Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
samotny

Uspołecznienie drogą do wolności

Rekomendowane odpowiedzi

Każdy chyba chory na depresję i nn miał takie akcje że się izolował. Ja miałem podobnie z chorobą walczyłem 4 lata....teraz zaczynam życie od nowa i zauważyłem natręctwa znikły i znikają a najlepszym lekarstwem jest wychodzenie z domu do ludzi na imprezy i wogóle wtedy nie myśli się o pierdołach...ba wtedy nie ma czasu się myśleć i o to chodzi właśnie...u mnie to działa i zaczynam naprawdę żyć :D :D :D :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagłuszanie problemów. :)

Sam to robiłem, i również mi pomagało. Jeżeli tylko masz taką możliwość - wychodź z domu jak najczęściej. Spotykaj się z ludźmi - to leczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, mi też pomagalo w trudnych momentach. Teraz wychodzę do ludzi coraz częściej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ogólnie już wychodzę na prostą a taka terapia imprezowa to normalnie samo zdrowie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety bedac w depresji traci sie sporo znajomych :/

Swoja droga czy nie jest to takie chwilowe zagluszanie choroby, ktore na dluzsza mete niewiele daje? :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Swoja droga czy nie jest to takie chwilowe zagluszanie choroby, ktore na dluzsza mete niewiele daje? :/

Nie, bo wlaśnie spotykając się z ludźmi latwiej jest nam poukladać swoje sprawy. Dlatego warto to robić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
najlepszym lekarstwem jest wychodzenie z domu do ludzi na imprezy i wogóle wtedy nie myśli się o pierdołach...

 

Gorzej gdy nie ma się gdzie iść na imprezę lub gdy się za bardzo boimy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też bardzo chciałabym sie uspołeczniać, ale czasami to trudne kiedy towarzystwo innych Cie paraliżuje. Samotny, nie wiem czy masz/miałeś takie problemy, ale jesli tak, to jak sobie z tym poradziłeś? Ja jak jestem w wiekszej grupi ludzi to czuję się starsznie skrempowana, i przybieram różne maski, trudno mi myśleć o czymkolwiek innym jak to że się boję, stresuję, że coś ze mnąnie tak, a inni na pewno to widzą. Jak stać sie lepszym materiałem do tego uspołeczniania się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ci powiem tak że ja jestem osobą dość gadatliwą przez co nie mam problemów z dogadywaniem się wśród ludzi i jakoś łatwo mi to przychodzi a jeżeli chodzi o maski to każdy je przybiera bez względu na to czy jest chory czy nie... wychodzenie do ludzi nie koniecznie musi być związane z imprezowaniem tylko i wyłącznie...ja chorowałem i w sumie jeszcze całkowicie nie wyzdrowiałem najpierw na nerwicę wegetatywną...którą udało mi się pokonać na jakiś czas..aż do momentu pojawienia się NN i z tego już wychodzę dodatkowo miałem lekkie stadium depresji i było ze mną totalnie źle...miałem myśli samobójcze...ale nigdy w życiu nie próbowałem się zabić ani nic z tych rzeczy...początki nie były łatwe zdarzały mi się tez upadki utrata wiary w siebie normalka...nie jestem jeszcze w 100% zdrowy powiedziałbym że w 95% jestem zdrowy...mój system na wyzdrowienie jest taki że wziąłem się w garść powiedziałem sobie w prost przy lustrze...że moje myśli to tylko głupie myśli..zacząłem brać leki i po woli przełamywać fobię społeczną która mi się udzieliła podczas 4 lat walki z nerwicą i krok po kroku walczyłem z lękiem i się udaje wam też się uda musicie próbować i nie patrzeć w przeszłość bo nie ruszycie z miejsca...a ha no i nie patrzcie też za daleko w przyszłość ....bo najważniejsze jest wasze życie tu i teraz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
walki z nerwicą i krok po kroku walczyłem z lękiem i się udaje wam też się uda musicie próbować i nie patrzeć w przeszłość bo nie ruszycie z miejsca.
na Twoim koncie jest 95% wolności, tak bardzo się cieszę i wierzę że dasz sobie radę z tym 5% = 100% ...biały i wolny..-Osiągnęłeś bardzo dużo, bo najważniejsze jest Towje życie tu i teraz by innym powiedzieć i Ty dasz radę przejść tę drogę.Pa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×