Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...


madeline20

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 20.10.2024 o 19:50, take napisał(a):

 Największe OCD mogłem mieć na punkcie religii katolickiej, kary za grzechy, sakramentu pokuty. Znacznie ograniczyłem praktyki religijne (nie chcę kogokolwiek gorszyć!), mam większą wiedzę na tematy religijne, moja "psychika" uważa nieodwracalne potępienie za zupełne przeciwieństwo przebaczenia i dobroci i dostaje ""urojeń"", że katolicyzm, protestantyzm, islam i inne surowe religie to gigantyczne kłamstwo, podstęp zła i herezja.

 

Polecam "Zeszyty Miłości Pełne" z kanału Blisko Rahamim na youtube i odmawianie koronki do Miłosierdzia Bożego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.12.2024 o 10:30, dk1982 napisał(a):

Skupienie się na chwili obecnej, na "tu i teraz", może pomóc odzyskać poczucie kontroli i zacząć dostrzegać piękno, które jest wokół, zamiast zatracać się w przeszłości czy lęku o przyszłość.

łatwo mówić, trudniej wykonać 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Marcin 800 napisał(a):

Cały czas nad tym pracuje ale jakoś nie chce do głowy wejść bo myśli cały czas krążą w głowie i kiedy o jednej przestaje myśleć to druga wskakuje 

Znam to bardzo dobrze 🤡 Obecnie pracuję nad puszczaniem kontroli. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej jak sobie radzicie w pracy przy ludziach jak są np wredni i wiesz że gdzieś za plecami naśmiewają się z ciebie wtedy myśli w głowie wariują i nerwica się nakręca i człowiek sam się nakręca pózniej a jak zobaczą że jesteś słaby to jeszcze gorzej będą po tobie jeździć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.03.2025 o 20:30, Marcin 800 napisał(a):

Hej jak sobie radzicie w pracy przy ludziach jak są np wredni i wiesz że gdzieś za plecami naśmiewają się z ciebie wtedy myśli w głowie wariują i nerwica się nakręca i człowiek sam się nakręca pózniej a jak zobaczą że jesteś słaby to jeszcze gorzej będą po tobie jeździć 

Moja rada.... z chamstwem trzeba po chamsku.

Odcinasz się od patoli a jak nie pomoże to konkretna awantura. 

Raz konkretnie i spokój. 

Nie trać czasu na ludzi którzy nic do Twojego życia nie wniosą.

Skup się na sobie i wartościowych osobach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, po miesiącu dobrego samopoczucia znowu dołek... :( Od tygodnia gorzej się czuję, znowu OCD się odezwało. Moja lekarka do wenlafaksyny 300 mg przepisała mi sertralinę 50 mg przez 14 dni, jak nie będzie poprawy po 14stu dniach mam zwiększyć do 100 mg. Niezłe combo... aż się przeraziłam jak to zobaczyłam. Na razie sertrę zjadłam wczoraj i dziś. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten powrót dołka po chwili spokoju jest strasznie frustrujący… Zwłaszcza kiedy OCD znów daje o sobie znać i człowiek czuje się jak w kółko w tym samym miejscu. Te kombinacje leków potrafią też trochę przestraszyć, serio – sama nazwa i dawki potrafią przytłoczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje OCD polegało na ciągłej niepewności czy trzymam np. smartfon w dłoni, czy widzę daną godzinę... Czy mam ubrania na sobie ponieważ miałem myśli że jestem nago. Miałem też tak że chodziłem równo z kostkami brukowymi, chrząkanie. Częste mycie dłoni aż do stopnia pękania skóry dłoni i krwawienia... Do tego miałem też myśli magiczne że "13" daje pecha czarny kot daje pecha a żeby ten pech się nie wydarzył to musiałem ciągnąć mocno za włosy czyli już objawy trichotillomanii :( Dodam że moje OCD jest wieloletnie, już od szkoły podstawowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 10.06.2022 o 17:40, Gość User7374 napisał(a):

Ja mam taki sposób na natrętne myśli - zwrócić się do nich udając, że mi przykro - sorry natrętne myśli, ale jestem zajęty. I zająć się czymś bardzo wciągającym, jak układanie puzzli. I tak za każdym razem. Tak samo jak w przypadku natrętnych ludzi, żadne natrętne myśli nie będą chciały znać takiego wiecznie zajętego człowieka 

Ja robie tak, ze pozwalam tym myślom sie ‚wygadac’, analizuje to, ruminuje do granic możliwości i absurdu. Może to trwać długo w ciagu dnia, ale raz. I z takim założeniem, ze teraz mam na to czas a później już nie wracam do tego. Potem te myśli mogą wrocic oczywiscie, ale wtedy mam tak: już nic nowego nie wymysle, wszystko rozkminilam, zajelo mi to masę czasu wiec stop bo nic więcej w temacie nie dodam. I pomaga mi to w większości przypadków. W moim przypadku zajmowanie sie czyms innym

nie działa, bo potem wyskakują nie wiadomo kiedy i jestem tym zmeczona. I mam takie poczucie ‚niedokminienia’ ze za szybko je odpuściłam a pewnie coś tam jeszcze sie czaiło do obrócenia na wszystkie strony;) Albo wybuchną noca ze zdwojoną siła. Zajmuje sie czyms innym, ale dopiero po tym rytuale rozpieprzenia tego gowna na najmniejsze atomy;)

dodam tylko ze to mój sposób na chłopski rozum, tak sobie wypracowałam i nie wiem czy tak powinno sie robić, wiec w razie wu nie róbcie tego w domu:p 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Verinia napisał(a):

tak robiłam w szpitalu, doradził mi to młody psycholog i... naprawdę pomogło. Stworzyłam sobie później z tej myśli cos pozytywnego. Jakoś ją przekształciłam.

Serio? O to dobrze wiedzieć, ze to dobry krok:) jakos intuicyjnie metoda prób i bledow do tego doszłam i w miarę działa:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

tyrałam się tą myślą, na siłę, żyłam i funkcjonowałam z nią. Różnie bywało, ale ogólnie poprawiało się i udało mi się zrobić "alter ego" tej myśli na moją korzyść. Czasem się pojawia, ja ją wykorzystuję pozytgywnie i mija, choć nie zawsze od razu. Ogólnie myślę, że się udało ;) i chyba właśnie to zadziałało. A natręty miałam bardzo długo, wieeele lat.

Jeszcze sobie coś przypomniałam co robie (nawet chciałam użyć teraz czasu przeszłego bo faktycznie coraz mniej tego 🙂 ), jak już rozbijam to gowno na atomy to robie najgorsze scenariusze i im tak jakby przytakuje, czyli myśl - a co jak x -> no to będzie x. A co jak coś tam … no to coś tam, trudno. To akurat mi ktos podpowiedział;) oczywiscie nie ze wszystkim to działa, bo np.cos związanego z osobami 3/zdrowiem/zyciem ich, no to nie, ale takie wkurwiajace natręctwa związane z raczej bzdurami i nierealnymi scenariuszami lub rzeczami w miarę realnymi , ale z wymyślonym czarnym scenariuszem. Tak trochę rozbrajasz dzieki temu te scenariusze i odbierasz im range. 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×