Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałam poruszyć temat znerwicowanych rodziców. Jak sobie radzicie z chorobą gdy np. obok płacze malutkie dziecko? Ogarnia Was lęk i panika a tu trzeba się zająć dzieckiem, być dla Niego ostoją i wsparciem... Tylko jak??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alice in wonderland, i tu Cię zaskoczę, przy dziecku nie mam ataków i lęków gdy płacze staram się jak najlepiej wypełniać rolę ojca. Nie wpadam w żadną złość, nerwy, lęk wręcz mogę powiedzieć, że narodziny syna jakby mnie trochę ozdrowiły :) Oby tak dalej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michalb, ja mialam taką samą nadzieję, że dzidziuś mnie ozdrowi. Z początku tak było, zaszłam w ciążę i wszystko minęło a miałam nerwicę z powodu niepłodności. Potem zaczęły się problemy z donoszeniem ciąży i wszystko wróciło. Myslałam, że urodzę i minie bo skończy się strach ale nie minęło. Dodatkowo płacz dziecka (głupio się przyznać) powoduje u mnie jakieś ściskanie w klatce. Nie wiem czemu tak reaguję. Czytałam w necie, że tak ma być, że płacz dziecka wyzwala emocje, mózg pracuje na zwiększonych obrotach. A że na emocje reaguję dusznością, przy krzyku dziecka odrazu to miewam. Jedyny spokój duszy osiagam kiedy słodko śpi i idziemy sobie np na spacer. Tylko Ja i Ona. Spaceruję czasem po 2-3 godziny dziennie. Niestety, kiedyś trzeba wrócić do domu, do rzeczywistości i koszmar wraca :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy urodziła się córka to miałem prawie 33 lata .Narodziny dziecka w tym momencie nie sprawiły mi żadnego problemu .Wiesz jak bywa kiedy człowiek ma mnóstwo problemów albo nie spodziewa się dziecka a tu jeszcze kolejne obowiązki .Płacz dziecka nie powodował ,nie powoduje u mnie jakich szczególnych reakcji. To sygnał ,że dziecko potrzebuje naszej pomocy,jest głodne itp. Naturalne jest to ,że my dorośli reagujemy na to. Czasem w sposób niegodny człowieka ,złością ,agresją. Twoja reakcja wynika z troski o dziecko. Chciałabyś zapewnić mu bezpieczeństwo .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja znowu mam tak ze podczas atakow paniki czesto krzycze na moja corunie czego pozniej serdecznie zaluje i przepraszam ja za to. Najgorzej jak panikuje a ona nie slucha moich polecen zeby sie pakowala bo jedziemy do mamy a ona jakby specjalnie sie ociagala a ja robie wszystko w ekspresowym tempie. Powiem wam szczerze ze czasem jak tylko wyjde na zewnatrz atak mija i wracamy do domu. Zle mi z tym bo wychowuje ja sam od 7 miesiecy poniewaz matka sobie poszla i ma ja gdzies ale to juz inna historia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... matka sobie poszla i ma ja gdzies ale to juz inna historia.

 

Współczuję... tylko nie wiem komu bardziej...

... dziecku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Monika*, popadlem z tego powodu w silna depresje i nerwicę lękowa. Moja Ex do tej pory twierdzi ze zostawila mnie a nie nasza corkie ale do tej pory nie zrobila nic zeby ja do siebie zabrac pomimo ze wynajela sobie mieszkanie i zyje w wolnosci jakiej zawsze pragnela. Jak nadmienilem ten stan rzeczy trwa juz 7 miesiecy a ona wogole sie corka nie interesuje ani tez nie pomaga nam finansowo. Twierdzi ze za malo zarabia wiec niema z czego płacić,wszystko jest na mojej chorej glowie. Naprawde zmagam sie codziennie z ta moja przypadloscia dzieki ktorej moje zycie to koszmar. Szkoda mi tylko mojej Gwiazdki poniewaz musi codziennie znosic moje grymasy i skoki nastroju z przygnebienia do stanu silnego podniecenia na tle nerwowym z powodow lęku czy tez paniki. Wtedy naprawde ma ze mna przechlapane jesli nie wykonuje moich polecen albo ociaga sie z wyjsciem z domu bo miala w planach bawic sie z kolegą a ja wyciagam ja do mojej mamy a ona tam sie nudzi. Rozmawiam z nia ze w takich chwilach staje sie egocentrykiem i jestem skupiony wylacznie na sobie szukajac bezpiecznego kata czy tez obecnosci doroslych bo tak czuje sie bezpieczniej ale niestety nie zawsze corcia to rozumie. Drecze sie pozniej godzinami za to ze na nia krzycze ale Sorry nie potrafie w takich chwilach zachowac spokoju oraz myslec rozsądnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×