Skocz do zawartości
Nerwica.com

Po jakim czasie mieliście nawrót objawów?


zaczarowana

Rekomendowane odpowiedzi

Brałem leki praktycznie przez 6 lat z małymi przerwami, ostatnie 4 lata tylko 50 serty/mialem remisje/...w pewnym momencie tak dobrze sie czulem, stwierdzilem ze lek w tak małej dawce i tak pewnie mi nie pomaga, odstawiłem w grudniu 2012r.

Do czerwca 2013 jakos dałem rade ale juz zaczelo sie zle dziac, byłem nerwowy, ospały, lapałem czasami derealizacje z wielkim bólem dupy pojechałem na urlop. Ta wredna suka chad tylko czekała na nadazajaca sie okazje i doczekala sie w sierpniu, czyli po osmiu miesiacach bez lekow, niestety poległem, dałem za wygrana.

Mecze sie do dzisiaj, pomimo lekow i pobytu w szpitalu.

Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.

............................................. Kurt Cobain 1967-1994

Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

macieywwa, byłes przez pół bez leków bez nawrotu to i tak bardzo długo, u mnie zwykle choc bywało że i po kilku dniach od zaprzestania miałam nawrót, ale najczesciej ok 2 miesiące iwszystkie objawy wracały.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po miesiącu, dwóch. Szczególnie po odstawieniu Wenlafaksyny. Nawroty są cięższe, dłużej się leczy. Kiedyś leki działały na mnie od razu. Teraz 9 miesiąc jadę dawkę 37,5 mg wenli i nie mogę dojść do remisji.

F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające

10 mg Escitalopram

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, moze dlatego tak długo bo mialem tzw remisje i brałem tylko 50 serty zapobiegawczo przez bardzo długi okres czasu i organizm nie doznał wielkiego szoku po odstawieniu.

Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.

............................................. Kurt Cobain 1967-1994

Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, z perspektywy czasu, musze przyznać ze na pewno chroniła, patrzac przez pryzmat kilku miesięcy, po odstawieniu.

 

-- 22 maja 2014, 13:59 --

 

Od razu szliście z tym do psychiatry, czy ktoś próbował walczyć? Jeśli tak to z jakimś pozytywnym skutkiem, czy było tylko gorzej?

walczyłem trzy miesiace, tylko ze nie bylem świadom ze zbliża sie nawrót..przegrałem.... poszedłem po leki jak byłem juz w stanie warzywa i totalnego zidiocenia, za późno to zrobiłem.

Najgorsze ze nie byłem zupełnie swiadom ze zbliza sie najgorsze.

Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.

............................................. Kurt Cobain 1967-1994

Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczarowana, ja od razu się kapłam,że cos nie gra

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej chwili jestem na odstawieniu leków.. zszedłem na minimalną dawkę, połowę, a teraz na zero i wcale nie jest różowo.. :/

Pewnie że walczę, tym bardziej że mam spotkania z psychologiem, ale jest o wiele trudniej niż sądziłem..

Porównując rzucanie palenia wiele lat temu było banałem w stosunku do tego co wyczynia organizm po zejściu z chemii..

Mój blog: Zaburzony.pl
Diagnoza: 6B41 (ICD11)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ja się niby tabletek pozbyłam ale dobry miesiąc nie minął, co prawda miałam ostatnio sytuacje, która mnie dobiła ale wszelkie objawy mi powracają właśnie i nie mam pojęcia, czy iść do psychiatry, zaryzykować i wziąć leki, które ostatnio mnie doprowadziły do stanu fatalnego, a nóż widelec teraz już mam tak rozchwiane neuroprzekaźniki, że leki tym razem pomogą, czy czekać

Jeśli większość jest o czymś przekonana, to wcale nie znaczy, iż ma rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie odstawienia - wiem, że znalazłabym się szybko w ciężkiej depresji

zmiana leku, który "trochę" działa jest już dramatem dla mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podstawowe pytanie sie nasuwa jakich leków odstawiać ,bo np.nie bede wymieniał ale po niektórych to można nawet stanu padaczkowego dostać ,wiec uwaga troche

symestital 20 mg , zawiesiłem

hydrokcyzyna 25 mg,

imovane 7.5 mg ,zawiesiłem w razie ogromnego W

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×