmującej je osoby. Jednak z czasem prowadzą do trudności w osiągnięciu orgazmu, a nawet do impotencji. Odsyłam do linka: https://portal.abczdrowie.pl/mieszanka-wybuchowa-narkotyki-i-seks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
.... w ostatecznym rozrachunku przyjmowanie narkotyków zawsze ma negatywny wpływ na funkcjonowanie człowieka w ogóle,....

Jest to nieprawda.

A jeśli prawda, to fajnie byłoby poznać naukowe podstawy wywiedzenia powyższej tezy.

 

Przyjmowanie substancji psychoaktywnych ma statystycznie negatywny wpływ na społeczeństwo.

"Statystyczny wpływ" nie znaczy, że ZAWSZE i KAŻDEGO ów wpływ dotyka.

Największe statystyczne koszty zdrowotne i społeczne generuje picie alkoholu.

Wszystkie inne substancje (z wyjątkiem opiatów) generują mniejsze statystyczne koszty dla jednostki i społeczeństwa, czyli są mniej szkodliwe.

Natomiast na funkcjonowanie jednostek pokroju Witkacego, przyjmowanie rozmaitych substancji miało wpływ inspirujący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W porzadku. Tylko czy da sie to jakoś naprawić? Czy to co opisałem wyżej można włożyć w szufladke "nieodwracalne"

Zdałem sobie sprawę, że seks to temat z którym jednak mam problem. Jak moge wrócić na normane tory? Twrapia? Farmakologia? Gdzie postawić pierwszy krok?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taurus94, Zazwyczaj po stymulantach jest apatia, życiowa apatia i leżą wtedy wszelkie formy aktywność. Oprócz tego, ze człowiek po tym chce sobie zrobić jak najszybciej dobrze (nadmierne jedzenie - serotonina) to jak nic trzeba unikać stymulacji dopaminowych. To sie samo-reguluje i zazwyczaj wraca, w jakiej formie to nikt ci nie powie ale na pewno coś na to można brać, może trittico, ocb? nie wiem. Tez miałem takie apatie i tak dalej ale to po czasie mija, choć pociąg do stymulantów to bardzo groźna sprawa bo niszczysz całą naturalna maszynerie zrywacza. Chęć do działania, cierpliwość, zdolność wykonywania rzeczy złożonych gdzie realizacja/sukces jest daleko odłożony w czasie. Groźny jest też alkohol i trzeba go unikać aby nie pobudzać dopaminą mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrast, bardzo dziękuję za odpowiedź. Prawda, apatia to chyba najlepsze określenie na to co się ze mną obecnie dzieje. W każdej sferze życia. Powoli zaczyna to być męczące. I jeśli tak mam być do końca życia to nie przeżyje go dobrze. Stymulantow unikam. Alkoholu w wiekszych ilosciach już też. Bo zauważyłem, że przy w wiekszych ilościach zaczyna kusić do amfy. Tylko i wyłącznie wtedy. W każdym razie, nie masz pojecia ile nadziei mi dałeś właśnie. Wielkie dzięki! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i tak dobrze, ze nie zrobiłeś sobie kuku pod nazwa- izolacja, nabycie takiego wyplewienia, zdehumanizowania bo potem trudno złapać takie życiowe groove i nie jest to tylko zmiana chemi mozgu ale nawyk unikania, przezywania, przyzwyczajenie. Po tym trudno cieszyć sie z tych małych rzeczy a to niestety jedna z głównych uciech:) Ja bym sobie odpoczął poczekał, może jakies zioła jak nie to może selegilina choć to zadziała jak substytut i tak ci tej aminy jak feta nie podniesie ale moze pomoże w procesie wyrównania tych przekaźników względem siebie. Choć mózg bedzie to próbował robic sam i to pewno mu sie uda doprowadzić do normalności. Pozostają przyzwyczajenia. Chyba lepiej to wychodzi jak sie uprawia wielogodzinny seks z partnerka, sa mniejsze defekty. No i wiadomo jak dojdziesz do siebie to pewno ta myśl,, jest ok ale jak by było jakbym nie brał, lepiej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Izolacja moze nie, ale fobia społeczna chyba bardziej daje się we znaki.. Niestety jakieś defekty da sie zauważyć. Czasem sam nie wiem czy one faktycznie są, czy to tylko moje urojenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ekspert_abcZdrowie,

zazywanie dragów w dłuzszym czasie ma negatywny wpływ na zycie w kazdym aspekcie tego zycia ;) seksualnym i nie tylko seksualny,m ,ale wciaz wielu ulega głupocie własnego umysłu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ekspert_abcZdrowie,

zazywanie dragów w dłuzszym czasie ma negatywny wpływ na zycie w kazdym aspekcie tego zycia ;) seksualnym i nie tylko seksualny,m ,ale wciaz wielu ulega głupocie własnego umysłu

Picie wódy, jak widać, jeszcze większe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dragi i wóda, a dragi z wódą już w ogóle. Ale przestrzegam wszystkich którzy przymierzaja sie do "sprobowania" a mają słaba wole. Potem masz tylko moralniakii jeszcze gorszą samoocenę. Ja mam nadzieję, że opanowalem się w porę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Taurus94, próbowałem amfetaminy i jej pochodnych kilkanaście razy i nie odbiło się to negatywnie na moim zdrowiu. Tak samo nie zachęcam do "sprobowania" alkoholu bo przecież można wpaść w silną i wyniszczajaca chorobe alkoholową. Jedna osoba uzależni się od opiatow, druga od stymulantow, a trzecia od alko...i wszystkie te uzależnienia są tak samo wyniszczajace.

 

tahela ale alko to wchodzi przy weekendowej bibie, co? :) No ale alko jest tak mocno zakorzenione w naszej kulturze, że problemu tej substancji psychoaktywnej, (ktorej "dragiem" nazwać nie możemy tylko dlatego, że jest legalna) ludzie dostrzec nie potrafią i cpunów spycha się na jeszcze dalszy margines, a na alkoholizm i przećpane alkoholem spoleczenstwo mozna przymknac oko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×