Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość csrpk

Metody leczenia fobii spolecznej (poza lekami)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam serdecznie. Borykam sie juz dlugi czas z problemami lekowymi. Chcialbym sie was zapytac jakie sa inne drogi leczenia poza braniem lekow.

 

Nie dbam juz w tym momencie zbytnio o ryzyko bo jestem w takim stanie, ze zeby normalnie funkcjonowac w pracy (inaczej pewnie bym nie pracowal, wogole nie wiem co by sie ze mna dzialo) biore miedzy innymi clonazepam 3x2mg baclofen 3x25mg. Nie mam raczej problemu z uzaleznieniami bo juz to odstawialem 2 razy na jakies pol roku tylko przychodzily takie momenty jak wyjazd za granice. a teraz zmienilem prace i znalazlem sobie dziewczyne, gdzie klonazepam zaczalem ograniczac do 2x 1mg i nie bralem baklofenu (polaczenie tych obu w moim wypadku daje bardzo dobre efekty).

 

Chodzi mi o jakies metody mnie lub bardziej inwazyjne. Dzieki ktorym mozna uzyskac jakies efekty.. Elektrowstrzasy z tego co sie orientuje sa chyba bardziej na depresje i stany psychotyczne ktorych nie mam. Czy ktos zna jeszcze cos innego??

 

Przemasakra zanim sie to zaczelo mialem multum przyjaciol, duzo dziewczyn wokol siebie, brzydko to zabrzmi, ale moglem wogole wybierac, osoby na tzw posylki ktore chodzily mi do sklepu swiadectwa z paskiem.

 

W porwnaniu do tego co bylo wczesniej moje zycie przypomina druzocaca kleske. Jest calkowita odwrotnoscia tego co bylo. Nie wiem co mam robic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

byc moze nie jest to jakies duze poswiecenie z mojej strony i wiele osob z forum potwierdzilo by tak samo, ale jesli ktos by mi dal tylko 5lat zycia za stan sprzed zaczecie choroby to bralbym to w ciemno, moze nawet rok. ale nie jestem raczej ewenementem i duza grupa powiedzialaby pewnie to samo..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

csrpk, Witaj, rozumiem Cie doskonale, bo mam to samo. Fobia spoleczna to najgorsze doswiadczenie jakie mozna sobie wyobrazic, bo zamyka na swiat, to taka klatka bez wyjscia.

Leki nie pomoga, ta metoda jest niewarta niczego w tym przypadku. Jedynym wyjsciem jest ciezka praca nad soba i zmiana myslenia z pomoca dobrego terapeuty. To kosztuje, czas na NFZ jest czesto niewystarczajacy.

 

Zycze powodzenia, moze nam sie kiedys uda a moze i nie.

 

Ps. Nie brnij w leki, objawy odstawienne w polaczeniu z istniejaca juz fobia sa nie do opisania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tylko moje objawy sa jeszcze takie, ze mam problem z wyslawianiem sie pamiecia robocza i ogolnie zapominaniem co chcialem powiedziec co chwile.. tak bylo na poczatku przynajmniej. z tego pozniej rozwinela sie fobia i nastroje nie powiem ze depresja bo nia nie jest ale sam juz nie wiem co myslec. glownym powodem moich lekow sa te dziwne problemy z pamiecia, co chwile zapominam co chcialem powiedziec, mam juz cos zaplanowane w glowie, gadam o czym i kiedy chce do tego wrocic to nie moge sobie przypomniec wlasciwie to stad te leki i nikt mi nie jest w stanie powiedziec skad to sie bierze.

 

dodatkowo nawet jak pisze, a nie ma ludzi to tez mam z tym duzy problem co by podkreslalo, ze to nie jest jedynie problem spoleczny. ale fakt ze wywoluje duzy lek, kiedy wiem ze bede mial niebotyczne problemy z komunikacja.

 

ciekawe czy jakies leki typowe na pamiec jakas memantyna albo donezepil czy jakos tak by mogly pomoc. nie sa dla mlodych ale jesli chodzi o pamiec to mam konkretnie zorana pacyne.

 

noi wlasnie mialem cos jeszcze napisac na koniec i zapomnialem... :/ je*ac ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

csrpk ja też czasami zapominam co chciałem powiedzieć, szczególnie jak ktoś wytrąci mnie z tematu w towarzystwie i mi się zwykle przypomina po czasie .... ;) Myślę, że to naturalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tylko moje objawy sa jeszcze takie, ze mam problem z wyslawianiem sie pamiecia robocza i ogolnie zapominaniem co chcialem powiedziec co chwile..

 

Gdyby zaczęło się to po braniu clonazepamu byłoby jasne- benzo powoduje niepamięć następczą, a więc właśnie to o czym piszesz. Innym powodem może być jaranie zioła - efekt jest podobny. Jeśli to żadne z powyższych - możliwe, że mylisz przyczynę ze skutkiem, tzn. tak denerwujesz się w sytuacjach społecznych, że nie możesz się wysłowić i zapominasz co chciałeś powiedzieć. Brak koncentracji może też być spowodowany depresją.

Clonazepam to jest straszne g*wno - dostałam od niego psychozy i trafiłam na oddział. Im dłużej go bierzesz tym bardziej prawdopodobne, że to jego przyjmowanie generuje lęki dodatkowo. Przyzwyczajasz się do jakiejś dawki i organizmowi po pewnym czasie brakuje leku - wtedy mimo przyjmowania clona nadal, zaczynasz mieć objawy odstawienne, które są takie jak te, na które oryginalnie zaczynasz brać lek - lęki, napady paniki, urojenia, etc. tylko czasem znacznie silniejsze. To błędne koło.

W grę wchodzą:

-psychoterapia,

-leki pomagające na fobię społeczną z grupy SSRI (znacznie mniej szkodliwe niż clon mimo wszystkich ich minusów), czyli np. paroksetyna

Najlepiej na początek połączyć oba powyższe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
csrpk ja też czasami zapominam co chciałem powiedzieć, szczególnie jak ktoś wytrąci mnie z tematu w towarzystwie i mi się zwykle przypomina po czasie .... ;) Myślę, że to naturalne

tylko ze ja zapominam o czyms, mysle

zapominam co komus mialem w smsie napisac

mam problem rowniez jak cos pisz, m.in. na forum gdzie nie mam stresu spolecznego bo nie ma wokol mnie zadnych osob

i zapominam co chwile co chcialem komus powiedziec

poza tym szczegolnie jak opowiadam cos dluzszego straszna trudnosc powoduje mi sklejenie historii w calosc zeby nabrala sensu

 

a to wszystko razem wziete sprawia ze nie wiem czy to do konca normalne. wg mnie srednio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tylko moje objawy sa jeszcze takie, ze mam problem z wyslawianiem sie pamiecia robocza i ogolnie zapominaniem co chcialem powiedziec co chwile..

 

Gdyby zaczęło się to po braniu clonazepamu byłoby jasne- benzo powoduje niepamięć następczą, a więc właśnie to o czym piszesz. Innym powodem może być jaranie zioła - efekt jest podobny. Jeśli to żadne z powyższych - możliwe, że mylisz przyczynę ze skutkiem, tzn. tak denerwujesz się w sytuacjach społecznych, że nie możesz się wysłowić i zapominasz co chciałeś powiedzieć. Brak koncentracji może też być spowodowany depresją.

Clonazepam to jest straszne g*wno - dostałam od niego psychozy i trafiłam na oddział. Im dłużej go bierzesz tym bardziej prawdopodobne, że to jego przyjmowanie generuje lęki dodatkowo. Przyzwyczajasz się do jakiejś dawki i organizmowi po pewnym czasie brakuje leku - wtedy mimo przyjmowania clona nadal, zaczynasz mieć objawy odstawienne, które są takie jak te, na które oryginalnie zaczynasz brać lek - lęki, napady paniki, urojenia, etc. tylko czasem znacznie silniejsze. To błędne koło.

W grę wchodzą:

-psychoterapia,

-leki pomagające na fobię społeczną z grupy SSRI (znacznie mniej szkodliwe niż clon mimo wszystkich ich minusów), czyli np. paroksetyna

Najlepiej na początek połączyć oba powyższe.

 

clonazepam bralem po to zeby to troche zlagodzic, poki co jeszcze nie jest zle. u mnie nie bylo jarania ziola i innych narkusow w momencie kiedy to sie zaczelo to przykre zdarzenie bylo poprzedzone na dlogo zanim o czyms takim dopiero sie dowiedzialem. jak to zaczelo nie denerwowalem sie tak, to mnie raczej dziwilo i wpadalem w takie lekkie zaklopotanie wtf?? ale najpierw zapominalem co chce powiedziec--->dopiero po jakims czasie jak juz wiedzialem czego moge sie spodziewac pojawil sie lek nooo ale to raczej nic dziwnego. psychoterapia odpada dla mnie probowalem juz ja przerobilem wiekszosc lekow, zreszta pisalem juz na poczatku, one mnie jeszcze bardziej zamulaja, a mi jest potrzebne wlasnie cos na ten "dziwny objaw zapominania co ja mialem powiedziec"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Matka moja była od clonazepamu uzależniona , brała 3x40-60mg

nie wiem czy dobrze napisales;D 3x paczka klonazepamu?? 30x2mg to 60mg :D aczkolwiek jest taka opcja. Ja klonazepam traktuje narazie jako zlo konieczne (bez tego ciezko byloby mi pracowac, pewnie nie dalbym rady wsrod ludzi, musze pomyslec nad jakims silnym antydepresantem ktory ma silny wplyw na fobie spoleczna.. napewno nie ssri moze ten nowy brintelix albo wroce do wenlafaksyny chociaz wolabym czegos ewentualnie lepszego.. pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Matka moja była od clonazepamu uzależniona , brała 3x40-60mg

nie wiem czy dobrze napisales;D 3x paczka klonazepamu?? 30x2mg to 60mg :D aczkolwiek jest taka opcja. Ja klonazepam traktuje narazie jako zlo konieczne (bez tego ciezko byloby mi pracowac, pewnie nie dalbym rady wsrod ludzi, musze pomyslec nad jakims silnym antydepresantem ktory ma silny wplyw na fobie spoleczna.. napewno nie ssri moze ten nowy brintelix albo wroce do wenlafaksyny chociaz wolabym czegos ewentualnie lepszego.. pozdro

 

tak masz racje 4-6 mg ;) Sorka

 

Jak początkowo popszedłem do psytchiatry i przepisał mi parogen 20mg to po scianch chodziłem 3 dni hehehehe poszedłem do swojego lekarza POZ i długi czas byłem na pramolanie , jednak z czasem okazało sie ze był za słaby , udałem się wiec do lekarza psychiiatry i dał mi Tianesal które w ostatecznej dawce było 1-1-2 no i miało to dobre działanie ;) leczenie zakonczyłem a problem powrócił jak bumerang

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Matka moja była od clonazepamu uzależniona , brała 3x40-60mg

nie wiem czy dobrze napisales;D 3x paczka klonazepamu?? 30x2mg to 60mg :D aczkolwiek jest taka opcja. Ja klonazepam traktuje narazie jako zlo konieczne (bez tego ciezko byloby mi pracowac, pewnie nie dalbym rady wsrod ludzi, musze pomyslec nad jakims silnym antydepresantem ktory ma silny wplyw na fobie spoleczna.. napewno nie ssri moze ten nowy brintelix albo wroce do wenlafaksyny chociaz wolabym czegos ewentualnie lepszego.. pozdro

 

Jeśli masz wrócić do wenli to lepiej wypróbuj paroksetynę. Z grup innych niż SSRI na fobię stosuje się też moklobemid (jest o tyle dobry, że nie powoduje żadnych dysfunkcji seksualnych).

A ile masz lat właściwie? Zastanawiam się czy jakaś choroba neurodegradacyjna wchodzi w grę: w młodym wieku może się tak objawiać stwardnienie rozsiane, może to też być niedoczynność tarczycy, obturacyjny bezdech senny - trochę jest możliwych przyczyn. Może warto byłoby pójść do neurologa, zbadać poziom hormonów tarczycy? No i na terapię się zapisz koniecznie, bo

 

leczenie zakonczyłem a problem powrócił jak bumerang

 

i ja mam podobnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Matka moja była od clonazepamu uzależniona , brała 3x40-60mg

nie wiem czy dobrze napisales;D 3x paczka klonazepamu?? 30x2mg to 60mg :D aczkolwiek jest taka opcja. Ja klonazepam traktuje narazie jako zlo konieczne (bez tego ciezko byloby mi pracowac, pewnie nie dalbym rady wsrod ludzi, musze pomyslec nad jakims silnym antydepresantem ktory ma silny wplyw na fobie spoleczna.. napewno nie ssri moze ten nowy brintelix albo wroce do wenlafaksyny chociaz wolabym czegos ewentualnie lepszego.. pozdro

 

Jeśli masz wrócić do wenli to lepiej wypróbuj paroksetynę. Z grup innych niż SSRI na fobię stosuje się też moklobemid (jest o tyle dobry, że nie powoduje żadnych dysfunkcji seksualnych).

A ile masz lat właściwie? Zastanawiam się czy jakaś choroba neurodegradacyjna wchodzi w grę: w młodym wieku może się tak objawiać stwardnienie rozsiane, może to też być niedoczynność tarczycy, obturacyjny bezdech senny - trochę jest możliwych przyczyn. Może warto byłoby pójść do neurologa, zbadać poziom hormonów tarczycy? No i na terapię się zapisz koniecznie, bo

 

leczenie zakonczyłem a problem powrócił jak bumerang

 

i ja mam podobnie.

 

 

Dzieki piekne, za pomysly. zaraz sie po kolei odniose do tego co napisalas.

 

Wenla jakos tam dzialala, czemu uwazasz, ze jest slaba??

Moklobidu akurat nie przerabialem, boje sie, ze moze byc ciut za slaby. Poza tym w jakims stopniu posiada wlasciwosci stymulujace, a u mnie nawet kawa powoduje lęki i jakos dziwnie splyca emocje, co tez jest moim drigim problem oprocz fobii.

 

Mam 28lat, niedawno nawet konczylem urodziny. Problemy zaczely sie zupelnie,znikad, nie moge uchwycic zadnego powodu jak mialem dokladnie 15lat (czyli 13lat leczenie bez namacalnych skutkow niestesty...

 

Bylem 2x w szpitalu wiec wiekszosc badan robilem. Sam duzo chocialem po lekarzach bo mam dzieki Bogu prywatna opieke. Mialem, tomografie, rezonans, tarczyce tak samo, chyba wszystko;D co sie da

 

Mam bezdech senny, wyczytalem ostatnio w ksiazce zadbaj o swoj mozg, ze bezdech rowniez moze bardzo niekorzystnie wplywac na mozg. Kiedys o tym slyszalem ale puscilem to miedzy uchem.. W ksiazce pisalo co innego troche sie wystraszylem, zapisalem sie do laryngologa i pozniej mam isc ewentualnie do gastroeneorologa(czy jakos tak;D)

 

Terapia na mnie nie dziala, tak mi sie wydaje przynajmniej, chodzilem polotra roku i do kilku specjalistow wiec ktorys musial miec pojecie ale nie czuje tej 'magii' ;)

 

W moim przypadku sa to czynniki jakies neurobiologiczne, nie umyslowe... Po prostu mam strasznie duzy problem zeby formulowac wypowiedzi, ciezko mi wydusic slowa z siebie, jest to dla mnie stasznie absorbujace. Nawet jak cos pisze to sprawia mi to rownie duzy wysilke. Zaczelo sie wlasnie od tego powoli, ze mialem cos powiedziec i z glowy ulatywala mi mysl co wprawialo mnie w duze zaklopotanie. Cos jakbys miala nakrecony na pamiec ustny egzamin i e jego trakcie wypodlo ci nagle co mialas powiedziec i nie moze sobie przypomniec. Chodzi mi o stan w jakim sie znajduje, zdarza sie to bardzo czesto, praktycznie nieustannie. Niestety.

 

Zbadam koniecznie ten bedech senny nie wiedzialem, ze moze miec az takie znaczenie..

 

Dzieki wielkie i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi lekami to jest różnie - mnie wenla doprowadziła w stan dzikiej nerwicy (mój organizm zdecydowanie nie radzi sobie z większą ilością noradrenaliny). Na każdego to jakoś inaczej działa, więc podrzucam Ci po prostu jakieś pomysły; sama jestem ujowy ekspert, bo przecież leczę się bardzo długo bez żadnych rezultatów, chyba, że za dobry rezultat uznać to, że żyję, a przerobiłam już całą aptekę.

Na ten bezdech wpadłam, bo ostatnio wprowadzono nowe prawo - osoby ze stwierdzonym i nieleczonym bezdechem mają mieć zawieszone prawo jazdy: podobno tak silnie wpływa to na zaburzenia koncentracji.

http://www.medexpress.pl/start/czy-kierowcy-z-bezdechem-sennym-straca-prawo-jazdy/62786/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzieki za ten bezdech i tak czytalem, ze ma duzy wplyw w ksiazce, ale jescze mnie utwierdzilas w przekonaniu. Co do mnie wenla ma dzialanie ostro pobudzajce, ale w takim stopniu, ze jestem po prostu bardziej pewny siebie. noradrenalina w moim przypadku raczej dziala korzystnie. nie wiecie jak jest przy tym z funkcjami seksualnymi?? jesli o wenle chodzi?? pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wenla może powodować zaburzenia seksualne, ale wiadomo, że nie u każdego coś takiego wystąpi. Na liście SSRIowych kastratów jest chyba jakoś w połowie stawki, ale wiadomo, że co "ludź" to inna reakcja - wg mnie, skoro są ludzie, którzy mogą mieć życie seksualne na paroksetynie, to wszystko na tym świecie jest możliwe, więc próbuj - a nuż Ci się uda 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co do libido do pamietam, ze bylo dosyc spore ciekawe czylko jak z ta druga kwestia, moze nawet wazniejsza;D nie sprobuje nie zobacze chyba :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że jak wtedy było libido to i teraz będzie, a jak jest libido, to i hydraulika będzie działać 8) U kobiet to jest jednak cholera bardziej skomplikowane :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

no wlasnie ja po paroksetynie bylem napalony a jak wiadomo po ssri temat jest troche miekki ze tak powiem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale z drugiej strony tez cos musi w tym byc co mowisz. chociaz libido a erekcje niestety nie zawsze chodza w parze. wystarczy na amfetamine spojrzec..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×