Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
JJolanta

Mizofonia czy Nerwica? Co to jest?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie,

Założyłam tutaj wątek z tego względu iż mam ze sobą pewien problem, który nie potrafię rozwiązać. Mam nadzieję, że znajdą się tu osoby, które zechcą mi trochę doradzić... :why:

Może zacznę od podstaw: W dzieciństwie byłam bardzo ambitnym i wrażliwym dzieckiem. Pragnęłam wiele osiągnąć i wkładałam w to całe swoje siły. Przykładowo podczas odrabiania zadań przedszkolnych na każdy błąd reagowałam strasznym krzykiem i zdenerwowaniem. Bardzo szybko też potrafiłam się rozpłakać, chociażby gdy nauczycielka zwróciła mi uwagę, że mam zeszyt w linie a nie w kratkę, albo gdy zwyczajnie byłam wywołana do odpowiedzi przy tablicy. Najmniejszy stres wywoływał u mnie potworne stany lękowe. Będąc w 1 klasie podstawówki moi rodzice się rozwiedli. Zaczął się dość trudny czas i dla mojej rodziny i dla mnie. Chodź nie rozumiałam całkowicie tego co się wokół mnie dzieje, to ta "nadwrażliwość" w jakimś stopniu się u mnie nasiliła. Ponadto zaczęłam mieć dziwne odruchy - plułam na ręce za każdym razem, gdy poczułam, że skóra na nich jest sucha. Doszło do tego, że chodziłam po ulicy z popękanymi do krwi dłońmi (jak wiadomo amylaza ślinowa ma właściwości rozpuszczające). Jakkolwiek to zapewne dziwnie dla was brzmi to tak właśnie było. Te odruchy strasznie denerwowały członków moich rodziny, ale ja nie panowałam nad nimi do końca. Często robiłam je nieświadomie. Z wiekiem mi to przeszło. Teraz mam 19 lat i następny kłopot, który jest związany ze straszną nadwrażliwością na dźwięki/odruchy. Zaczęło się to chyba 1.5 roku temu i nie ustępuje. Wtedy przechodziłam dość trudny okres w swoim życiu i moja psychika także przeszła pewne zmiany. Jestem pewniejsza siebie, bardziej ambitna, wręcz waleczna i nieustępliwa momentami, ale strasznie nadwrażliwa na dźwięki, często nerwowa i przewrażliwiona. Nienawidzę, gdy ktoś mlaska, ziewa (tragedia!), chrapie, chrupie, drapie się, obcina paznokcie, szeleści czymś, stuka łyżką o miskę podczas jedzenia, nuci jakąś melodię, trzaska talerzami/garnkami, obgryza skórki u palców, kaszle, a nawet sam dźwięk oddychania wywołuje u mnie większe nerwy. I nie mówię tu o zwykłym zdenerwowaniu podczas słuchania tych dźwięków, ale o czystej wściekłości, nasilającej się chęci uderzenia kogoś itp. Ponadto gdy słyszę, któryś z tych dźwięków i gdy mam okazję ucieczki, to wychodzę to pierwszego lepszego pokoju i zatykam uszy by go nie słyszeć. :silence: Brzmi jak wariactwo, prawda? Nie wiem czy to jakaś odmiana Mizfonii czy Nerwicy, ale nie jest to coś co ułatwia mi życie, a naprawdę chciałabym się tego pozbyć. Wierzę, że są tutaj ludzie z podobną przypadłością, którzy mają na tyle dobre serce by zwyczajnie podzielić się ze mną swoją historią czy nawet doradzić coś w tej sprawie. Bardzo proszę o odzew,

Z góry dziękuję za odpowiedź! :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja nie mam takiego problemu i nie jestem ekspertem, ale myślę, że to może być coś ze spektrum nerwicowego. Może nie sama nerwica natręctw, ale coś zbliżonego. To plucie na ręce z dzieciństwa kojarzy mi się trochę z kompulsywnym skubaniem skóry albo obgryzaniem paznokci. Odczuwasz jakiś lęk związany z tymi dźwiękami, których nie lubisz? Ogólnie myślę, że rozmowa chociażby z psychologiem mogłaby pomóc dowiedzieć się co to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×