Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ktoś mnie kocha, szanuje, a ja...


Rekomendowane odpowiedzi

Zosia_89 M. natomiast wychodzi z założenia, że albo będziemy (i wciąż twierdzi, że będzie się o to starał, choć już dawno powinien zauważyć, że ja na to nie zasługuję), albo wyjedzie do Gdańska (!).

Durne poczucie winy. Jak najbardziej zasługujesz na szczere uczucia i wierzę, że pomimo zwichrowań w końcu znajdziesz mężczyznę, który wyprostuje Twoje zdanie na swój temat. Zgadzam się z tym, że fajna i ładna dziołcha z Ciebie, lubię Cię. ;)

Gość wyraźnie rozminął się z rozsądkiem i postępuje niekonsekwentnie. Ty już wiesz, co o nim sądzę. ;)

Trolololololo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Durne poczucie winy. Jak najbardziej zasługujesz na szczere uczucia i wierzę, że pomimo zwichrowań w końcu znajdziesz mężczyznę, który wyprostuje Twoje zdanie na swój temat. Zgadzam się z tym, że fajna i ładna dziołcha z Ciebie, lubię Cię. ;)

Gość wyraźnie rozminął się z rozsądkiem i postępuje niekonsekwentnie. Ty już wiesz, co o nim sądzę. ;)

Kurczę, całą nadzieję pokładałam w terapii, którą sobie znalzłam, a tu się okazuje, że prawdopodobnie ta grupa w ogólenie ruszy... No cóż, ciągle wiatr w oczy ;)

Będę dalej czekała na księcia z bajki :)

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z tym, że fajna i ładna dziołcha z Ciebie

 

O tak, popieram :D I żeby nie było, nie chodzi o żadne podlizywanie się czy coś :) ;P

 

Będę dalej czekała na księcia z bajki :)

 

To już nie zmieniasz orientacji? :D Haha :)

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oh, nie dość żę tyle problemów, to jeszcze taki dylemat do przemyśleń dochodzi... ;)

 

Bo księżniczkę z bajki trzeba znaleźć, ocalić z jakiejś smoczej wieży albo coś, a książę może sam się zjawi - nie musi na białym koniu, może tramwajem (nie jestem wymagająca) ;)

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pacząc na stereotypową,rozpieszczoną arystokratke/zołze/whatever,którą to smok porywał,a potem rycerz ratował...chyba obaj mieli/mają skłonności masochistyczne :lol: (uprzedzając,to szydera w niczyim kierunku) just troll z stereotypu/przysłowia : D...

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arhol coś w tym jest :) Zresztą.. gdyby obejrzeć każdą bajkę od końca, nie wyglądałoby to różowo - każdy książe rozwodzi się z księżniczką i wysyła ja do smoczej wieży, złej macochy, krasnoludków etc. etc. ;) BTW Bardziej życiowe.

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cheiloskopia,

To nie prawda,że każdy książę rozwodzi się z księżniczką,prawdziwy książę ratuje księżniczkę,

wyprowadza ją z jej wieży,kruszy kajdany i przywraca jej wolność

Edytowane przez Gość

Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cheiloskopia,

To nie prawda,że każdy książę rozwodzi się z księżniczką,prawdziwy książę ratuje księżniczkę,uwalnia

ją z jej wieży i przywraca jej wolność

Mowa była o odwróconej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, Filip, Filip. Widzę, że podrywasz naszą cheiloskopię. :D

 

Moja była zaczęła się już tak mocno zachowywać, jakby chciała ode mnie żebym był księciem wszystko wiedzącym, więc nie wiem czy ja bym podołał wymaganiom cheiloskopi... ;)

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja była zaczęła się już tak mocno zachowywać, jakby chciała ode mnie żebym był księciem wszystko wiedzącym, więc nie wiem czy ja bym podołał wymaganiom cheiloskopi... ;)

 

Ha ha :) nie jestem szczególnie wymagająca, ale na chwilę obecną mam dość facetów, związków i w ogóle ;)

Gdyby faktycznie ktoś (niezależnie od płci) zaczął do mnie podbijać - uciekłabym jak Struś Pędziwiatr :lol:

Na chwilę obecną jestem i jeszcze przez dłuższą chwilę będę tzw. RASOWĄ SINGIELKĄ :D

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89 M. natomiast wychodzi z założenia, że albo będziemy (i wciąż twierdzi, że będzie się o to starał, choć już dawno powinien zauważyć, że ja na to nie zasługuję), albo wyjedzie do Gdańska (!).

Durne poczucie winy. Jak najbardziej zasługujesz na szczere uczucia i wierzę, że pomimo zwichrowań w końcu znajdziesz mężczyznę, który wyprostuje Twoje zdanie na swój temat. Zgadzam się z tym, że fajna i ładna dziołcha z Ciebie, lubię Cię. ;)

Gość wyraźnie rozminął się z rozsądkiem i postępuje niekonsekwentnie. Ty już wiesz, co o nim sądzę. ;)

My sądzimy. :lol:

 

Oj, Filip, Filip. Widzę, że podrywasz naszą cheiloskopię. :D

Papug. :mrgreen:

 

O, widzisz. ->

 

cheiloskopia,

To nie prawda,że każdy książę rozwodzi się z księżniczką,prawdziwy książę ratuje księżniczkę,

wyprowadza ją z jej wieży,kruszy kajdany i przywraca jej wolność

:D

__regvar __no_init volatile unsigned char flags

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cheiloskopia, Myślałem o eksploracji, ale Twoja opcja też jest fajna. :mrgreen:

 

Wiem,że to tylko bajka z tą księżniczką,tylko że w każdej bajce są ukryte jakieś prawdy a jedną

z tych prawd jest to,że każda kobieta posiada swoją własną "wieżę", która ją więzi;)

Może nie każda, lecz wiele. :smile:

__regvar __no_init volatile unsigned char flags

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warrior11 W tej bajce jest akurat tyle prawdy, że kiedyś były księżniczki i byli książęta :D

Ale tą "wieżę, która ją więzi" można nieco urzeczywistnić - moją jest nerwica lękowa i poczucie winy (zakładając, że mam cokolwiek z niegdysiejszej księżniczki) ;)

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cheiloskopia, Myślałem o eksploracji, ale Twoja opcja też jest fajna. :mrgreen:

 

Właśnie tego słowa mi brakowało... "eksploracja" - roztargniona jestem ostatnio ;) Zastąpiłam więc je zupełnie niedwuznaczną penetracją :)

Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×