Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
torres

Przegrane życie przez przeszłość?

Rekomendowane odpowiedzi

Tak se myśle, że to wszystko co pisałem w internecie tutaj i w innych miejscach jest dość charakterystyczne dla mnie a do tego po IP można sobie dojść do tego i połączyć z kontem na FB. Poza tym nie ma pewności, że rząd czy różne firmy nie śledzą nas przez kamerki i mikrofony w laptopie i smartfonie a nawet Smart TV. I tak też pewnie może mieć każdy z was. No i do tego przez swoją głupotę i relacje w rodzinie popełniłem dużo błędów, okłamywałem przyjaciół i teraz jest już za późno na to żeby to jakoś wyprostować a też głupio ciągnąć dalej takie relacje, w których ludzie mają mnie za kogoś kim nie do końca jestem.

 

Można powiedzieć w takim razie, że lepiej mi było kiedy myślałem, że jestem za słaby żeby coś osiągnąć niż teraz kiedy wiem, że mogę ale blokuje mnie przeszłość. Sytuacja jest z dupy i nie mam już pomysłu co można tutaj zrobić. Dalej udawać czy zerwać wszystkie znajomości dosłownie z każdą osobą? Relacji bezwarunkowej z żadną dziewczyną już nie zbuduję bo nikomu nie opowiem o tym co się ze mną działo a jeśli zataję to nie będzie to już taka relacja na jakiej mi zależy. Daję to tutejszym mądrym głowom pod rozkmine bo sam nie jestem w stanie nic tutaj wymyślić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

torres...

Poza tym nie ma pewności, że rząd czy różne firmy nie śledzą nas przez kamerki i mikrofony w laptopie i smartfonie a nawet Smart TV

Naprawdę uważasz się za tak istotną osobę, żeby ktokolwiek chciał marnować czas i środki na śledzenie Ciebie?

Dalej udawać czy zerwać wszystkie znajomości dosłownie z każdą osobą?

Oczywiście, że udawać.

jeśli zataję to nie będzie to już taka relacja na jakiej mi zależy.

I tu jest pies pogrzebany. Moim zdaniem jeśli wchodzisz z kimś w związek to nie zasypujesz go od razu informacjami o sobie, powoli opisujesz co i jak. A o niektórych rzeczach nie mówisz nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
a do tego po IP można sobie dojść do tego i połączyć z kontem na FB. Poza tym nie ma pewności, że rząd czy różne firmy nie śledzą nas przez kamerki i mikrofony w laptopie i smartfonie a nawet Smart TV.

Spokojnie, ja przez internet takie numery kręciłem że ho ho, a jeszcze po mnie nikt nie przyjechał, więc i po Ciebie nie przyjadą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa,

 

Naprawdę uważasz się za tak istotną osobę, żeby ktokolwiek chciał marnować czas i środki na śledzenie Ciebie?

 

Nie ale myślę, że każdego inwigilują a jak komuś się uda wybić to zawsze na każdego jest hak :) Pewne firmy za dużo o nas wiedzą, wystarczy, ze inwigilują w celu badania rynku. Policja zawsze wpadnie na kogoś kto np zadzwoni, że jest bomba albo handluje towarem. Niektóre przypadki są wręcz niemożliwe do wykrycia a jakoś to robią, jak?

 

Oczywiście, że udawać.

 

A o niektórych rzeczach nie mówisz nigdy.

 

Takie relacje uważam za bezwartościowe. Spotykają się tylko dwie maski.

 

Doberman,

Spokojnie, ja przez internet takie numery kręciłem że ho ho, a jeszcze po mnie nikt nie przyjechał, więc i po Ciebie nie przyjadą.

 

Hehe ja nawet nie o tym piszę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ale myślę, że każdego inwigilują a jak komuś się uda wybić to zawsze na każdego jest hak :) Pewne firmy za dużo o nas wiedzą, wystarczy, ze inwigilują w celu badania rynku. Policja zawsze wpadnie na kogoś kto np zadzwoni, że jest bomba albo handluje towarem. Niektóre przypadki są wręcz niemożliwe do wykrycia a jakoś to robią, jak?

Nie wiem, obracam się w towarzystwie tzw. "wyższej klasy średniej" i jeszcze się nie zdarzyło, żeby kogoś odwiedzili smutni panowie mając na niego haki. To zależy o czym rozmawiamy, czy o amerykańskich służbach, czy o takich gigantach jak Google, Facebook - tak, oni mają b. dużo informacji, ale nasze służby...? No ale Ty mówisz o mówieniu, że 'jest bomba albo handluje towarem", to znaczy łamie prawo. I takich ludzi mogą obserwować (vide Brunon K.) i ja się nie dziwie i kibicuje policji w ich łapaniu takich drobnych przestępców.

 

Takie relacje uważam za bezwartościowe. Spotykają się tylko dwie maski.

No i tutaj dyskusja umiera, mamy dwa zupełnie różne punkty widzenia na relacje międzyludzkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ale Ty mówisz o mówieniu, że 'jest bomba albo handluje towarem", to znaczy łamie prawo. I takich ludzi mogą obserwować (vide Brunon K.) i ja się nie dziwie i kibicuje policji w ich łapaniu takich drobnych przestępców.

 

Właśnie nie mogą, to jest największa patologia tych czasów, że tak robią. Bo oczywiście dobrze, że wyłapują groźnych bandytów ale jeśli w tym celu obserwują prywatne życie ludzi to nie jest dobrze. A myślisz, że skąd wiedzą, że ktoś jest groźny? Taki Brunon to był wzorowy obywatel i skąd wiedzieli co planuje? Nie wiadomo.

 

No i tutaj dyskusja umiera, mamy dwa zupełnie różne punkty widzenia na relacje międzyludzkie.

 

Widocznie tak bo ja cenię tylko głębokie relacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio zaktualizowane

    • Gość sailorka
      4410
    • Gość sailorka
      4044
    • 17939
    • Gość sailorka
      5309
    • Gość NoOneLivesForever
      20835
×