Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam. od paru miesiecy odczuwam smutek,nic mnie nie cieszy. nie pamiętam kiedy ostatnion śmiałam sie. jestem alkocholiczka,ale trzezwa od dwoch lat. stracilam corke,do dzis nie moge sobie wybaczyc ze zrobilam za malo by ja odzyskac. z rodzina jestemn skłócona, nawet wyzócili mnie z domu teraz błąkam sie po znajomych ,nie moge znalesc pracy,calymi dniami mysle o niczym albo o samobójstwie,nie radze sobie ,wszystko mnie nudzi,zle sypiam, jadam w kratke, co chwile chce mi sie płakac juz nie wiem co mam ze sobą zrobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27, co rozumiesz pod pojeciem, ze stracilas corke?

 

Zapisz sie czym predzej do psychiatry i psychoterapeuty, bo masz co robic. Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania, lecz na psychoterapie juz tak (wypisze Ci obojetnie jaki lekarz).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam w toksycznym związku,musiałam odejsc od bartnera lecz nie mogłam zabrac ze soba corki poniewaz grozil mi smiercia, po paru miesiacach zostawil ja w niemczech u znajomych i nie wrocil po nia teraz jest w niemieckiej rodzinie zastepczej a ja na zawsze stracilam z nia kontakt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak to wyglada od strony prawnej, ale moze sprobuj sie zaczac kontaktowac z corka? Nie wiem jakie macie relacje, ale nawet proste gesty (wyslanie listu, kartki na swieta) moga doprowadzic w koncu do czegos wiekszego. W obecnym stanie ciezko byloby Ci sie zajac czyms wiekszym, wiec glownie skup sie na tym co napisalem, na poprawie jakosci swojego zycia. Pomysl od razu o terapii grupowej (jest intensywniejsza, zazwyczaj skuteczniejsza). Dobre dobranie lekow na pewno pozwoli Ci sie skupic na tym co wazne (czyli praca nad soba, znalezienie pracy) i ograniczy objawy (chocby i mysli samobojcze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam mętlik w głowie nie wie co powinnam a co nie gdzie sie udac a gdzie nie no nic nie moge stoje w miejscu jakbym miala betonem nogi skute. niemam do corki nawet adresu jakby sie rozplynela co dzien patrze na jej zdjecie( mam we dwoch telefonach i w tablecie) mam wyzoty sumienia nie moge sie cieszyc z niczego karam sie ze nic nie moglam zrobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27,

też jestem zdania, że powinnaś zgłosić się do psychiatry po leki. To nic strasznego, a leki poprawią nastrój i pozwolą zebrać myśli i ruszyć w odpowiednim kierunku. Psychoterapia też bardzo wskazana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i znow kolejny dzien pustki zalu i smutku. jade dzis sie spotkac z moim chłopakiem,powinnam byc szczesliwa a ja nic nie czuje zero ,wiem ze go kocham a on mnie ale to wszystko przytlacza mi moje uczucia do niego,smutek bierze gore,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem ze powinnam udac sie do jakiegos psychiatry ale to odkładam jak wizyte u dentysty,przez chwilke chce a zaraz zapal gasnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moi bliscy nie rozumieja ze mam problem o wszystko mnie obwiniaja ale nie chca wiedziec dla czego tak a nie inaczej sie zachowuje zero zrozumienia i to tez przyczynia sie do pogłebiania w smutku i ja tez sie obwiniam choc wiem ze specjalnie tego nie robie nie kontroluje tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27,

rozumiem Twoją niechęć do wizyty u psychiatry. Ja męczyłam się tak kilka lat walcząc sama ze sobą (nikt bliski mnie nie rozumiał i życie stawało się nie do zniesienia) aż wreszcie doprowadziłam się do takiego stanu, że miałam już tylko dwa wyjścia: psychiatra lub samobójstwo. Ostatkiem sił z płaczem dotarłam do gabinetu. Leki zaczęły działać po ok 3 tyg. oczywiście nie stał się cud, ale wróciłam powoli do równowagi i do życia.

Teraz wiem, że niepotrzebnie męczyłam się aż tak długo. Dlatego proszę, nie zwlekaj, nie obawiaj się i nie wstydź. Wizyta nie oznacza, że będziesz się leczyć już zawsze, być może wystarczy krótkotrwałe wsparcie lekami, byś wróciła do dawnej kondycji psychicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stracona100,

leki naprawde stawiaja na nogi na tyle ,ze człowiek jest w stanie funkcjoowac, mnie swego czasu umowił do lekarza mój dobry znajomy do swojego kolegi, ale p[oszłam juz sama bo takie miałam załozenie, chociaż chciał mnie zawieźć , było to pare lat temu, ale pomogł mi bardzo wtedy, leki to nie cud ,ale pomagaja dojśc do siebie w krytycznym momencie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27, cześć :smile:

Uważam, że powinnaś też pójść do jakiegoś prawnika, poradzić się co zrobić w sprawie Twojej córki. Inaczej będziesz wciąż zadręczać się i dołować brakiem kontaktu z nią. Poza tym to Twoje dziecko, powinno mieć z Tobą kontakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leków też sie obawiam ,moge sie uzaleznic jak i od alkocholu choc juz dwa lata nie pije,z jednego na drógie uzależnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wątpie julusia zeby prawnik cos pomógł poniewaz mam w papierach ze jaki kolwiek kontakt z nia jest utajniony ze wzgledu na rodzine adopcyjna, gdyby byla w polsce nie byloby problemu,ale prawo niemieckie w tych sprawach jest bardziej ostrzejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27, ile córka ma lat? iidx do psychiatry po leki? jesteś w jakiejs grupie wsoparcia AA jak nie ejstes to poszukaj w okolicy u siebie jakiejs grupy i poszukaj w okolicy darmowej pomocy prawnej

u mnie w miescie jest darmowa pomoc prawna , ja nie korzystałam ,ale znajomi korzystali kolezanka i później kolega przy rozwodzie, pomogli im pozew napisac, w sumie stac ich na adwkata, ale stwierdzili ,ze po co jak moga za darmo i naprawde im sporo pomogli rozgladnij sie za pomoca prawną darmowa w twojej okolicy i za jakimis organizacjami charytatywnymi, które pomoga ci sie w niemczech jakos odnaleźć i np. beda tłumaczyc dokumenty i znaja sie na prawie niemieckim, to raczej w internecie poszukaj , w polandii sa takie organizacje i jak chesz dziecko odzyskac to musisz mieć zaswiadczenia ,ze nie pijesz ,ze chodzisz do grupy AA, takie kwity pomagaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27,

a ona jest adopotowana czy w rodzine zastepczej w końcu , bo to jest róznica spora? jak jest adoptowana to sprawa wyglada trudniej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gaja27,

myślę, że lęk przed braniem antydepresantów jest jak najbardziej naturalny, też to miałam i rozumiem. Jednak jeśli Twój stan jest poważny, możesz sobie bez wsparcia leków nie dać rady. Ja walczyłam długo i poniosłam klęskę.

Te leki zazwyczaj zaczyna się przyjmować w małych dawkach i w przypadku poprawy można (pod kontrolą lekarza) powoli odstawiać.

Jeśli jednak nie jesteś w stanie się przemóc do brania leków, to jak najprędzej wybierz się na psychoterapię.

Jeśli dotknęła Cię poważna depresja, to z każdym dniem będzie Ci trudniej podjąć jakąkolwiek decyzję, nie zwlekaj więc i zrób jakiś krok.

 

Co do sprawy dziecka, myślę, że należy skorzystać z porady prawnej, ale może najpierw troszkę się "podlecz" abyś miała więcej sił do walki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i znów smutek i rozpacz rozrywa mi serce...nie radze se z tym...nie mogę ruszyć z miejsca, najgorsze są noce ...i ta bezsenność ciągle jestem zmęczona,niewyspana,bez energii do życia, nic mnie nie interesuje ani nie cieszy.totalny dół.każdy dzień jest taki sam szary i pusty. w głowie pustka totalna ,wszystko na pużniei i pużniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×