Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
elo

Kosz

Rekomendowane odpowiedzi

nie rozumiem ludzi ktorzy widzac basen po brzegi wypelniony gownem po prostu do niego wskakuja zanurzajac sie po szyje a nawet niekiedy nurkujac [*]

 

mniej rozumiem juz tylko siebie i fakt ze po calonocnym zapierdalaniu zamiast sie wyspac przekopuje tutejsze szitposty na przemian smiejac sie i placzac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Znowu gównoburza :roll:

Poczytaj:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4806

 

Naprawdę uważasz, że to gównoburza?

1. Tak, naprawdę tak uważam, bo to była kłótnia dla kłótni. Kolesia już nie ma na forum, nie wiem po co ciągniesz temat, chyba po to, żeby wywołać kolejną.

2. Zdajesz sobie sprawę, że racjonalista.pl to nie jest rzetelne źródło informacji, prawda? To tak jakbym ja Ci podała linka do Frondy (btw też nie uważam ich za rzetelne źródło informacji). W tekście jest pełno wypaczeń. Jak chcesz się dowiedzieć jak naprawdę żyją katolicy, to podpytaj kilku zamiast czytać te farmazony z internetów.

 

Michelea, problem w tym ze i kosciol i biblia mowia, ze zona winna byc posluszna mezowi, a maz winien dobrze ja traktowac. Niby wszystko ok, ALE to nie zaklada rownosci. To relacja opierajaca sie na zaleznosci i podporzadkowaniu tak samo jak relacja rodzic-dziecko. Troska, milosc, ale podporzadkowanie.

Nie chcialabym zyc w takim zwiazku.

 

Na szczescie kobity sie nie daja i nawet te moherowe babcie (a moze szczegolnie one) maja twardsza reke niz ich mezowie. Nie raz sie widzi na ulicy, jakie one sa krzykliwe a oni stlamszeni :D

(acz nie uwazam ze to jest dobre, jest za to zabawne)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Poczytaj:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4806

 

Naprawdę uważasz, że to gównoburza?

Oczywiście, że gównoburza. Przecież z merytoryczną dyskusją ma niewiele wspólnego i coraz bardziej wątpliwe, że będzie mieć, skoro za argument merytoryczny ma w niej służyć link do steku bzdur jakiegoś pseudointelektualnego szmatławca.

...Bo o to wraz z nadejściem ery katolicyzmu, kobiety zostały zniewolone macierzyństwem i zamknięte na siłę jaskiniach..bo tak to by mogły latać po świecie i dawać na lewo i prawo... żałosne, tak samo jak żałośni są ci wszyscy postempowi feminaziści, którzy w ramach wyzwolenia kobiet z obowiązków domowych, zatrudnią sobie sprzątaczki i kucharki by te obowiązki wypełniały i niańki, żeby zajmowały się ich dziećmi... :lol:

Zabierzcie ludzkim samicom gumki, spiralki i inne antykoncepcyjne wynalazki, a zobaczycie jak mocno będą wyzwolone od macierzyństwa. Ani żaden katolicki, mniej lub bardziej urojony nakaz/zakaz nie będzie potrzebny.

 

A to, że kobiety bezdzietne ktoś tam piętnuje, to jest akurat nic dziwnego, bo się je piętnuje na podobnej zasadzie jak każdą inność w społeczeństwie. Nie wiem czemu niby przy bezdzietności miałoby być inaczej. Z resztą na nieżonatych, bezdzietnych facetów też nieraz wywiera się presję, by się ustatkowali życiem rodzinnym ( trudno żeby na facetów, ktoś wywierał presję rodzenia dzieci..)więc kobiety bynajmniej, nie są tu żadnym, szczególnie uciemiężonym wyjątkiem.

 

A wiesz ze kiedys polscy chlopi zaprzegali babe do urzadzenia bodajze zwanego plugiem i one jak woly oraly pole???

Jesli nie wiesz - poczytaj. I zaprzegnij sie, bo widze, ze Ci to pasuje.

 

Pracuje tyle samo, co moj maz, wiec mam prawo i stac nas na to, zeby jadac poza domem i dwa razy w tygodniu zaplacic pani za sprzatanie i ogarniecie ogrodu. Nie musze tyrac, wole aktywnosc intelektualna.

Zapewne Twoim zdaniem powinnam miec dwie opcje:

a) zrezygnowac z pracy zawodowej i naukowej ibyc nieuzytkiem spolecznym, ktorego nic poza mopem w zyciu juz nie czeka;

b) wyjsc o godzinie 7/8/9 rano, wrocic o godzinie 17/18/19 (zalezy od dnia) i zabrac sie za sprzatanie 350 metrow i pucowanie znacznie starszych ode mnie zegarow sciennych pana i wladcy. A bron boze cos zarysowac, bo pan i wladca skaze mnie na banicje! Potem robic obiad, isc wysprzatac garaz i robic w ogrodzie. Spac o 5, pobudka o 6! A weekend? Jaki weekend! Podlogi myc w pracy, w koncu od tego jest sie kobieta, niewazne, ze w zarzadzie, baba to baba!

:lol:

 

Moj maz tez nie ma lapek poucinanych, zeby nie zetrzec umywalki jak sie zachlapie albo nie odlozyc talerza do zmywarki. Chcesz - znajdz sobie pana i wladce i mu usluguj. Nie mozesz nakazac tego innym, zabrac im antykoncepcji i decydowac za nich, kiedy ida do lozka.

W ogole masz meza? Czy sie nie trafil chetny "niepostEMpowy pan i wladca"?

 

PS gumki to raczej sie daje facetom. Poza tym sa przereklamowane, a ich skutecznosc nie do konca taka dobra. Ale pewnie o tym nie wiesz, bo nie mialas z nimi stycznosci.

 

Polecam pietnowanie nierobstwa, przesiadywania w domu, bezrobocia i braku ambicji. Jednostki wybitnie szkodliwe w spoleczenstwie, zyjace na koszt innych.

Albo uwazalania sie nad soba z powodow wewnetrznych - szeroko pojetych.

 

"postempowi"

Robisz "postempy", nie ma co.

 

Pozdrawiam z urlopu ;)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Michelea, problem w tym ze i kosciol i biblia mowia, ze zona winna byc posluszna mezowi, a maz winien dobrze ja traktowac. Niby wszystko ok, ALE to nie zaklada rownosci.To relacja opierajaca sie na zaleznosci i podporzadkowaniu tak samo jak relacja rodzic-dziecko. Troska, milosc, ale podporzadkowanie.

Nie chcialabym zyc w takim zwiazku.

Wszystko należy czytać w kontekście. Nie jest prawdą, że katolickie małżeństwo nie zakłada równości. Nie chcę ciągnąć tego tematu. NN4V nagle ożywia ten wątek, bo chce się mnie przyczepić, nie można się przyczepić literówki jak kilka dni temu, to odkopię stary post. Nie jest tajemnicą, że nie pałamy do siebie miłością, ale serio, nie widzę sensu takiego działania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×