Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
devnull

Wasze ulubione teksty u psychiatry/psychologa ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym założyć taki temat...

A konkretnie jakie teksty podczas wizyt u psychiatry wywołują u Was zażenowanie, irytację lub

jakiekolwiek emocje, mogą to być też teksty pozytywne (komiczne).

 

Dla przykładu podam coś od siebie:

 

"Czy ktoś z Pana rodziny lub krewnych chorował psychicznie... ?"

"Czy Pan się czegoś obawia ?"

itp.

 

może ktoś rzuci jakieś złote "hasło" lub totalnie oklepany tekst to się razem pośmiejemy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- jak sie dzis czujemy?

- ok

- nie wierze

 

niby nic ale kiedy sytuacja sie zaczela powtarzac codziennie konsternacja byla nieunikniona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Opowiadam o wypadku, z którego cudem się uratowała i pytanie: "co by się stało, jakbyś umarła?". Bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

-co by pan robił jakby pan mógł robić wszystko na co tylko ma ochotę?

-nic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Reiben

buahaha, dobre! o to właśnie mi chodziło ;)

 

"Czego Pan oczekuje po mnie ?" (pretensjonalnie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie najbardziej wkurza jak się na mnie gapi i nic nie gada , to ja jak osioł się też patrze na niego i nic nie gadam .

 

Dzień dobry i jak się dziś czujemy ?

- może być

 

A jak w życiu prywatnym , spotkała pani może kogoś odpowiedniego ?

- nie

 

i tak pierdzieli co wizytę :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój "ukochany" tekst ktorego nie znoszę a który kończy sesję (może dlatego, że kończy a ja nie chcę by się kończyło bo na 5 min przed końcem czasu się rozkręcam :D )

 

- ale na tym się dzisiaj zatrzymamy

 

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

-wie pan co, może byśmy zmienili lek na inny bo ten nie za bardzo na mnie działa

-a co tu pan będzie mi opowiadał! Jestem psychiatrą od 40-stu lat i ja wiem jaki lek powinien pan przyjmować!!!

-ale ja tylko chciałem powiedzieć że

-NIEEE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja usłyszałam 'artyści tak mają, może pani kiedyś mieć za dużą górkę, wtedy też można to przystopować lekami' - czyli niepotrzebnie powiedziałam, że jestem na asp... Teraz każda wesołość będzie odbierana jako choroba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój "ukochany" tekst ktorego nie znoszę a który kończy sesję (może dlatego, że kończy a ja nie chcę by się kończyło bo na 5 min przed końcem czasu się rozkręcam :D )

Może specjalnie się rozkręcasz na koniec bo wiesz że i tak nie będzie czasu żeby dość do konkretów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój "ukochany" tekst ktorego nie znoszę a który kończy sesję (może dlatego, że kończy a ja nie chcę by się kończyło bo na 5 min przed końcem czasu się rozkręcam :D )

Może specjalnie się rozkręcasz na koniec bo wiesz że i tak nie będzie czasu żeby dość do konkretów.

 

Wiesz ... ostatnio nad tym myślałam ... i być może, że masz rację ...

Tylko, że ja robię to nieświadomie ... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to już masz świadomość i możesz zacząć nad tym pracować.

A najlepiej pogadaj o tym z psycholog.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mushroom, od ostatniej sesji pracuję nad tym :D

Staram się od początku sesji zaczynać od tych najtrudniejszych rzeczy ... żeby był czas co by to obgadać.

I w sumie nawet mi się to udało.

Co nie zmienia faktu, że jednak nie lubię końca :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam ostatnio na testach w związku z nową pracą u psychologa.Pani jak się dowiedziała że się leczę:

-Noo,ale po co Pani te leki,przecież i tak wiadomo że najlepsza jest psychoterapia

%5Djeb%C5%82em.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłam ostatnio na testach w związku z nową pracą u psychologa.Pani jak się dowiedziała że się leczę:

-Noo,ale po co Pani te leki,przecież i tak wiadomo że najlepsza jest psychoterapia

%5Djeb%C5%82em.jpg

 

nie wierzę, zaliczyłem w życiu około 20 psychologów ale takie stwierdzenie jest kompletną bzdurą

i wręcz samo w sobie ośmiesza psychologa, który nie może być stronniczy i nie może generalizować,

może to był psychoterapeuta a nie psycholog, wtedy taka zagrywka byłaby zrozumiała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomniało mi się... Ja u psychologa to usłyszałam, że jestem za chuda i dlatego mam anoreksję [ a jestem chuda, bo jestem, nerwica swoje też wtedy dołożyła ]. Kazała mi jeść dużo słodkiego i ogólnie jaieś niezdrowe rzeczy wymieniła. Nigdy już do niej nie poszłam.

 

I potem w szpitalu jak byłam to to samo... z anoreksją... To jest śmieszne - ocenianie po wyglądzie i wyznaczanie diagnozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O rety, jak czytam to co piszecie, to normalnie zaczęłabym chodzić dla beki, tylko na razie trochę za droga rozrywka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"(...) neuroleptyki czyli leki przede wszystkim agonizujące receptory dopaminergiczne"- żeby nie było, że to przejęzyczenie to takie stwierdzenie padło kilkukrotnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
O rety, jak czytam to co piszecie, to normalnie zaczęłabym chodzić dla beki, tylko na razie trochę za droga rozrywka ;)
A co jeśli taki psychiatra uroił by sobie, że cierpisz na jakąś poważną chorobę psychiczną i wymagasz natychmiastowego pobytu na oddziale zamkniętym? Wtedy przestało by być zabawnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Proszę zdać się na mój profesjonalizm" :lol::silence::blabla::time:

"od początku leczenia jest pan niezadowolony" :o (are you f..... kidding me?) :mrgreen:

 

-- 28 kwi 2014, 12:49 --

 

:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

Byłam ostatnio na testach w związku z nową pracą u psychologa.Pani jak się dowiedziała że się leczę:

-Noo,ale po co Pani te leki,przecież i tak wiadomo że najlepsza jest psychoterapia

%5Djeb%C5%82em.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O rety, jak czytam to co piszecie, to normalnie zaczęłabym chodzić dla beki, tylko na razie trochę za droga rozrywka ;)
A co jeśli taki psychiatra uroił by sobie, że cierpisz na jakąś poważną chorobę psychiczną i wymagasz natychmiastowego pobytu na oddziale zamkniętym? Wtedy przestało by być zabawnie.

z doswiadczenia wiem ze o miejsce w szpitalu wcale nie jest tak latwo :P

 

i tera mi sie przypomnialo

to co pani mowi jest sprzeczne i wlasciwie ma sie nijak do opinii psychologa
ile razy byla pani u psychologa

najgorzej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×