Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
one man show

jestem psychiczny, nie mam diagnozy,to mówi spojrzenie ludzi

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami myślę, że to nie ja jestem chory tylko Ci ludzie którzy tak na mnie patrzą. ale statystyka jest nie ubłagana. większość ma rację. nawet kiedy szanujemy głos mniejszości.

 

czy choroba psychiczna to diagnoza? bo o tym miał być ten wątek. mówi się wszyscy są chorzy. tylko nie wszyscy mają diagnozę. poważnie? więc dlaczego tylko niektórych się leczy? bo co?

 

bo źle się czują ze swoją chorobą w przeciwieństwie do reszty?

 

ale nie o tym. czy to ludzie są wyznacznikiem, co jest chorobą, a co nie. kiedy wyznacznik czyli diagnoza jest tylko stwierdzeniem. gdybyśmy chcieli stwierdzić, że ktoś jest zdrowy w takim razie powinniśmy go poddać badaniu lekarskiemu, a nie wierzyć na słowo, że z nim jest wszystko w porządku.

 

bo w taki sposób popełniamy błąd logiczny ponieważ uznajemy, że to co weryfikuje stan zdrowia czyli sprawdza czy jesteśmy chorzy odnosi się tylko do jednostek chorych. a nie zakładamy, że jednostki chore są wynikiem diagnozy czyli badania. więc nie możemy uznać, że diagnoza weryfikuje stan zdrowia czyli stwierdza chorobę. ponieważ diagnoza mówi o tym, że jednostki nie przebadane są zdrowe.

 

Inaczej mielibyśmy do czynienia z obowiązkowym badaniem psychiatrycznym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filozof :D Szkoda, że nikt nie odpowiedział :c

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Inaczej mielibyśmy do czynienia z obowiązkowym badaniem psychiatrycznym?

Wtedy badanie psychiatryczne przeprowadzałby psychiatra ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Inaczej mielibyśmy do czynienia z obowiązkowym badaniem psychiatrycznym?

Wtedy badanie psychiatryczne przeprowadzałby psychiatra ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną.

 

Teraz po prostu są niezdiagnozowani. A propos, co myślicie o cytacie Lectera "Proszę iść na jakikolwiek wydział psychologii i popatrzeć, kim są studenci i wykładowcy. Spotka pani albo zwariowanych amatorów krótkofalowców, albo innych zapaleńców z wyraźnymi zaburzeniami osobowości. A i tak są to akurat ci najzdolniejsi."

Gdy patrzę na swoją ciocię, to wydaje się to prawdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest przyjęta pewna norma zachowań i wszelkie odchylenia od tej normy są społecznie stanem mocno nie pożądanym i swego rodzaju zagrożeniem dla ogółu. Pół biedy jeśli zaburzenie ma przełożenie artystyczne jak w domniemanym przypadku van Gogha, gorzej jeśli taka osoba jest twórcza inaczej - blisko czerwonego guziczka z napisem "nie wciskać".. i z odmętów historii po latach wychodzi na światło dzienne jacy to chorzy byli dyktatorzy. Prawda jest taka, że nie rzadko mocno zaburzeni zagrażają i sobie i innym i bez odpowiedniego leczenia się nie obywa a czasem i zupełnej izolacji. Gdyby przebadać wszystkich mogłoby być ciekawie, ale i wtedy wyciągnęłoby się jakąś średnią i ustaliło normatywne zachowanie a wszystko odbiegające od średniej byłoby jak teraz stygmatyzowane, piętnowane, demonizowane, izolowane.. Myślę, że nic na lepsze nie zmieniłoby się w tej kwestii. Nadal normalni zaburzonych paliliby na stosie.. stosie dostosowanym do aktualnego poziomu naszej cywilizacji.

Zgadza się.

Tylko "normalność" jest silnie subiektywna - zależna od środowiska, wychowania etc.

Natomiast wychowanie w pędzie do "normalności" (jako przeciętności) jest szkodliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dla mnie albo coś jest, albo czegoś nie ma. I nie ma co filozofować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Inaczej mielibyśmy do czynienia z obowiązkowym badaniem psychiatrycznym?

Wtedy badanie psychiatryczne przeprowadzałby psychiatra ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną.

 

w zależności co przyjmowalibyśmy za "zaburzenie" psychiczne. bo w taki sposób zachowujesz się jak LECZĄCY mnie ludzie, którzy nie słuchają co do nich mówię i sensowności wypowiedzi i logiki tylko wierzą słowu "zdrowego" na mój temat.

 

I to jest przykre, bo jeżeli nie mam DZISIAJ schizofrenii - bo nie mam książkowych objawów ( ekscentryczność to chyba nie schizofrenia?) to jak możemy twierdzić, że w przeszłości objawy występowały czyli byliśmy chorzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I to jest przykre, bo jeżeli nie mam DZISIAJ schizofrenii - bo nie mam książkowych objawów ( ekscentryczność to chyba nie schizofrenia?) to jak możemy twierdzić, że w przeszłości objawy występowały czyli byliśmy chorzy.

 

choroba nie jest stanem stalym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
choroba nie jest stanem stalym

 

 

rozmawiałem kiedys z doktorem jakimś tam i zadałem pytanie czy bada się ludzi zdrowych ( w sensie takich co wyszli z choroby TEJ) na co odpowiedział, że zamierza o tym napisać prace naukową. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo,jak ktoś powiedział.Psychicznego łatwo poznać,nie musisz być po studiach.Ale widzisz,jak ktoś się zachowuje.Jak,się porusza jak siada,jak odpowiada/

I widzisz,jak on czy ona ma coś z psychiką.

Elo nie zawsze :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja proponuje pie.rdolnąć sobie lobotomie :lol: 100% skuteczności inaczej zwrócimy pieniądze :lol:

 

 

zastanawiam się czy schizofrenia jest nieuleczalna ze względu że nie wymyślono leku. - wczujcie faze jakby wymyślili to farmacja by upadła :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele osób się nie diagnozuje, bo nie widzi w sobie problemu. I dopóki rażąco nie krzywdzą innych, mogą przeżyć całe życie bez diagnozy i już.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiele osób się nie diagnozuje, bo nie widzi w sobie problemu. I dopóki rażąco nie krzywdzą innych, mogą przeżyć całe życie bez diagnozy i już.

 

Masz rację. Jednak twoje zdanie nie odnosi się do postawionego przeze mnie problemu. Bo tak jak zauważyłaś "nie diagnozuje się, bo nie widzi problemu" nie dotyka istoty. Mam na myśli to, że diagnoza powinna być wyznacznikiem kto jest "chory" albo zdrowy'. A nie fakt nie poddania się badaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też no i co :D

mam niby nerwice ale sam w sumie nie wiem :roll:

nerwica brzmi logicznie i sa dowody ale ja nie jestem przekonany

coś ci się znajdzie

nerwica raz na wynos :mrgreen:

i nie dramatyzuj tylko zmien speca :roll: i po problemie tego kwiatu pół światu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja też no i co :D :

jeżeli ty też to już jest nas dwóch. jak będzie nas więcej to założymy partie polityczną

 

mam niby nerwice ale sam w sumie nie wiem :roll:

jeżeli cierpimy na to samo? to już łatwiej będzie nas zdiagnozowaź.

 

nerwica brzmi logicznie i sa dowody ale ja nie jestem przekonany

nerwica to brzmi logicznie :lol: nowe hasło reklamowe jakiegoś leku?

 

coś ci się znajdzie

co się ma znaleź musi się zgubić.

 

i nie dramatyzuj tylko zmien speca :roll: i po problemie tego kwiatu pół światu :lol:

:D - jak oglądałeś mr robot to złapiesz żart.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mr Robot to beznadziejny serial. nie obejrzałam sezonu do końca, bo szkoda mi było życia. Nie masz się czym zachwycać, one man show.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

drugi sezon to już groteska. w sumie w pierwszym też były akcje, jak eliot laptopem wyłącza zasilanie w więzieniu :lol: więc jakbym dostał info, że serial kończy się jak film "pi"

 

to cofnąłbym te słowa i oglądał z wypiekami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jakie słowa byś cofnął? Od kogo to info miałbyś dostać? Nie nadążam za Tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakie słowa byś cofnął?.

 

26 ma się odbyć rozprawa o umieszczenie mnie w ZOL-u ( bo z normalnymi lekarzami nie dane mi jest skonfrontować informacji na temat mojego zdrowia psychicznego) jak cieszyć się w takiej sytuacji życiem kiedy mam 27 lat i nie skończę farmacji, chemii, informatyki na UJ tylko będę wioskowym głupkiem, skazanym na to czy za głośne kichnięcie w nieodpowiednim momencie nie będzie uznane za objaw choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

one man show, zamiast wyjaśnić, jeszcze bardzij to zagmatwałeś. Ale jak chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w 7 odcinku, 1 sezonie i jest świetny Mr Robot *-* Mi się strasznie podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasami myślę, że to nie ja jestem chory tylko Ci ludzie którzy tak na mnie patrzą. ale statystyka jest nie ubłagana. większość ma rację. nawet kiedy szanujemy głos mniejszości.

Większość nie zawsze ma rację. Większość przeważnie decyduje. Nie zawsze za normę uznaje się to co reprezentuje większość.

 

czy choroba psychiczna to diagnoza? bo o tym miał być ten wątek. mówi się wszyscy są chorzy. tylko nie wszyscy mają diagnozę. poważnie? więc dlaczego tylko niektórych się leczy? bo co?

U wszystkich można zdiagnozować jakieś jakieś choroby/zaburzenia itp.. Nie tylko psychiczne. Nie wszystkie trzeba leczyć. Przymusu nie ma. W chorobach psychicznych już się nieco zmienia.

 

bo źle się czują ze swoją chorobą w przeciwieństwie do reszty?

Dokładnie tak. Nie licząc pewnych nielicznych odstępstw.

 

ale nie o tym. czy to ludzie są wyznacznikiem, co jest chorobą, a co nie. kiedy wyznacznik czyli diagnoza jest tylko stwierdzeniem. gdybyśmy chcieli stwierdzić, że ktoś jest zdrowy w takim razie powinniśmy go poddać badaniu lekarskiemu, a nie wierzyć na słowo, że z nim jest wszystko w porządku.

Jak coś działa to się uznaje za sprawne. Zawsze można szukać dziury w całym.

 

bo w taki sposób popełniamy błąd logiczny ponieważ uznajemy, że to co weryfikuje stan zdrowia czyli sprawdza czy jesteśmy chorzy odnosi się tylko do jednostek chorych. a nie zakładamy, że jednostki chore są wynikiem diagnozy czyli badania. więc nie możemy uznać, że diagnoza weryfikuje stan zdrowia czyli stwierdza chorobę. ponieważ diagnoza mówi o tym, że jednostki nie przebadane są zdrowe.

 

Inaczej mielibyśmy do czynienia z obowiązkowym badaniem psychiatrycznym?

W statystykach szacuje się jednostki nie przebadane, które są chore.

 

Jeśli ktoś zgłosi zagrożenie życia (cudzego, własnego), to podejmowane są środki zapobiegawcze. Czy to chodzi o grupkę pijanych kolesi, pozostawioną walizkę na lotnisku, potencjalnego chorego psychicznie, itp. Możesz tylko udowodnić, że nie jesteś zagrożeniem. Co ci zarzucają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W statystykach szacuje się jednostki nie przebadane, które są chore.

możesz powiedzieć coś więcej na ten temat? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×