Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kuba2259

Ile osob z forum wyszlo z Nerwicy???

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :D

Szukalem na forum i nie znalazlem.Wpadlem na pomysl ze moze warto bylo by sie podzielic wiedza na temat ile osob z tego forum faktycznie wyszlo z nerwicy/depresji etc.Zeby po czesci opisali swoja walke,metody,wczesniejsze objawy,czas jaki im to zajelo itd.Wiem ze gdy komus sie to udaje juz na forum nie zaglada ale moze sa takie osoby.Napewno to troche podniesie na duchu jesli takowe osoby sa i da wiecej wiary ze to cholerstwo mozna "oswoic".

 

Jesli taki temat byl to niech admin wywali do kosza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre pytanie, ale podejrzewam właśnie, że jak komuś się trwale polepszyło, to już tu raczej nie zagląda ... taka prawda :bezradny:

 

Ale jest na forum taki jeden wątek wyzdrowia-em-wyzdrowia-am-t7902.html nawiązujący do Twojego posta,

przy czym owo "wyzdrowiałem", jak sam się przekonasz, można bardzo różnorodnie interpretować :idea: Jak to mówią - ile osób, tyle punktów widzenia ;)

 

Przede wszystkim nerwicę i depresję zazwyczaj można zaleczyć, nielicznym udało się się pozbyć tych zaburzeń raz na zawsze ... Jak tacy są - prawdziwi szczęściarze :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie było czegoś takiego. Można by zrobić ankietę z jakimiś widełkami ile komu czasu zajęło.

Jedno wiem na pewno, wyniki nie będą optymistyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myślę, że trwale prawie nikt nie wychodzi tylko zalecza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niektórzy zaczynają brac tablety, poczują sie trochę lepiej i piszą ze wyzdrowieli :silence:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

albo się zakochują i zdrowieją, to dopiero jest popierdolone ;o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak się odkochują to choroba dowala podwójnie? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja nie wiem bo już kocham tylko siebie...i z sobą anchor.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja nie wiem bo już kocham tylko siebie...i z sobą anchor.gif

 

 

super, też dobry sposób na wyjscie z choroby :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok ale dobrze by bylo zeby takie osoby daly znac chociazby te zaleczone bo to juz jest sukces :) Ja mam na tyle przeje..ne ze zadne tabletki na mnie nie dzialaja wrecz zwiekszaja moje akcje wiec jestem czysty.Przeszedlem juz suplementacje magnezem w duzych dawkach teraz jeszcze omege3 bede wcinal w duzych dawkach moze troszke jakos sie rozluznie,do tego choline i inozytol bodobno dzialaja podobnie do SSRI a nie maja skutkow ubocznych.Zobaczymy,grunt to miec nadzieje i wierzyc ze sie z tego bagna wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja uwazam sie za zaleczona, biore lek w małej dawce i jest ok. Pracuje, mam faceta z ktorym juz jestem sporo czasu, ustabilizowane zycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od 2011 walczę :) zawsze zima to powrót chorubska i pewnie dlatego TERAZ właśnie do was tutaj piszę ...

Najdłużej rok czasu spokoju :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kuba2259 moja "przygoda" z nerwicą zaczęła się gdy miałam 19-20 lat. Nie potrzebowałam wtedy leków, wystarczyła terapia. Nawrót po 16 latach ...

16 lat wolnych od lęków, objawów, kołatań, duszności i wkrętów.

Teraz leki i psychoterapia :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kuba2259, a jakich leków próbowałeś ?

 

2,5 roku Paroksetyne i doraznie hydroksyzyne -jeedyny lek ktorego w miare tolerowalem ale pozniej juz czulem sie coraz gorzej po nim dlatego odstawilem,

Escitalopram po trzech tyg mega ataki paniki,chora jazda,

Wenlafaksyna-masakra jak po extazy,Zombie wytrzymalem tydz

Citalopram-Chyba najwieksze jazdy,wytrzymalem 2tyg Zombie

Powrot do Paroksetyny-Niezbyt dobry pomysl Zombie i drgawki jak bym na mlocie pneumatycznym pracowal

Tritico-Mega odrealnienie,ataki paniki i serducho z pulsem ponad 100 caly czas 2tyg

Anafranil-3 miesiace bralem,mega uboki,brak snu,nawet zaczynalo sie robic dobrze po okolo 2miesiacach ale to chwilowka a pozniej mnie rozpierd...l az mi sie beczec chcialo,odstawilem

Jeszcze doraznie benzo bralem

bromazepam-jeden dzien dobrze drugi dzien jazda

Neuro(alprazolam) 1mg za mocny az mi slabo bylo,zimne poty

Cloranxen-nieziemska jazda po nim

afobam i zomiren 0,25 chyba najlepsze ale nie wytlumiaja wszystkiego do konca,tak na 60% poprawiaja nastroj

ale tak unikam jak ognia bo ja mam schizy przed wzieciem jakiej kolwiek tabletki,chyba dlatego ze w zyciu za duzo innych srodkow sie nabralem.No i na dzien dzisiejszy nie biore nic tylko sie mecze

 

-- 10 gru 2014, 21:14 --

 

Ja uwazam sie za zaleczona, biore lek w małej dawce i jest ok. Pracuje, mam faceta z ktorym juz jestem sporo czasu, ustabilizowane zycie.

Tylko pogratulowac :) wczesniej dlugi czas sie meczylas???Jakie metody probowalas???techniki???leki???

 

-- 10 gru 2014, 21:16 --

 

Ja od 2011 walczę :) zawsze zima to powrót chorubska i pewnie dlatego TERAZ właśnie do was tutaj piszę ...

Najdłużej rok czasu spokoju :P

No dlugie ciemne dni maja to do siebie ze nawet zdrowi ludzie to odczuwaja a gdzie tu mowa o Nerwusach :)

 

-- 10 gru 2014, 21:19 --

 

kuba2259 moja "przygoda" z nerwicą zaczęła się gdy miałam 19-20 lat. Nie potrzebowałam wtedy leków, wystarczyła terapia. Nawrót po 16 latach ...

16 lat wolnych od lęków, objawów, kołatań, duszności i wkrętów.

Teraz leki i psychoterapia :bezradny:

16 lat luzu,ile ja bym dal za taki okres,zapewne nie tylo ja.A czy przez te 16 lat uczeszczalas na terapie czy poprostu zapomnialas o problemie?I dlaczego poszlas w leki teraz,sama psychoterapia juz nie dawala rezultatow???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kuba2259 przez 16 lat zupełnie zapomniałam o problemie. Żyłam normalnie, bez terapii, bez leków. Nawrót nie był jakimś tąpnięciem, wracało powoli. Wspomagałam się Persenem i tego typu specyfikami. Aż dostałam takiego ataku paniki, że wylądowałam na pogotowiu, a stamtąd do psychiatry. Dostałam podobny zestaw jak Ty paroxetyna + hydroksyzyna. Po 3 latach i nieudanych/nieskutecznych odstawieniach zdecydowałam się na terapię...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

z tego się nie wychodzi (w pełni), proponuję z takimi abstrakcyjnymi pytaniami uderzać na forum dla literatów-amatorów albo miłośników bajek dla dzieci, gdzie wszyscy na koniec żyją zawsze długo i szczęśliwie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
z tego się nie wychodzi (w pełni), proponuję z takimi abstrakcyjnymi pytaniami uderzać na forum dla literatów-amatorów albo miłośników bajek dla dzieci, gdzie wszyscy na koniec żyją zawsze długo i szczęśliwie

 

Jesli mysli sie tak pesymistyczne to pewnie bardzo ciezko wyjsc z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

po 10 latach ciężko już myśleć inaczej. ale zaczęłam myśleć skrajnie pesymistycznie dopiero jakoś rok, dwa temu, więc i tak nie mam sobie nic do zarzucenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwszej akcji z nerwicą, kiedy miałam 21 lat i leczyłam ją do 24 roku życia miałam 10 lat spokoju. I od ubiegłego roku nawrót ale w gorszej formie. Dużo bym dała już nawet nie za te 10 lat spokoju ale nawet za to złe samopoczucie z czasów pierwszej choroby, bo dałabym sobie z tym radę, a z tym, co jest teraz nie potrafię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

afobam i zomiren 0,25 chyba najlepsze ale nie wytlumiaja wszystkiego do konca,tak na 60% poprawiaja nastroj

ale tak unikam jak ognia bo ja mam schizy przed wzieciem jakiej kolwiek tabletki,chyba dlatego ze w zyciu za duzo innych srodkow sie nabralem.No i na dzien dzisiejszy nie biore nic tylko sie mecze

To tak jak ja z tym lękiem przed lekami :mrgreen: z tą różnicą, że ja się innych środków wcale nie nabrałam :bezradny:

Obecnie biorę co prawda Mirtagen, ale tylko dlatego, że działa on na mnie nasennie ( bez niego nie zasnę ) i nie powoduje żadnych uboków poza zwiększonym apetytem. Wcinam już 7 rok plus doraźnie benzo ( gł. Clonazepam ). Antydepresantów się boję, a wiem, że powinnam coś brać, żeby się nie męczyć.

 

0,25 mg alprazolamu to małe dawki ( można powiedzieć bezpiecznie, jeżeli brane z umiarem, ale nie leczą, tylko tłumią objawy ! ). Ja brałam ponad 1 mg alpry przez ponad 3 lata, zanim dostałem mirtę na sen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Clonazepam bierze mój kolega już chyba z 5 lat i nie widzi innego rozwiązania.Bez clona by nie dał rady.Jeśli chodzi o doraźne branie to ok ale te leki silnie uzależniaja.Jeśli chodzi o antydepresanty to wyrządzają więcej szkód niż pozytku.Może po pierwszych objawach choroby coś dają ale na dłuższą drogę to czy sie bierze czy nie to jest bez różnicy,wręcz gorzej.Bardziej tutaj chodzi o wypełnianie kieszeni firma farmaceutycznym.Zdrowie sie nie liczy tylko kasa musi sie zgadzać.http://zdrowiej.vegie.pl/index.php?sid=8a8223ef838d24eafa3dd6522e90a952 Poczytajcie sobie troszkę.Spójrzcie na temat z innej strony.

 

-- 11 gru 2014, 23:31 --

 

Może w niektórych przypadkach faktycznie duże niedobór witamin czy minerałów przyczynia sie do tych chorób

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kuba2259, ja najpierw dluuugo unikalam lekow a choruje juz na nerwice/depresje 14 lat albo i wiecej. Jak 4 lata temu zaczęłam brac lek to sie poprawiło, typowy antydepresant. Nie mam juz objawow somatycznych, na rok odstawiłam ale musialam wrocic i jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie ze masz te szczescie czuc sie normalnie.

Ja jeszcze przejde jedna wizyte u endokrynologa,w tym samym czasie suplementacje omega 3.jak nie bedzie skutkow poprawy to poprosze lekarza zeby mnie do szpitala skierowal,moze troche gruntowniej mnie przebadaja i dobiora leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Clonazepam bierze mój kolega już chyba z 5 lat i nie widzi innego rozwiązania.Bez clona by nie dał rady.Jeśli chodzi o doraźne branie to ok ale te leki silnie uzależniaja.

Toż ja wiem, że jestem uzależniona, ale jak nie wezmę co 2,3 dni, to mnie chce roznieść :bezradny:

 

Ale odniosę się jeszcze do tematu przewodniego. Ja w zasadzie też mogę powiedzieć, że miałam przez wiele lat spokój z objawami nerwicowymi ( typu lęki, objawy somatyczne ), chociaż w między czasie dawała mi nieźle popalić nerwica natręctw, a 10 lat temu dołączyła się depresja i zaburzenia snu. Nerwica jako nerwica wróciła 3,5 roku temu ... oczywiście bez specjalnego zaproszenia z mojej strony :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×