Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Myszeczka900

Krótko o słuchaniu

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem jak to jest gdy ludzie przechodzą obok Ciebie i pomijają fakt że Ci źle,prosisz by Cię wysłuchano a oni odchodzą ze śmiechem...Śmieją się z twoich łez i mają w dupie że cierpisz.Znam ten ból...Tak nie wiele osób umie słuchać,ja potrafię uwielbiam słuchać uwielbiam pomagać innym dzielę ich smutek i radość.

Mnie nie słuchano gdy płakałam i potrzebowałam chwili rozmowy,ale ja nie odwdzięczyłam się tym samym tylko tym samym osobom które mnie odrzuciły pomogłam im...

Słuchajcie ludzi bo warto...

Piszcie do mnie ja was wysłucham pomogę doradzę i będę z wami na dobre i złe...

gadu:9145493

e-mail:aga_stokrotka@wp.pl

 

Agnieszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki że są jeszcze takie osoby... Myślałam że już nie ma poza terapeutami którzy za słuchanie biorą pieniądze. Może kiedyś się do Ciebie odezwę... kto wie jak starczy mi siły i odwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzięki że są jeszcze takie osoby... Myślałam że już nie ma poza terapeutami którzy za słuchanie biorą pieniądze. Może kiedyś się do Ciebie odezwę... kto wie jak starczy mi siły i odwagi.

 

hehe, był nawet taki śmieszny odcinek z Kiepskim w roli głównej, że brał kasę za słuchanie :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również należę do tych osób, które potrafią pocieszyć, szepnąć słowo wsparcia... Mój problem polega jednak na tym, że nikt nie zadaje sobie chociaz odrobiny trudu, aby wyciągnąć do mnie dłoń, kiedy jestem w potrzebie... Mimo, iż sama jestem pocieszycielką, nie potrafie zaufać ludziom, to jak walka z wiatrakami... Czuję, że żyją we mnie dwie (a czasami i więcej...) odmienne osoby! Czasami sama się gubię... bo nie wiem kim jestem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myszeczka900, a My zapraszamy do pisania do Nas - na FORUM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja również należę do tych osób, które potrafią pocieszyć, szepnąć słowo wsparcia... Mój problem polega jednak na tym, że nikt nie zadaje sobie chociaz odrobiny trudu, aby wyciągnąć do mnie dłoń, kiedy jestem w potrzebie... Mimo, iż sama jestem pocieszycielką, nie potrafie zaufać ludziom, to jak walka z wiatrakami... Czuję, że żyją we mnie dwie (a czasami i więcej...) odmienne osoby! Czasami sama się gubię... bo nie wiem kim jestem...

 

Ja mam podobnie.

Potrafię pomóc innym ale nie sobie.

Również mam opory by zaufać.. może jestem przwrazliwiona, albo doświadczona przez zycie, i boję się mówic o sobie.

Boje się, że ktos może to kiedys wykorzystać przeciw mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ech. Mam to samo...

Czasami czuje się jak jakiś psycholog na kazde zawołanie dla znajomych...

Pomagam im, lubie to. Ma dla mnie ogromne znaczenie że ktoś mi ufa, jednocześnie mam taką moze niepotrzebną potrzebe ratowania świata w okół siebie... ale sobie pomóc nie umiem. I choć inni doceniają moją pomoc i chcą mnie wysłuchać..ja raczej nie umiem się zwierzać.

mam wra zenie że wstydzę przyznać się do tego ze mam problem.

Uchodzę wręcz za osobę niesamowicie odporną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×