Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Michunka

Dziwne odczucia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Właściwie nie wiem co tu robię. Możliwe że chce się wygadać i chce być w jakiś sposób zrozumiana. Nie wiem czy coś mi jest czy mam po prostu gorsze dni...zaczęło się jakieś dwa tygodnie temu od wydarzenia które mną wstrząsnęło. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Mam w sobie małą nadzieje że wszystko ułoży się dobrze i będzie tak jak kiedyś,ale na razie czuje się fatalnie. Z tego co zauważyłam mam problemy z koncentracją i chyba z myśleniem bo zarejestrowanie i dodanie tego wątku zajęło mi mnóstwo czasu:/ czuję się słabo w fizycznym i psychicznym tego słowa znaczeniu. Mam momenty że kręci mi się w głowie, nie mogę złapać oddechu i drze tak że mam problemy z chodzeniem. Dodatkowo napady bólu brzucha,pleców i nóg, czasem głowy. Kłopoty z jedzeniem a nawet piciem. Czasem nie mam ochoty a czasem nie jem, bo gdy czuje ból brzucha czuje satysfakcje. Mam wrażenie że jak mnie coś boli to jest mi lepiej. Czasem zmuszam się też do wymiotów...nie wiem po co to robię. Płacz jest codzienny. Najchętniej siedziałabym w domu i nic nie robiła. Ale nie takie nic jak czytanie książki czy leżenie w łóżku. Na to nie mam siły. Siedzę czasami godzinami i patrze na ścianę. Pusto, bez myśli w głowie. Wyjście do pracy to dla mnie koszmar. Już po pierwszej godzinie mam ochotę wracać żeby tylko nie musieć rozmawiać z ludźmi i udawać że mnie coś bawi lub że jestem szczęśliwa. Spie dobrze, twardo ze snami które pogłębiają smutek, ale nie mogę zasnąć. Może dlatego że przed snem zawsze płacze lub za dużo rzeczy biega mi po głowie. W najgorszych momentach myślę o śmierci. Zastanawiam się jak chciałabym umrzeć. W jaki sposób. Czuję wtedy ulgę, czasem nawet się uśmiecham. Ostatnio stałam na moście i patrzyłam w dół na przejeżdżające samochody. Mówiłam do siebie w myślach-złap się barierki i przejdź, to tylko chwila strachu a potem spokój i radość, szczęście...spanikowałam. Próbowałam się też samo okaleczyć. Wiem to chore. Nie potrafię jednak. Czuję się fatalnie i chyba nie chce czuć się lepiej. Mam wrażenie że sama popycham się w kierunku złego samopoczucia. Jestem ty wszystkim zmęczona, chociaż to krótko trwa...

 

Michunka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie uciekniesz od tego poprzez samobójstwo uwierz na prawdę nie warto. Czym prędzej do lekarza to na pewno pomoże. Masz do kogo iść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×