Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Leczenie nerwic przez odwrażliwianie.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Proces terapeutyczny polegający na redukowaniu intensywności reakcji lękowej poprzez konstruowanie sytuacji, w których osoba (w rzeczywistości lub w wyobraźni) może skonfrontować się ze złagodzoną wersją swoich doświadczeń (czy obiektem lęku).Może oznaczać także pozbawienie wrażliwości wynikające z przyzwyczajenia się do widoku drastycznych scen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm czyli chodzi o takie znieczulenie emocjonalne? Jesli ktos ma natretne drastyczne krwawe mysli wywolujace lek to ma ogladac takie sceny i przestac byc na nie wrazliwym zeby nie odczuwac leku. Dobrze rozumiem?? :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ktos kto sie boi pająków nie wyleczy się z tego lęku żadną ideologią choćby nie wiem jak bardzo była prawdziwa,tym bardziej chemią.Najlepiej zmierzyć się ze swoimi demonami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jesli ja mam okropne wizje zabijania i krzywdzenie bliskich to co wtedy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W takim układzie gdzie problem ma naturę stricte wyobrażeniową zalecana jest psychoterapia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś się boi że skrzywdzi innych to nie pomoże mu np. to że będzie oglądał filmy jak inni krzywdzą innych.

Z psychoterapeutą przeprowadza się ekspozycje wyobrażeniowe: tworzy się sytuacje których ta osoba się boi. To muszą być sytuacje wydające się jak najbardziej realne dla tej osoby - takie spełnienie jej najgorszych natrętnych koszmarów.

 

Np. jeśli ktoś się boi że zabije swoje dziecko, to sobie opisuje to z najdrobniejszymi szczegółami, jak to się dzieje, że nie mógł się powestrzymać, że wszędzie jest krew, że sąsiadka dzwoni po policję i że ląduje w więzieniu.

Jeśli ktoś się boi że zarazi się hivem idąc ulicą to sobie wyobraża że nadeptuje na strzykawkę jakiegoś narkomana i się zaraża, zaraża całą swoją rodzinę i wszyscy strasznie cierpią i chorują itd...

 

Takie coś się przetwarza w głowie (lub czyta, lub odtwarza) aż się z tym oswoi - i wtedy taka myśl przestaje być taka straszna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lovely, coś w tym jest. Dla mnie psychoza była spełnieniem najgorszych koszmarów, potem jak z tego wyszedłem to mniej się bałem już różnych rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jesli ktos ma ta mysl ze zabije dziecko przepracowuje ja w szczegolach na terapii i stopniowo przestaje ona przerazac pacjenta to czy wtedy taki czlowiek tego nie zrobi? Skoro przestanie sie tego bac a te mysli ciagle beda... :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz w ogole na czym polega ocd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem sama mam zok i duzo tez czytam na ten temat ale mam prawo chyba zadac pytanie jesli mam jakies watpliwosci? :roll:

zapytac zawsze mozna :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie bylo zlosliwe pytanie ale jak przeciez wiesz w tym zaburzeniu mysli sa sprzeczne z naszymi pogladami i dlatego budza strach a wiec kiedy juz sie z nim oswoisz traca swoja moc ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mousike, twój post jest typowym ocd-postem :) Generalnie nie chodzi o to żeby się zastanawiać czy czegoś się na pewno nie zrobi/coś się na pewno nie stanie. Gdybyś trafiła na terapię pierwsze spotkania to by była taka psychoedukacja: uczyłabyś się odróżniać myśli ocd-myśli od zwykłych myśli i ocd-myśli nie traktować serio (a tym samym nie zastanawiać się nad niczym co z nimi związane).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

terapia to nie tylko oswojenie się z tymi strasznymi myślami, ale poznanie też przyczyny ich powstawania - bo skąd one się biorą? oswojenie z tymi strasznymi myślami to tak naprawdę obniżenie poziomu lęku i napięcia - przy silnym lęku, który często pojawia się przy tego typu myślach, umysł nie potrafi racjonalnie myśleć - nie można tej myśli zablokować, rozładować...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na terapii nie poznaje się przyczyny powstawania myśli natrętnych. poznaje się mechanizmy jak one działają: rozpoznawania kiedy powstają (jakie są bodźce), jak działają na człowieka (jakie emocje powodują), jak je rozpoznawać/odróżniać od "zdrowych" myśli i co zrobić żeby się nimi nie przejmować - a tym samym żeby w końcu zniknęły.

nawet naukowcy nie są pewni co powoduje ocd i tym samym natrętne myśli - więc to jest takie bazowanie na przypuszczeniach. co więcej: nawet jeśli można znaleźć w miarę pewny psychologiczny czynnik (a tutaj psychologia z biologią bardzo współgra) to poznanie go kompletnie nic a nic nie pomoże w wyleczeniu się z natręctw (czy to myślowych czy czynnościowych) - co się stało to się stało, co się natworzyło w głowie to się natworzyło. nie da rady się tego cofnąć likwidując przyczyny.

 

dobra wieść jest taka, że nawet bez wiedzy jakie są przyczyny terapia na ocd jest bardzo skuteczna - skupia się na rozwiązywaniu bieżących problemów a nie na przeszłości i przypuszczeniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co jeśli ktoś ma przekonanie graniczące z pewnością, że myślenie i skupianie na czymś swojej uwagi spowoduje, że tak się stanie? Tzn będąc zdrowym boję się choroby i skupiam się na chorobie, wmawiam ją sobie to przez to mogę naprawdę zachorować bo mózg uwierzył, że jestem chory. Jeśli boję się czy nie jestem gejem, który jest nieświadomy tego bo bardzo bym tego nie chciał to czy się nim nie stanę a mózg nie powiążę z reakcją seksualną jakichś mężczyzn. Co więc miałbym sobie w takiej sytuacji wyobrazić? Jestem w kiblu gdzieś na stacji benzynowej i dokładnie patrzę czy nie zostawiłem jakiegoś brudu bo gdybym zostawił to za karę zachce mi się srać na środku miasta. No i postanowiłem kiedyś, że nic nie będę czyścił bo kibel wcześniej już był brudny i się brzydzę. W efekcie naprawdę zachciało mi się wtedy srać i musiałem biec do domu, a zdążyłem w ostatniej chwili. Skoro organizm potrafi takie rzeczy to ja jednak wolę starać się blokować te głupie myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale uważasz że musiałeś iść do toalety za karę dlatego że nie posprzątałeś czy dlatego że myślałeś że będziesz musiał iść do toalety?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego, że o tym myślałem i się tego bałem. Nawet jak stłumiłem taką myśl to została w podświadomości i wywołała wtedy biegunkę. Dlatego mózg jest mi w stanie wszystko zrobić jak sobie będę to wyobrażał. Dlatego właśnie staram się nie myśleć i mam kilka sposobów, które doraźnie pomagają. Jak już było w tym wątku napisane myśli same się pojawiają i nie mam wpływu na to czy będą. Dlatego kiedy są przekształcam je w absurd. Np żeby nie mieć biegunki pomagało mi coś takiego:

- Przychodzi myśl, że zaraz mi się zachce a w pobliżu nie ma żadnego kibla

- Pojawia się atak paniki i zaczynam sobie wyobrażać, że się zesrałem w gacie i wszyscy ludzie patrzą na mnie z obrzydzeniem, ktoś nagrywa filmik jak idę i wrzuca na youtube.

- Kontynuuję wyobrażenie sprowadzając je do absurdu - wyobrażam sobie, że się zesrałem i rzucam kupą do ludzi, rozbieram się i tańczę i śpiewam np makumbę

- Panika całkiem nie znika ale pojawia się śmiech, lęk zostaje ale dużo mniejszy i nie powoduje w efekcie prawdziwej biegunki

 

Z innymi natręctwami jest trudniej. To gdyby było mocniejsze pewnie w momencie sprowadzania wyobrażenia do absurdu spowodowałoby prawdziwy ból brzucha albo parcie - tak się dzieje mojemu kumplowi z IBS kiedy stosuje taką metodę. Kiedy bałem się choroby, sprawdzałem objawy i wyobrażałem sobie, że umieram w szpitalu też mi to nie pomogło. Kiedy zmieniałem myśl od razu zaczynało boleć jakby mózg złośliwie chciał zatrzymać taką myśl. W ogóle mam wrażenie, że wszystko jest w złośliwy sposób skierowane przeciwko mnie - głównie chodzi tutaj o rzeczy martwe, godziny odjazdów autobusów (np przychodzę punktualnie na przystanek ale autobus był minutę wcześniej, a innym razem ten sam autobus o tej samej godzinie się spóźnia 5 minut kiedy czas mam obliczony na przesiadkę w ciągu 3 minut i przez to ucieka mi przesiadka), internet rozłączy akurat jak muszę zrobić ważny przelew, wodę wyłączą akurat jak muszę się porządnie wykąpać, a ulewa pada na antenę akurat jak jest mecz, który chcę oglądać. Tak samo złośliwy dla mnie jest mój własny mózg, który na chama daje mi te myśli, od razu wyobrażam sobie boga, który się z tego cieszy w bardzo złośliwy sposób i mówi mi "jesteś bezsilny, nic nie zrobisz, już musisz mieć przejebane. Jak już są te myśli to jest następny sposób, który brzmi śmiesznie ale dosyć pomaga:

- metoda EMDR - polega na myśleniu o swojej traumie i nerwicy i... ruszaniu gałkami ocznymi raz w prawo raz w lewo. Głowa musi być nieruchoma, ruszamy tylko oczami skupiając się na skrajnych punktach obrazu z dwóch stron. Ruchy nie są zbyt szybkie i robimy tak przez 5 minut. W teorii chodzi o to, że przy ruchach gałek ocznych sekwencja myślowa nerwic i traum zostaje zaburzona

 

No i trzecia rzecz, która pomaga to mówienie sobie, że mam nerwicę i te myśli stąd się biorą i nie są racjonalne. Czyli niech sobie będą. Nie działa na HOCD bo tutaj dalej muszę zabijać wszystkich kolesi, którzy pojawią się w myślach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coś mi tutaj pachnie biofeedbackiem, ma ktoś doświadczenie w tym temacie ?

podobno to mało popularna ale dosyć dobra metoda na zapanowanie nad sobą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

torres, ja miałem tak samo że próbowałem zabić każdego typa w myślach który się tam pojawił przez nerwice. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No takich stronek już tu wirowała cała masa, myślałam że to coś na temat tych witamin, o których pisałeś. Poza tym na swoje trzy posty w każdym wrzucałeś jakiś link ;p

 

Co do odwrażliwiania to pierwsze słyszę, zaraz poczytam o koncepcie. Tzn idea jako taka nie jest mi obca, ale jakoś nie rozkminiałam tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×