Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
PannaNatalia

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Część z Was może mnie jeszcze

pamięta, jakiś czas temu bywałam tu często.

W Wielki Piątek zawitała do mojego domu

Policja z informacją, że 22marca zmarł mój

ojciec. Do tej pory jestem w szoku. Nie

miałam z nim kontaktu przez 16 lat, mama

go zostawiła, bo nadużywał alkoholu. W

głębi serca miałam nadzieję, że jeszcze

kiedyś się spotkamy, że spróbuje nawiązać

kontakt, że wytłumaczy tyle lat nieobecności.

Niestety... nie spotkamy się już w tym

świecie.

Pogrzeb odbędzie się u nas, ponieważ ojciec

nie miał żadnej innej rodziny. Podobno w

mieście, w którym zmarł mieszkał z jakąś

kobietą, ale ona nie wyraziła chęci na zajęcie

się tą sprawą. Jest mi strasznie ciężko, wiem,

że ojciec nie odzywał się przez wiele lat, ale

to nadal ,mój ojciec. Nie mogliśmy pozwolić

na to, żeby MOPS pochował go gdzieś wśród

nieznanych ludzi. Boję się jutra. Nie wiem

czy dam radę iść na pogrzeb. Mam tysiąc

myśli w głowie. Nie wiem nawet dlaczego to

piszę. Czy ktoś z Was był w podobnej

sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno wypłynie z Ciebie mnóstwo emocji i nie raz będą do Ciebie wracać. Nie byłam w takiej sytuacji, ale wyobrażam sobie co musisz czuć.... Pomyśl w sposób, że może dobrze się stało? To jest straszne, ale może gdybyście się spotkali to zawiodłabyś się maksymalnie? Mam nadzieję, że odnajdziesz spokój w tej sytuacji. Przykro mi strasznie. Ja na Twoim miejscu po pogrzebie usiadłabym nad grobem i powiedziała ojcu WSZYSTKO co mogłam mu powiedzieć gdybym się z nim spotkała. Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że powinnaś iść, ponieważ jeśli tego nie zrobisz, możesz mieć do siebie pretensje do końca życia. To ostatnie pożegnanie i jeśli pomimo wszystko nie czułaś do niego niechęci, powinnaś tam być. Nie chodzi mi o żaden obowiązek, tylko o Twój spokój sumienia.

(Mój ojciec też był alkoholikiem i zrobił mi wiele złego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy odnajdę w sobie siłę, żeby tam jutro pójść. Od kilku dni czuję się fatalnie. Mam zaburzenia lękowe od 10lat,
Nie idz, jeżeli nie chcesz. Ojcu wszystko jedno już, teraz jest kwestia co jest lepsze dla Ciebie. Jestes pod opieka psychoterapeuty ? Mysle ze odezwały się w Tobie wszystkie traumy zwiążane z tematem ojciec, taka ostateczna konfrontacja. Jeżeli nie jesteś na to gotowa, to tej konfrontacji nie podejmuj... ale i tak w przyszłości nie da się jej uniknąć. Ja jednak radziłabym w tej sytuacji wesprzeć się specjalistą. Sama sobie możesz nie poradzić i tylko zdołować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy dam radę iść na pogrzeb, bo boję się, że moje nerwy tego nie wytrzymają. Nie wiem, że zemdleję czy cokolwiek innego się ze mną stanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia, chyba poruszenie tematu ojca na grupowej było niewystarczające, jeżeli teraz jesteś taka rozwalona psychicznie. Ja na Twoim miejscu bym nie poszła, jeżeli czujesz, ze to miałoby Ci zaszkodzić. Na grób będziesz się mogła wybrać, gdy się ogarniesz i wtedy się pożegnać... on już zawsze będzie martwy /sorry za dosadność/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet- chyba masz rację...Z racji tego, że ojciec zmarł 22marca i od tamtego czasu jego zwłoki przebywają w kostnicy w innym mieście(jak to strasznie brzmi) pogrzeb nie potrwa długo, szybka msza i pochowanie. Trumna będzie zamknięta, i tak już nie zobaczę go...

 

Odnośnie terapii,to chodziłam i na grupową i indywidualną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani! Myślałam, że mam wszystko za sobą, byłam na pogrzebie, odwiedzam grób ojca, ale nie....Ostatnio przyszedł do nas list zaadresowany na nasz stary adres, zamiast imienia i nazawiska adresata widnieje Nowak(nazwisko zmyślone)żona Jana(imię zmyślone). List był od niej, "kobiety" ojca. Pisała w nim, że dopiero otrząsnęła się ze śmierci ojca, żeby mama wybaczyła, że ta kobieta cytuję"nie chciała honorować grobu"ojca, ale nie mogła się pogodzić z tym, że on ją oszukiwał(nie wiem o jakie kłamstwa chodzi). Napisała, że wszystkie jego rzeczy "rozprowadziła wśód potrzebujących" i wysłała jego wydrukowane zdjęcie, żeby mama wiedziała jak on wyglądał przez ostatnie lata. Zaznaczyła również, że nie była jego kochanką i prosi o kontakt(podała nr telefonu i adres). Zastanawiam się po co ta kobieta napisała? Czego ona chce od mojej mamy? Dopiero się ocknęła? Nie pokazałam mamie tego listu. Jak myślicie, co mam zrobić? Jestem przekonana, że mama nie chce mieć z nią absolutnie żadnego kontaktu. Mówić mamie o liście? Kontaktować się z tą kobietą? Co WY byście zrobili?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jerzyku, takie jest życie i nic na to nie poradzimy....przykro mi :-( Ja właściwie nic nie wiem o ojcu, nie wiem jaki był, co się z nim działo przez 16lat... i jeszcze teraz ten list od jego nie wiem "przyjaciółki"? Podobno na kilka dni przed śmiercią wyrzuciła go z domu... Ojciec zmarł na klatce schodowej w jej bloku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×