Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Parlan

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich chciałbym się podzielić a może i otrzymać pomoc w tym co mnie dreczy. Otóż mam 17 lat, chodzę do klasy I Liceum. Mniej więcej od drugiej klasy gimnazjum staję się z roku na rok bardziej zamknięty w sobie, nie potrafię nawiązywać kontaktów z innymi. Cała moja historia nabrała siły we wrześniu poprzedniego roku gdy rodzice wysłali mnie do bursy szkolnej , prosiłem żeby tego nie robili bo się będę źle czuł. Oczywiście jak przy każdej takiej rozmowie stwierdzili żebym nie wymyślał wymówek. O tyle dobrze że w bursie mieszkał kolega którego znałem nawet dobrze. Przez pierwsze prawie kilka tygodni roku szkolnego siedziałem cały czas w pokoju wychodząc tylko do szkoły, na stołówkę i do łazienki. Wśród klasy nie mogłem się skupić więc wyszły z tego problemy z nauką, w bursie też ciężko mi się uczyć przy obecności innych . Tak jakoś przetrwałem pierwszy semestr w szkole. Postanowiłem się przenieść do innej szkoły z powodu że nie szło mi dobrze w poprzedniej. Przeniosłem się do szkoły gdzie miałem 2 przyjaciół na których mogłem zazwyczaj polegać. No i nastał najgorszy luty w moim życiu, przyjaciel na którym mogłem polegać popełnił samobójstwo nie mogę się z tym pogodzić do teraz. Zacząłem dusić w sobie wszystkie emocje tak że już powoli tego nie wytrzymuje w pewnych momentach łzy zaczynają zachodzić mi oczy, towarzyszą mi przy tym leki że coś złego może się zaraz stać ale tak się nie dzieje. Nie chcę po tym rozmawiać z rodzicami bo znowu stwierdza że coś wymyślam i na tym się skończy. Powoli już z tym nie wytrzymuje. Czy psycholog pomógł by mi coś w tej kwestii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Parlan, powinien pomoc, masz 17 lat mozesz sie zapisac bez wiedzy rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmowa z psychologiem na pewno by pomogła. Przecież poradzenie sobie z czyimś odejściem to nie lada wyzwanie. Udaj sie tam sam jak najprędzej skoro rodzice nie chcą ci pomóc. A tak przy okazji, jestem w twoim wieku, wiec jakbyś chciał jakoś wiecej pogadać to możesz napisać wiadomość. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×