Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Arashi

Witam...

Rekomendowane odpowiedzi

Tu akurat nie chodzi o mnie. Tylko o mojego chłopaka. Oboje mamy 16 lat, jesteśmy ze sobą od pół roku. Problem tkwi w tym, że... on jest bardzo zamknięty w sobie. Jak jest coś nie tak, nieważne czy to jakaś drobnostka, czy jak ja coś źle zrobiłam, albo coś się naprawdę stało, on nie chce o tym mówić. Nie tylko mnie. Nikomu nic nie mówi. Niestety za rzadko się widzimy, bo tylko raz(czasem dwa) w tygodniu(mieszkamy w innych miastach).

3 tygodnie temu zerwał ze mną, bo uznał, że miał dość sprzeczek internetowych. W końcu go namówiłam, by przyjechał i pogadał, a nie uciekał jak dzieciak. Właściwie wtedy... był jedną, wielką skorupą. Zero emocji, zero reakcji. Jakby sam siebie nie rozumiał. Po godzinie,, wrócił do siebie" i nagle całkowita zmiana i powiedział, że chce wrócić.

No i cóż jakoś było dobrze przez ten czas. To samo ostatniej niedzieli.

Jednak dziś znów ma jakiś problem, tłumaczyłam mu, że może na mnie liczyć i, że lepiej jeśliby się wygadał niż dusił w sobie problemy(już wielokrotnie to powtarzałam, ale nie dociera). Przez to wszystko się ciągle denerwuję, lub ryczę przez dwie godziny.

On ogólnie zawsze niewiele mówił, choć mam wrażenie, iż na początku znajomości był bardziej otwarty. Ja też mam problem z rozmową,, na żywo" i rzadko kiedy narzucam tematy, lepiej wyrażam siebie poprzez pisemne wyznania, opowiadania, lub wiersze. :(

Nie wiem co o tym sądzić. Próbowałam namówić go na psychologa, ale jak tylko o tym usłyszał, od razu się spinał. JEst dość dziecinny jak na 16-latka, który jest w półrocznym związku. Ucieka od jakiegoś czasu od problemów.

Na spotkaniach wszystko wygląda inaczej. Jest cudownie... Co prawda są dłuższe chwile ciszy, ale nie przeszkadza to tak bardzo.

 

Nie proszę o odp. typu,, daj sobie z nim spokój''. Chciałabym wiedzieć w czym może tkwić problem i jak do niego w końcu dotrzeć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzruszyła mnie ta historia ... zwł. nick autorki :pirate: Podejrzewam, że kolejna prowokacja. Jeżeli się mylę, to przepraszam !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wzruszyła mnie ta historia ... zwł. nick autorki :pirate: Podejrzewam, że kolejna prowokacja. Jeżeli się mylę, to przepraszam !

Zdarzały się tutaj takie akcje? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, ja się moim idolem nie zamierzam z nikim dzielić :bezradny: Zresztą on żonaty jest :mhm:

Jest na forum jedna dziewczyna, która też słucha Arasha, ale ma zupełnie inny nick. A ja sobie zastrzegę Arasha ze znaczkiem R !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, hahaha... już sam temat mówi za siebie :D Trolem trzeba się jednak urodzić :smile: dobrze, że się dowiedziałem, będę ostrożniejszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasza, c'mon... podobny nick nie oznacza prowokacji.

 

OP: Z mojego doświadczenia, takie zamknięcie i brak swobody komunikacji o problemach interpersonalnych może wynikać z lęku przed odrzuceniem. Takie wygadanie się mogłoby być dla niego krępujące i stresujące, nawet jeśli obiektywnie nie powinien być to żaden big deal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×