Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
monik90

hospitalizacja interwencyjna - Kraków

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

nie wiem, gdzie umieścić ten post. Sprawa jest dość pilna, nie będę rozdrabniać się w szczegółach, bo jestem w wielkim chaosie wewnętrznym. Dzisiaj po dosyć długich negocjacjacj z panią doktor dostałam skierowanie do szpitala, z powodu nasilopnych myśli samobójczych, dekompensacji, i innych "cudów". Dodam, że ponad tydzień temu miałam już próbę samobójczą, ale nie skorzystałam z hospitalizacji. Jestem z Krakowa. Poprosiłam o skierowanie do Szpitala na Kopernika, ale okazało się, że tam terminów już nie ma. Proszę o polecenie jakiegoś szpitala w Krakowie, gdzie nie olewają pacjentów, gdzie nie widzi się lekarza, psychologa raz na tydzień. Słyszałam niepochlebne opinie o szpitalu na Rydygiera, o Wojskowym nic, a na Babińskiego nie chcę. Ale z drugiej strony już nie daję rady. Wiem, że jak się zgłoszę na SOR, to pewnie wezmą mnie, gdzie akurat jest miejsce, bez dyskusji.

Dlatego Krakusów, lub nie gorąco o polecenie szpitala, w którym otrzymam pomoc, a nie biurokratyzację i olewanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdopodobnie w kwestii gdzie - to raczej nie ma człowiek nic do gadania, jeśli to jest właśnie taki nagły przypadek.

 

Jedynie - ale nie mam 100 % - pewności ... co by się stało, gdybyś poszła na izbę przyjęć na Kopernika, tak jak stoisz, mówiąc że masz nasilone m.ś i próbę za sobą ? Może w takiej sytuacji musiałoby się znaleźć nadprogramowe miejsce dla Ciebie ?

Choć z 2 str, jak nie mają miejsc - to może po prostu wywieźli by Cię karetką do innego szpitala gdzie jest miejsce ?

 

A co mówiła Ci twoja lekarka ? Gdzie miałabyś iść wg niej ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pani doktor dzisiaj, która mnie tydzień temu przyjmowała na sor pytała, gdzie wypisać sierowanie. Wybrałam Szpital Uniwersytecki. Byłam od razu na Kopernika i lekarka dyżurna powiedziała, ze na chwilę obecną nie ma miejsc. POwiedziała, żebym rano jutro dzwoniła do ordynatora, ale u mnie jest nasilony stan, nawet psycholog z ośrodka interwencji już postawiła granicę, że tylko szpital. Ale jak mam jutro usłyszeć w telefonie, że proszę dzwonić za kilka dni, to mi się odechciewa jeszcze bardziej wszystkiego. Nie mam leków, nic. Nie mam siły przetrzymywać kolejnej nocy. Z kolei, mam obiekcje do innych szpitali, zwłaszcza Babińskiego. Wiem, że nie powinnam wybrzydzać, ale wiele razy przejechałam się na lekarzach i czułam się jeszcze gorzej. Zastanawiam się czy czekać, czy jednak zaryzykować i iść na sor i tam zdecydują, gdzie jest wolne miejsce... chociaż już się pogubiłam w tych procedurach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co ... może to głupi pomysł ;) ale najwyżej

 

Idź teraz na Kopernika, ale bez żadnych toreb/ubrań etc., dokładnie tak jak stoisz, weź co najwyżej dokumenty (dowód etc) i poproś o kontakt z lekarzem na dyżurze - i jemu powiedz co i jak.

W najlepszym razie - umieści Ciebie na Kopernika. W najgorszym - może skierować Cię do innego szpitala, ale - możesz zawsze odmówić.

A przynajmniej - DAŁBY CI LEKI żeby przeżyć dzisiejszą noc, a nazajutrz (jakby cię tak interwencyjnie nie przyjęli) dzwonisz do ordynatora - tak jak mówiono ci dzisiaj.

 

To jedyne co mi przychodzi do głowy ...

No poza oczywiście - jak będziesz czuła że już nie jesteś w stanie wytrzymać - to wzywaj pogotowie.

 

3maj się !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki :( tylko, że właśnie od razu ze skierowaniem poszłam na Kopernika i rozmawiłam chwilę z lekarzem dyżurnym, ona ma dyżur do jutra, więc moja wizyta wiele nie zmieni :( nie mam odwagi dzwonić na pogotowie, ale znosić to, a raczej przetrzymywać też źle. Leków mi nie dała, chociaż prosiłam. Na skierowaniu pisze uzależnienie od benzo, a hydroksyzyna to jakbym cukierka połknęła, albo nic, albo zamuli. NIe potrzebuję większego doła.

 

-- 31 lip 2014, 20:37 --

 

nie mam nic pod ręką i to mnie dobija. Wiem, niby tylko noc, jutro można zadzwonić, wszystko elegancko, ale na tę chwilę jest to dla mnie za dużo i za długo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monik90, a nie możesz iść do hostelu w OIK-u? Na jedną lub parę nocy? Do lekarza dyżurnego po coś wytłumiającego? Z babkami z OIK-u można rozmawiać całą noc, a odsypiać w trakcie dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tym lepiej że ma dalej dyżur !

 

Powiesz że nie umiesz wytrzymać ... i żeby ci pomogła ... ... a w najgorszym razie da ci leki - niekoniecznie muszą to być benzo.

 

No i zawsze - jakby co - pamiętaj o pogotowiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziłam co tydzień, spotykałam się z panią psycholog, miałam kilka interwencji telefonicznych, ale dzisiaj jak chciałam się umówić i odważyłam się zadzwonić, to usłyszałam od mojej psycholog prowadzącej: "dobrze, że pani dostała to skierowanie, następnym krokiem będzie pójście na izbę przyjęć(...) pani ten ośrodek już nie pomoże, bo się pani posypała, teraz tylko szpital". Zrobiło mi się po tym telefonie przykro i zaraz pojechałam na Kopernika, zeby ustalić jak najszybszy termin, ale nie ma miejsc

 

-- 31 lip 2014, 20:46 --

 

trochę jestem rozczarowana, bo sama stawiałam opór, aż w końcu dzisiaj u pani doktor zgodziłam się na hospitalizację, a teraz jestem bez niczego. Być może użalam się nad sobą, ale teraz mam poczucie odrzucenia i zdania na siebie. Jeszcze dzisiaj po wizycie na Kopernika, dzwoniłam do szpitala na Rydygiera, ale usłyszałam "proszę dzwonić w tygodniu, nie wiem czy są terminy. Nie mam terminarza"

 

-- 31 lip 2014, 20:47 --

 

W domu nie ma oparcia, moich rodziców przerastają byle błahostki, więc nie mogę ot tak zakomunikować: :hej słuchajcie, nie daję rady", wtedy oni okazują większą słabość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no jasne że przykro ci się zrobiło, ale też w sytuacji zagrożenia życia - to Monik przecież pozostaje tylko szpital.

 

Śmigaj na tego Kopernika - dla lekarki to będzie ogromna informacja że pacjent drugi raz przychodzi do niej, żeby dostać pomoc.

W najgorszym razie - dostaniesz LEKI, które pomogą Ci wytrzymać czas oczekiwania na miejsce.

Idź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monik, jakie masz zaburzenia? Zgaduję, że zaburzenia osobowości? Byłas juz w Babińskim? Nie mm specjalnie teraz czasu. Na Twoim miejscu poszłabym do OIKa i nie przyznawała sie, że gdzieś było miejsce, a Ty nie skorzystałaś. Udalabym, że nigdzie nie przyjęli i trzeba czekać do jutra, i nieszczególnie rozwijalabym ten wątek. Po prostu powiedz, że potrzebujesz noclegu. To tylko jedna doba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

White Rabbit, zaburzenia osobowości, Bordeline, zaburzenia lękowo-depresyjne, podejrzenia CHAD, uzależnienie, nasilone mysli i plany samobójcze (na tę chwilę), wg tego, co pisze na skierowaniu. Na OIKu mnie już nie chcą, doradzą tylko, żebym zgłosiła się na Babińskiego. I tak doceniam pomoc ze strony pani psycholog z OIK, bo spotykała się ze mną długo i często, ale powiedziała, ze od dwóch tygodni zauważyła znaczne pogorszenie, a to już nie na OIK

 

-- 31 lip 2014, 21:39 --

 

nie wiem, może zadzwonię na 112 i zapytam, gdzie w tej chwili sa wolne miejsca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak wyżej, ZAWSZE możesz zadzwonić i wezwać karetkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic, po prostu wydam kasę na lekarza prywatnego i poproszę o coś na sen i uspokojenie, żeby jakoś przetrwać. Mnie już to wszystko przerosło, do tego to poczucie winy i brak umiejętności proszenia o pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki brak ?

 

A forum,

A OIK,

A lekarz z Kopernika ?

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to tak naprawdę walka z blokadą, teraz czując się bardziej zrażona, nie jestem w stanie ot tak pojechać ze świstkiem i prosić o pomoc, ale to jest też jeden z moich problemów. Zobaczę ludzi na sorze, krwawiących, starszych, poważnie chorych i ja i moje problemy przestaną mieć znaczenie. Zawsze tak jest, a potem wracam do "siebie" i tak w kółko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę inaczej.

 

A czemu tak Cię położyło na łopatki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monik90, rozumiem doskonale Twoje dylematy, bo sama nie raz takie miałam i miewam, w tym roku x razy jeździłam na interwencje na Kopernika, oraz na SOR -w dzien, w nocy.. I byłam 2 razy hospitalizowana. Powiem Ci jakie są realia i co Ci radzę.

 

1. Zadzwoń jutro na Kopernika i wpisz sie na listę oczekujących. Oddział afektywny jest rewelacyjny pod względem opieki lekarskiej, podejścia do pacjenta. Bardzo ludzko, bardzo z szacunkiem. Nawet jeśli trafisz ma chwile do innego szpitala to możesz sie przenieść na Kopernika, gdy nadejdzie Twój termin!

 

2. Zasady są takie, ze jak sie zgłosisz z myślami s. to dr dyżurny ma obowiązek znaleźć Ci miejsce -nawet pod Krakowem. Nie ma innej opcji. Ja zostalam poinformowana o tym -ze przyjedzie karetka i gdzieś napewno mnie zawiozą. Nie jest wiec tak, ze zostaniesz na lodzie -nie możesz "wybrzydzać" jeśli masz zagrożenie zycia -szpital beznadziejny czy nie to nieważne na początek -przynajmniej będziesz w bezpieczniejszym miejscu niż dom. Aha, ludzie nie w psychozie z myślami s. MOGĄ ODMÓWIĆ MIMO MYŚLI S. Ja mogłam. Nie wiem, jak jest z Chadem.. Ale moja rada -w tak złym stanie skorzystaj z tego!! W pierwszej kolejności polecam SOR na Rydygiera (bo tu jest jakaś szansa ze Cię od razu przyjmą; na Kopernika nie ma -nie zostawiają łóżek)

 

3. Byłam na Rydygiera. Fakt, ze tam są pacjenci różni, w ciężkich stanach -w psychozie, w paranoi, depresji, z nerwica, bywa, ze krzyczą. Ale tam jest paru bardzo dobrych lekarzy -dr J., dr W. Nawet jak dostaniesz innego prowadzącego to z nimi zawsze możesz pogadać na dyżurze. I są tam 3 kochane pielęgniarki, ciepłe bardzo i pomocne. Leki nie są wciskanie na sile, ze mną były omawiane, ja wspoldecydowalam. Tam tez sie zapisz w kolejkę.

 

4. Jeśli nie skorzystasz z powyższej opcji to idź prywatnie do lekarza który pracuje na Kopernika (lista jest w necie na str szpitala), mów ze b.pilne. Jest szansa ze Cię wkręcić szybciej na Kopernika. I da cos z lekow na przetrzymanie.

 

Powodzenia i daj znac

 

-- 31 lip 2014, 23:49 --

 

Zobaczę ludzi na sorze, krwawiących, starszych, poważnie chorych i ja i moje problemy przestaną mieć znaczenie. Zawsze tak jest, a potem wracam do "siebie" i tak w kółko

Nie przestaną, bo Twoim problemem jest ZAGROŻENIE ZYCIA. Fakt, realia są takie, ze prawdopodobnie zostaniesz zbagatelizowana przez dra na SORZE (ja słyszałam ze inni są bardziej chorzy niż ja itp..) ale chrzan to pieprzenie ile sie da i czekaj na psychiatrię. Moze chociaż lek da, porozmawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przez jakiś czas leczyłam się u lekarza w Krakowie i 2 razy byłam w Babińskim i powiem CI,że w porównaniu do Lublińca Babiński jest naprawdę dobry.

Jeśli byłaby u ciebie interwencja policji i pogotowia i byś się zgodziła to wtedy oni sami znaleźliby Ci miejsce w szpitalu.Nie ma co wybrzydzać.Jeśli sprawa jest naprawdę pilna idź tam gdzie jest miejsce.Dasz radę.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedi. Byłam dzisiaj ponownie na Kopernika w stanie podobnie ciężkim jak ostatnio. Zostałam zapisana na listę oczekujących, ale od razu zaznaczono, że czekałabym około 2/3 tygodnie. Jest to dla mnie za dużo czasu, zwłaszcza, że źle się czuję. Zastanawiam się czy iść na sor i zaryzykować, czy mam na to jeszcze siłę. A jeśli na sor, to na Rydygiera, Kopernika, do Wojskowego. Byłam na sorze ostatnio na Kopernika i nie narzekam, ale pewnie wtedy od razu Babiński, a w Wojskowym może sprawdziliby u siebie miejsce. Ech dylematy i dylematy życia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kobierzyn?na babińskiego?tam nawet okna nie są okratowane więc jak można tam hospitalizować interwencyjnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech to chyba lepiej odpuszczę ten sor :( lekarz dyżurny z kopernika mówił, żebym przyszła do mojej pani doktor we wtorek, bo wtedy ma dyżur na kopernika, ale nie wiem po co. Bardzo ją polubiłam, zaufałam, ale już dostałam skierowanie, więc co może więcej? Dać nowe skierowanie w trybiie pilnym? Usłyszałam to w rozmowie. Zamówiłam sobie leki, mam do odebrania jutro i wciąż się waham czy jechać na sor, czy odebrać z poczty leki, czy iść we wtorek do mojej pani doktor, czy czekać na telefon około miesiąca na kopernika, ale jest ze mną źle i cierpią też na tym moi rodzice, choćby mi chcieli pomóc, okazują w takiej sytuacji ogromną słabość, która przytłacza mnie, wzmaga poczucie winy, ale wcale przez to nie chcę mi się żyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśle ze moze byc Ci trudno, bo to Ty musisz podjąć decyzje, nikt inny. My Ci doradzamy, ale do Ciebie należy wybór. Pomysl ze w tej sytuacji nie ma idealnego rozwiązania, pogodz sie z tym. Ale moze byc rozwiazanie wystarczająco dobre. Zrób dla siebie to co zrobilabys w tej sytuacji dla kogoś kogo kochasz, kto ma myśli s. Gdzie byś z taka osoba pojechała teraz aby była bardziej bezpieczna? Poradzilabys jej aby siedziała w takim stanie w domu i męczyła sie bez opieki czy pojechalabys z nią na jakikolwiek sor? Każdy szpital w Twoim stanie jest lepszym, bezpieczniejszym miejscem niż dom, zrozum to. Zaopiekuj sie sobą i idź w to bezpieczniejszej miejsce. Jak jesteś na liście do K. to możesz sie potem przenieść.

 

-- 01 sie 2014, 23:18 --

 

kobierzyn?na babińskiego?tam nawet okna nie są okratowane więc jak można tam hospitalizować interwencyjnie?

Nie są okratowane bo są z pleksy czy czegoś takiego, wybić sie nie da a otworzyc tez nie bo nie ma klamek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tym przeniesienim też rozważałam, ale nie wiem, czy skierowanie wtedy nie traci wartość. Nie wiem na sorze pokazać ksero skierowania, które zostawiałam na kopernika, czy bez tego ksera nie potraktują mnie poważnie, albo nie przyznawać się i może potraktują poważnie, a w razie telefonu o terminie mogłabym się przenieść. Wiem, za dużo motam, ale nie wiem

 

-- 01 sie 2014, 23:19 --

 

nie chcę Was wkurzać

 

-- 02 sie 2014, 23:32 --

 

przegięłam :( idę jutro na sor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kobierzyn?na babińskiego?tam nawet okna nie są okratowane więc jak można tam hospitalizować interwencyjnie?

 

 

Są okratowane okna.

 

-- 03 sie 2014, 12:38 --

 

z tym przeniesienim też rozważałam, ale nie wiem, czy skierowanie wtedy nie traci wartość. Nie wiem na sorze pokazać ksero skierowania, które zostawiałam na kopernika, czy bez tego ksera nie potraktują mnie poważnie, albo nie przyznawać się i może potraktują poważnie, a w razie telefonu o terminie mogłabym się przenieść. Wiem, za dużo motam, ale nie wiem

 

-- 01 sie 2014, 23:19 --

 

nie chcę Was wkurzać

 

-- 02 sie 2014, 23:32 --

 

przegięłam :( idę jutro na sor

 

 

 

Jeśli jest ŹLE to nie musisz mieć nawet skierowania.Po prostu idziesz na SOR i mówisz co i jak.Powodzenia.!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×