Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
małpka bubu

obciążenie emocjonalne

Rekomendowane odpowiedzi

mam teraz na sobie dwa ciężary...

 

jeden, to piątkowe przesłuchanie w sądzie... napięcie jest tak wielkie, że go nie wyrabiam, biorę dodatkową mirtazapinę - za przyzwoleniem lekarza... jestem kłębkiem nerwów... będę opowiadać o dawnych traumach i boję się że: zwymiotuję tam, porobię się, boję się napadu paniki przed i po... ktoś z lokalnego stowarzyszenia na rzecz kobiet będzie ze mną, potrzyma za rękę, przytuli... tak, mam tą pieprzoną odwagę, dopiero teraz postawiłam się środowisku, czuję w sobie pieprzony bunt i wściekłość... tyle straconych lat, a mogło być zupełnie inaczej... chociaż... gdyby nie to, nie trafiłabym na pewne forum pomocy niedoszłym samobójcom, nie byłabym tam moderatorką, nie mogłabym nieść nadziei... owszem, nie jestem niezastąpiona i działałoby to równie dobrze beze mnie, ale czuję się tam ważną cząstką... nie poznałabym tam Męża... tak, oboje pogubieni w pewnym czasie trafiliśmy tam i się poznaliśmy... czuję, że jesteśmy bliźniaczymi duszami... ale, wracając do sprawy: jak przetrwać te dni?

 

przy większym stresie jestem strasznie senna,dość że śpię do 12 godzin na dobę, to jeszcze ścina mnie w dzień, po prostu nie ma bata, kawa nie pomaga... cykl mi się rozregulował, mimo stosowania antykoncepcyjnej evry, dostałam okres tydzień przed terminem... czy takie wariacje ciała przy większym stresie są normalne?

 

druga sprawa: jestem moderatorką na forum pomocy niedoszłym samobójcom... czasami zdarzają się akcje typu telefon na policję bo ktoś gdzieś tam chce się zabić... zawsze to odchorowuję, jestem na drugi dzień rozbita, płaczliwa, boli mnie w ciele, zbiera się na wymioty itp... wczoraj miałam taką akcję i zwyczajnie wyć mi się chce!

moje pytanie: jak dbać o siebie w czasie takiej akcji i tuż po? mam wrażenie, że nie robię wystarczająco dużo i kiedyś organy ścigania się do tego przyczepią, jak kiedyś kogoś nie uda nam się uratować... czy da się przygotować na coś takiego? jak radzić sobie, gdy to się stanie?

 

nie wyrabiam, po prostu nie wyrabiam... :cry::cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To odpuść sobie moderowanie. Musisz też zadbać o siebie. Nie możesz dźwigać wszystkiego na swoich barkach. Odpoczynek też jest potrzebny. Im dłużej tam jesteś tym bardziej się nakręcasz i nie masz zdrowej równowagi pomiędzy innymi rzeczami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam taką metode na stres możesz to robić jak gorzej się czujesz. Sry wkleje nie chce znowu tego opisywać bo długie to jest :(

połóż się na łóżku albo usiądź gdzieś, teraz staraj się wyciszyć

jakiekolwiek myśli przychodzą natrętne czy pozytywne ignoruj je i dawaj im przechodzić

wszelkie myśli niech przechodzą i płyną

w pewnym momencie poczujesz takie uspokojenie i wyluzujesz się

(najważniejsze bądź cierpliwy im bardziej cierpliwy będziesz tym szybciej się uspokoisz, podejdź tak że możesz nawet godzinami tak leżeć, wtedy szybciej sie uspokoić)

 

nerwica czy depresje coś wywołuje coś cię trapi coś co wywołuje te myśli(tak naprawde te myśli to tylko stres spowodowany tym co cię trapi, nie boisz sie wogóle treści tych myśli tylko dręczy cię sam stres)

nagromadzenie stresu jest tak duże że musisz chwile uspokoić umysł aby poznać co cię trapi

 

porób sobie to czasem to uspokaja, tak samo pomagają spacery one relaksują i wzmacniają naszą odporność na stres

 

Druga sprawa rób częściej to na co masz ochote, ciesz się bardziej życiem. Im człowiek bardziej korzysta z życia, żyje na całego tym jest odporniejszy na stres. Najlepiej rób to na co w danej chwili masz ochote. Chcesz zjeść to czy to zrób to; chcesz obejrzeć film zrób to;. Nie powstrzymuj się przed tym co chcesz bo to za tobą będzie chodziło. Im bardziej cieszysz się życiem robisz to na co masz ochote tym odporniejsza stajesz się na stres. Najlepiej pomagają cele do zrealizowania i marzenia bo one największą radość dają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×