Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ygsdal

stresuję się bardzo wszystkim

Rekomendowane odpowiedzi

stresuję się bardzo wszystkim jestem na studiach uniemożliwia mi to normalne funkcjonowanie :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz coś więcej: w jakich sytuacjach, jak bardzo i często.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właściwie to ludzmi ludzmi i jeszcze raz ludzmi nie potrafie z nimi zlapac kontaktu minelo juz ponad pol roku odkąd koleguje sie z paroma osobami a ciągle czuję się w ich towarzystwie nieswojo wiecznie jestem poddenerwowana nie mogę z nimi na luzie porozmawiac... zresztą całe moje życie porazka buduję znajomość w której czuję się w miarę swojo na przestrzeni kilku lat mam tego dosyć..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki to wytrzymujesz to chyba jest okej. Co zmieniać, stres ma swoje miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem że jest ok może nie mam żadnej depresji ale szcześliwa w swoim życiu też nigdy nie byłam, właściwie nie chodzi mi już o ten stres a trudności w nawiązywaniu znajomości jak już napisałam kilka lat to minimum abym z kimś się mogła tak naprawdę zakumplować.. ok właściwie sama już nie wiem co chciałąm tu napisać poprostu byłam jestem mocno przygnębiona myślałam że tu się wyżalę ale coś mi nie idzie mój pierwszy wątek mimo wszystko dzięki za odpowiedzi :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A masz tą jedną/jednego przyjaciela z którym widujesz się na co dzień i bez problemu się dogadujesz? To by Ci mogło pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie i to mnie boli brakuje mi tu na studiach kogoś swojego niestety nikogo takiego nie mam, tak mam powiedzmy "najlepszą" koleżankę niestety to i tak idzie tylko w jedną stronę... ok dwie... ale nie czuję się dobrze w ich towarzystwie, wiem że one mają mnie już dosyć mojego wiecznego wyłączania się, niestety nie mogę na to nic poradzić, z powodu mojego wiecznego nie ogarnięcia w sprawach zajęć jakichś wspólnych projektów mam z nimi ciągle jakieś spiny wiecznie jakieś nie porozumienia z różnych zresztą powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ktoś by Ci się taki przydał. Czy to przyjaciółka czy nawet chłopak.

Nie wiem jakiej natury masz problemy z nawiązywaniem znajomości.

Jeżeli podłoże psychiczne - cóż. Myślę, ze na początek mógłby pomóc nawet przyjaciel w internecie z którym nadajesz na podobnych falach itp.

Poza tym, jesteśmy tak stworzeni.. że zazwyczaj dobieramy sobie ludzi po wspólnych cechach, zainteresowaniach. Udzielasz się gdzieś poza studiami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie nie udzielam się nigdzie,.. takk o chłopaku nawet już nie myślę automatycznie eliminuje wszystkich którzy widzę że zaczynają sie mną interesować z góry zakładam sobie że jeśli z innymi ludzmi tak długo buduje jakąś relacje znajomość to żaden chłopak nie bedzie na mnie czekac tyle aż sie kiedyś może otworzę zostawi mnie predzej niż się wogole wszystko zacznie a mnie to bardzo mocno przybije że wolę się w nic nie angażować.. nie wiem z kąd ta blokada u mnie.. pojawiła się z dniem pójscia do zerówki wcześniej byłam rozwydrzonym bachorem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chcesz to zmienić..

..musisz nawiązywać kontakt z ludźmi, nawet nieznajomymi, nawet czasem zupełnie bez celu. Musisz oswoić się z nimi.

Czemu eliminujesz tych, którzy zaczynają się Tobą interesować?

 

Nigdy nie spotkałaś osoby, która Cię intrygowała, na tyle, byś sama byś wyszła z inicjatywą zapoznania się z kimś?

Tutaj piszesz normalnie, powtórzyłabyś to wszystko, co tutaj piszesz jakiejś osobie 'na żywo'?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JA SIĘ stresuję wogóle wyjściem jakimkolwiek z domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak wiem kontakt z ludzmi jest mi bardzo potrzebny z powodu studenckiego deficytu pieniedzy dzisiaj własnie zaczełam szukać pracy w jakichś barach, ale mam głęboką nadzieję że jeśli mnie gdzieś przyjmą wystawiona na ciągłą obecność ludzi może trochę się ogarnę.. nie no jasne że tacy byli niestety wiedziałam o tym ja i tylko ja ten strach przed odrzuceniem na nic mi nie pozwalał, chyba było by to dla mnie ogromne wyzwanie, niedawno w rozmowie z najlepszą koleżanką acz nie przyjaciółką bo takowej nie posiadam coś o tym nabąknęłam ale powiedziałam to chyba w kilku słowach chciałam wtedy spróbować się jakoś otworzyć bardziej ale zaraz gdy to powiedziałam odczułam wstyd nienawidzę się zwierzać... odczówam włąśnie wtedy taki wstyd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem rozmawiaj i nie mysl za bardzo co o mnie ktos pomysli jak powiem to czy tamto, bo wtedy człowiek sie napędza i rzeczywiscie łapie koło błedne.Ja zawsze łapałam jakąś kolezanke czy kolegę, z kórym sie czułam dobrze i tą osobą wszedzie chodziłam i sie zadawałam i nigdy wtedy nie było spin, raczej dogadywałam sie ze wszystkimi bez kłotni .Na studiach normalnie miałam kolezanke od pierwszego roku,którą lubiłam bardzo, dwóch kolegów , których średnio lubiłam,i jednego kolege , którego lubiłam bardzo i on mnie też zresztą ;) , no inne osoby jeszcze.Czasem tez sie nakrece co ktos sobie pomysli i wtedy robi sie trudnosc,ale to trzeba zdusic i wziasc na racjonalnosc dlaczego ma mnie ktos nie lubic skoro wszyscy mnie w sumie bardziej lubia, chociaz sa czasem spięcia, ale rzadko bardzo, czasem trzeba ustapic kmus, później ktos tobie i jakos sie kreci wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam nadzieje, że Ci się uda. Pomogłoby Ci to.

 

Możemy nie lubić ludzi ani z nimi rozmawiać, lecz jakby nie patrzeć. Są oni potrzebni nam, czy tego chcemy czy niestety nie.

Mówię Ci, spróbuj mieć jakąś bliższą osobę nawet w internecie. Co by nie mówić..niby nic, lecz mnie bardzo dawno temu taki sposób pomógł by trochę otworzyć się na tych realnych.

Wierzę w Ciebie! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okk dziękuję za odpowiedzi mam nadzieję że coś z tego wyjdzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ygsdal, mam nadzieję, że wszystko się ułoży!

A może przez internet, anonimowo będzie Ci się łatwiej otworzyć? Warto wywalić z siebie śmieci emocjonalnie, później na chłodno przemyśleć całą sytuację.

Jeśli masz ochotę, zapraszam na priv!

Trzymam za Ciebie kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ygsdal,

dasz rade zobaczysz i bedzie lepiej, zawsze moga byc pewne trudnosci z nawiazywaniem kontaktów z powodu na typ twojej opsobowosci,ale to jest akurat czynnik , który mozna zmienić w znacznym stopniu praca nad sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tahela, masz rację.

Praca nad sobą potrafi wiele zmienić. Wystarczy chcieć zmian :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×