Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dance

Czepianie sie

Rekomendowane odpowiedzi

jestem tu nowy

moj problem polega na tym ze ludzie mnie nie tyle nie lubia, bo da sie mnie lubic, co niestety czepiaja sie i obgaduja masowo, moze nawet nienawidza, czasami mam wrazenie ze niektore jednostki calymi dniami probuja mi dokopac za plecami gadajac o mnie historie pol prawdziwe sprzed lat, a jesli nie calymi dniami, to tylko kiedy jest okazja

mam maly krag znajomych i dziewczyne z drugiego konca miasta

jednak problem w tym, ze grupka osob mieszkajacych blisko na prawde sie mnie uczepila, poznanie kogos tu graniczy z cudem bo caly czas na mnie gadaja (nie zmyslilem sobie tego, wiele kontaktow tak stracilem, bo sie dowiedzieli jakie historie sa na moj temat opowiadane), bylo nawet pisanie na nk do znajomych

nie mam jak funkcjonowac, przyprowadzac tu znajomych/dziewczyne, nawet nie chodzi o to zeby kogos poznac bo mi starczy moje grono, tylko ze wiem jak bylo i wiem ze jesli bedzie jakas interakcja to kolejne osoby odwroca sie do mnie plecami

co moge zrobic w tej sytuacji? mi nie zalezy na kontakcie z tymi ludzmi czy dokopywaniu sobie nawzajem (mozliwe wogole przeciwko tylu osobom?) ale oni od dluzszego czasu postepuja jak wyzej. rozmowa z nimi tez nie wchodzi w gre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, opisałeś cały ten problem w taki sposób że najważniejszą treść ukryłeś, a należy się nad tym pochylić i przyjrzeć. Piszesz o jakieś historii sprzed lat, ale to wszystko, masz konflikt z otaczającymi Ciebie ludźmi, lecz też ominąłeś sedno sprawy. Napisz proszę co według Ciebie mogą mówić za plecami ludzie na twój temat, jaki powód nimi kieruje ( Zrób to szczerze i zanotuj co Ci do głowy przyjdzie). Jeżeli sprawa ta jest dla Ciebie nie znośna, to psychoterapia według mnie byłaby nieoceniona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak pojdedo psychoterapeuty to dadza mi spokoj? Opowiadaja rozne rzeczy, np kiedys "odbilem" jednemu dziewzyne tyle ze ona do niego wrocila i od tego momentu gadaja ze zrobilem jej to na sile a ona nie chciala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, wrogość otoczenia do Ciebie nie wzięła znikąd, przynajmniej nie tak zawzięta jak to opisujesz, coś musi być na rzeczy, może problem jest w Tobie, lecz tego stwierdzić nie jestem w stanie. Jeżeli masz kogoś z kim mógłbyś porozmawiać i zastanowić się nad rozwiązaniem, to wiele byś uzyskał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ludzie Ciebie obgadują to tylko dlatego by poczuć siebie leppiej lub odbić na tobie swoją przecięntość albo swoje niepowowdzenia.

Michał Wiśniewski śpiewał kiedyś o ( ludzkiej zawiści ) "no gadajcie plujcie prosto w twarz nie zgwałciłem nie okradłem żal mi was".

Musisz nauczyć się odpowiadać na teksty ...

 

JA im bardziej słyszę że mnie obgdaują tym czuje że drogą jaką obrałem jest dobra...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo to takie typ osobowości, który wszędzie widzi zło...

Idź do jakiegoś terapeuty, serio.

 

PS - czy wiesz, że większość osób z Twojego otoczenia ma Cię gdzieś? Bardziej stawiam na to, że po prostuckażdy najmniejszy znak bierzesz za zwiastowanie katastrofy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie masz możliwości unikania ich?

 

Albo to takie typ osobowości, który wszędzie widzi zło...

Idź do jakiegoś terapeuty, serio.

 

PS - czy wiesz, że większość osób z Twojego otoczenia ma Cię gdzieś? Bardziej stawiam na to, że po prostuckażdy najmniejszy znak bierzesz za zwiastowanie katastrofy...

:shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Albo to takie typ osobowości, który wszędzie widzi zło...

Idź do jakiegoś terapeuty, serio.

 

PS - czy wiesz, że większość osób z Twojego otoczenia ma Cię gdzieś? Bardziej stawiam na to, że po prostuckażdy najmniejszy znak bierzesz za zwiastowanie katastrofy...

No właśnie. Pępek świata - każdy zajmuje się jego osobą.

Dobrze znany błąd postrzegania, rozdęty do patologicznych rozmiarów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dance, a Ty masz jedynie wrażenie, że Ci ludzie z Twojego otoczenia masowo Cię obgadują, czy jest coś konkretnego co by potwierdzało, że po tej akcji obgadywania z przeszłości, obgadywanie utrzymuje się nadal? ktoś Ci powiedział, że opowiadają o Tobie nieprawdziwe historie, podsłuchałeś czyjąś rozmowę, że uważasz, że to ma nadal miejsce? w jaki konkretny sposób nadal się Ciebie czepiają? czy raczej odbywa się to na zasadzie samonakręcania - że skoro kiedyś obgadywali, to teraz też pewnie obgadują? A Ty sam wobec siebie faktycznie czujesz się w porządku? Bo może to Ty sam, masz sobie coś do zarzucenia, a swoje obawy przerzucasz na innych?

 

 

To jak pojdedo psychoterapeuty to dadza mi spokoj? Opowiadaja rozne rzeczy, np kiedys "odbilem" jednemu dziewzyne tyle ze ona do niego wrocila i od tego momentu gadaja ze zrobilem jej to na sile a ona nie chciala
No i jak niby zmusiłeś tę dziewczynę to bycia Tobą? w jaki sposób tłumaczą/yli to obgadujący?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×