Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
PannaNatalia

Nie wiem co robić

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim! Od razu przejdę do konkretów. Wczoraj u mnie w sklepie był pewien chłopak,kupował piwo i był lekko wystawiony...już miał wychodzić ale cofnął się i zapytał czy możemy porozmawiać. Jak to pijany-nie miał właściwie żadnych oporów i opowiedział mi o swoim życiu,że niedawno zostawiła go dziewczyna,że stracił pracę. Wyglądał na naprawdę zalamanego,mówił,że jego życie nie ma sensu. Natomiast dziś przyszedł już trzeźwy,prosił o mój nr telefonu i chciał się umówić na spacer żeby znowu pogadać. Umówiliśmy się tak,że on zostawił mi swój nr a ja mam się odezwać do niego jeśli będę chciała się spotkać. Ale ja nie wiem co mam robić,jestem DDA i jeśli on nadużywa alkoholu(nie mogę tego stwierdzić)to nawet nie będę umiała mu pomóc. Nie znam go ale jakoś mi go żal...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale możesz z nim normalnie pogadać i przekonać by ewentualnie skorzystał z profesjonalnej pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,tylko ja go nie znam. Mam go zapytać wprost czy pije nałogowo czy może tylko teraz bo się załamał? Nie wiem jak z nim rozmawiać...swoją drogą mi zawsze wszyscy powierzają swoje problemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

PannaNatalia, najlepiej bezpośrednio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia, niektórzy ludzie przyciągają "wyżalaczy", ludzie wyczuwają, że są godni zaufania, to nie jest wada;)

 

Pogadaj z nim, co złego jest w pytaniu "pijesz?", skoro przyszedł do Ciebie, to trochę jakby... znajomość jest na Twoich zasadach, więc możesz pytać, o co chcesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pogadaj z nim, co złego jest w pytaniu "pijesz?", skoro przyszedł do Ciebie, to trochę jakby... znajomość jest na Twoich zasadach, więc możesz pytać, o co chcesz...
pytac mozna, ale czy odpowie zgodnie z prawdą ? zeby naprawde sie przekonac czy gościu naduzywa czy nie, trzeba by go poobserwować :roll: ale czy warto, z jakiegos powodu rzuciła go dziewczyna i stracił prace, odpowiedź nasuwa się sama - pije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, może te życiowe katastrofy wcale nie stały się z powodu alko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi..chyba się z nim spotkam. Nawet jeśli ma problem z alkoholem to mogę spróbować wskazać mu właściwą drogę.(nie umiem ocenić czy nadużywa czy nie bo rozmawiałam z nim 2razy,wczoraj mówił,że pije od tygodnia a dziś był trzeźwy) A może on potrzebuje się wygadać. Z jednej strony trochę go rozumiem,sama znalazłam się na tym forum w trudnym momencie życia i znalazły się tu osoby,które bardzo mi pomogły i dały wsparcie rozmówą.

 

 

Poza tym jedno spotkanie do niczego nie zobowiązuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie warto się się spotkać i porozmawiać, tak jak napisałaś - jedno spotkanie do niczego nie zobowiązuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia dlaczego to Ty masz mu pomoc znalesc wlasciwa droge? Jestes terapeutka ? Czy to nie tak ze jako DDA masz odruchowo sklonnosc do opiekowania sie alkoholikiem? Nie musisz tego robic prawie nie znasz tego czlowieka i nie musisz byc za niego odpowiedzialna. Chcesz sie z nim spotkac to sie spotkaj ale jesli sie okaze ze on tylko mowi o sobie traktuje Cie jako powiernika a nie rownorzedna partnerke w rozmowie to nie kontynuowalabym tej znajomosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna rozmowa nie jest równoznaczna z braniem odpowiedzialności za drugiego człowieka. Nie ważne kim by był,pomogłabym każdemu kto potrzebował by pomocy. Skoro ten człowiek do mnie przyszedł i poprosił o rozmowę to naturalne,że zgodziłam się go wysłuchać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia, masz rację. Ja bym podszedł do takiego spotkania z dystansem, aby się za bardzo nie zaangażować od samego początku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia czyli rozumiem ze gdyby podszedl do Ciebie podpity 3 razy starszy od Ciebie mezczyzna i poprosil o rozmowe tez zgodzilabys sie go wyslychac. Ok Twoja decyzja - prosilas o rade moje zdanie znasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy uważasz,że rozmowa to coś złego? Dla mnie to tylko chwila a dla kogoś to może okazać się ważne. I już napisałam wcześniej,że pomoglabym każdemu. Nie zamierzam się angażować tylko porozmawiać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak po raz drugi poprosi o rozmowe to co, odmówisz ? jako DDA powinnas z automatu unikac jakiejkolwiek znajomosci z facetami siegajacymi po alko :roll: I juz sie zaangażowałaś, bo zajmujesz swoje mysli i czas tą sprawą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet-dobrze,że znasz mnie lepiej niż ja sama i wiesz kiedy się angażuje a kiedy nie. I powtarzam po raz kolejny,że ja nie wiem czy on ma problem z alkoholem. Póki co jeszcze nie odezwałam się do niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy to nie tak ze jako DDA masz odruchowo sklonnosc do opiekowania sie alkoholikiem?

 

Natalia, nie musisz się tu nikomu tłumaczyć :) rób to co czujesz, że chciałabyś zrobić. Tylko uważaj by nie wpaść w schemat który opisała Stakatela... niestety to bardzo częste u DDA a nie warto nic budować na toksycznych schematach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bittersweet-dobrze,że znasz mnie lepiej niż ja sama i wiesz kiedy się angażuje a kiedy nie. I powtarzam po raz kolejny,że ja nie wiem czy on ma problem z alkoholem. Póki co jeszcze nie odezwałam się do niego.
nie znam, tylko wyrażam swoje zdanie - rzekomo o to chodziło w tym temacie :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia,

A potrafisz odróżnić wykorzystywacza od takiego który rzeczywiśćie potrzebuje pomocy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no najlepiej od razu spisać każdego na straty...nie wiem czy umiem odróżnić ale jak mam się przekonać skoro go nie znam? I na co on może mnie naciągać? Chciał tylko pogadać a niektórzy niewiadomo co sobie wyobrażają.

 

-- 18 wrz 2014, 09:36 --

 

I niby jak może mnie wykorzystać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to miałam na myśli. Tylko czy po spotkaniu się z nim będziesz potrafiła ocenić go.

 

Wykorzystać cię emocjonalnie do tego abyś mu doradzała, zajmowała się jego problemami, żyła jego życiem, współczuła mu a może też jakoś fizycznie pomagała, np przez pożyczanie pieniędzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezus Maria to nie jest jakiś menel! Wyglądał normalnie,był czysto ubrany,ogarnięty. Skąd Wam przychodzą takie pomysły do głowy? Napewno będzie chciał ode mnie pieniędzy...

 

Dobra,temat uważam za zamknięty. Dzięki wszystkim za odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że spotkałaś go raz wstawionego to nie znaczy, że jest alkoholikiem. Bez wypicia widać nie miał śmiałości zagadać. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×