Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mayflower

Psychoterapia

Rekomendowane odpowiedzi

Czy wystepuje u was zazdrosc o terapeute i jego pacjentow ? Ja mojego traktuje raczej neutralnie , choc jest to facet i nie wiem czy mam za duzy dystans , czy zazdrosc nie musi sie pojawiac :P

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no pojawia się wszystko o czym piszesz

a nawet obsesja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm u mnie sie to nie pojawia , chociaz chodze na terapie do meżczyzny i ciekawi mnie wlasciwie jak to jest kiedy ono byc moze predzej czy pozniej sie pojawi ?

 

-- 23 gru 2014, 18:39 --

 

wel2 , mozesz to rozwinąć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ja staram się nie zwracać uwagi, "nie widzieć" pacjenta która wchodzi lub wychodzi z gabinetu.

bo ta osoba ma sama problem nie wiadomo z czym więc nie potrzebne jej jakieś dodatkowe obciążenie czyjąś zazdrością ?

chwilę później patrzę już tylko na to co mam patrzeć i zamykam się w moim sanktuarium gabinecie.

 

Ja mam rodzeństwo, i nauczyłam się w życiu nie zazdrościć i się dzielić. Bardzo często w życiu ustępowałam.

Tylko czasem życie mnie strasznie wkurwia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co z obsesja , o ktorej mowisz wel2? ? Mnie poki co to jest oobjetne co on robi poza gabinetem i jakich ma pacjentow , chyba jestem pozbawiona wyzszych uczuc w stosunku do niego ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aaa nie chce mi się o tym pisać bo nie umiem i mnie to strasznie zdenerwuje.

 

-- 23 gru 2014, 18:08 --

 

sorki :) wyskoczyłam jak filip z konopi po czym piszę że jednak nic ciekawego nie napiszę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK rozumiem , ale slyszalam ze to normalna czesc terapii i pewnie mnie tez to czeka predzej czy pozniej , narazie jestem na etapie , ze gdyby go nie bylo to niewiele by sie w moim zyciu zmienilo , bo jest wielu innych terapeutow ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie tego nie ma. Żadnej zazdrości, żadnej obsesji na punkcie terapeuty (terapeutki raczej). A niby po jakim czasie średnio coś takiego się pojawia? Bo może ja mam staż za krótki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj znam te uczucia, u mnie występuje ogromna zazdrość o terapeutę i innych pacjentów, ale może to dlatego, że ja z kolei jestem jedynaczką i zawsze dostawałam to co chciałam i z nikim nie musiałam się niczym dzielić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazulka mysle , ze nie musi sie pojawiac , jesli nie mialas nigdy problemu z zazdrościa , ale niby z drugiej strony ta osoba jest powiernikiem i kims na kształt przyjaciela wiec teoretycznie o kogos waznego jakas umiarkowana zazdrosc zawsze powinna byc, a ja chyba bardziej jestem bezuczuciowa po prostu dlatego u mnie tego nie ma ;)

 

-- 24 gru 2014, 21:46 --

 

Choc widze te spojrzenia osob wychodzacych przede mna z gabinetu i czuje sie wtedy jakbym im kogos odbierała;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja terapeutka jest bardzo dobrą osobą

 

ale kiedyś jak inna pacjentka wychodziła a ja wtedy miałam wejść to tak się na mnie terapeutka popatrzyła jakbym miała skrzywdzić tą inną pacjentkę.

więc tak się na mnie popatrzyła mówiąc w myślach "ani mi się waż"

 

a ja jej w myślach odpowiedziałam "a gdzież bym śmiała"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to byla nowa pajcentka czy stara ? ja juz znam tych sa za mna i po mnie i hcyba sie do nich przyzywczailam dlatego ze byli tam przede mna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stara :>

w sumie jestem zazdrosna że ta pinda wciąż do niej regularnie chodzi. jak ona k*%$^ śmie :>

i skąd ona ma k%&* na to kase.

myślałam że ona już dawno skończy a się dalej włóczy za moją terapeutką.

no przecież ileż można :>

 

;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oj znam te uczucia, u mnie występuje ogromna zazdrość o terapeutę i innych pacjentów, ale może to dlatego, że ja z kolei jestem jedynaczką i zawsze dostawałam to co chciałam i z nikim nie musiałam się niczym dzielić.
Ja też jestem jedynaczką, ale nigdy niczego nie dostawałam. Wręcz przeciwnie - zawsze dawano mi do zrozumienia, że nic mi się nie należy. Więc może terapeuta na wyłączność też mi się nie należy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z drugiej strony kazdy ma chyba inna wiez z terapeuta , mimo , ze terapeuta jest jeden i to jego praca to wydaje mi sie , ze nie ma sie co poronwywac do innych pacjentow bo kazdy jest inny , mimo , ze zbaurzenia podobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ciekawie poporównywać ;-) i posłuchać co tam za ścianą piszczy ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodze 2 razy w tygodniu i niedawno przenioslam sie na inna godzine w jednym dniu.Przede mna niema nikogo , ale za mna jest dziewczyna w moim wieku i jak wychodze od 4 tygodni przed nia to mam wrazenie ze chce wstac i do mnie podejsc , nie wiem co by bylo gdyby tak sie stalo czy bym miowila o tym terapeucie w ogole ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a podsłuchiwaliście kiedyś jak lekarz lub terapeuta rozmawia przez tal ? booooże jakie to ciekawe !!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie. Ale raz słyszałam co nieco przez drzwi. Od tego czasu na wszelki wypadek noszę ze sobą muzykę i słuchawki, bo głupio tak słyszeć jak ktoś czyni wynurzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi sie wszystko należy

 

ja zazdrościłem swojej terapeutce że miała ładne nogi... :why:

 

wołabym byc gejem albo coś bo już nie wytrzymam umysłowo z tym wszystkim po trochu mnie to wykańcza już osobiście tak uważam, nie wiem może lek inny jakiś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SinnerInHeaven, Często patrzę na terapeutki pod kątem fizyczności :105: i wzdycham :105:

kobiety już takie są że są do podziwania. wiecznie na teledyskach, reklamach, wysmarowane mazidłami żeby się święciły, wypinające to i owo.

Takie czasy, kult ciała, urody, seksualności. Jak się tak to widzi codziennie to się nasiąka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×