Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nadzieja0904

Jak wrócić do siebie po depresji?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem Ewelina i mam 17 lat.

Mój problem polega na tym, że w listopadzie 2011 roku zdiagnozowano u mnie depresję. Spowodowana była m.in. śmiercią bliskiej osoby, ale także dręczeniem psychicznym w szkole. Przez 1,5 roku przyjmowałam leki. Z czasem moje życie zaczęło powracać do normy. Zaczęłam normalnie, jeść, spać, a poczucie beznadziejności i braku sensu życia odchodziło w zapomnienie. Jednak w tym czasie coraz bardziej izolowałam się od ludzi. Nie miałam ochoty rozmawiać z najbliższą rodziną czy nawet ukochanym chłopakiem. Teraz nasze relacje wydają się już normalne.

Niestety moje relacje z innymi ludźmi praktycznie nie istnieją. Czuję się gorsza i mam wrażenie że nie mają ze mną o czym rozmawiać... Piszę "mam wrażenie", gdyż nie wiem jak naprawdę jest, ponieważ całkowicie odsuwam się od ludzi. Od zawsze brakowało mi śmiałości w rozmowie z innymi osobami. Jednak teraz to jest totalna katastrofa.

W szkole zazwyczaj siedzę sama. A ludzie z mojej klasy praktycznie mnie nie znają. Gdy np. mój chłopak chce mnie zapoznać ze swoimi znajomymi odczuwam ogromny strach, mam wrażenie że zaraz zemdleję. Co gorsza, gdy on spotyka się z nimi, mnie ogarnia wielka złość ale i równocześnie rozpacz, że ja tak nie mogę.

Nie wiem co zrobić...ogarniający strach coraz bardzie oddala mnie od ludzi.

Boję się, że choroba zaczyna wracać.

 

Czy ktoś z was znalazł się w podobnej sytuacji ?

Co mam zrobić ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Same leki nie pomoga. Myslalas o psychoterapii? Tym bardziej ze Twoja depresja byla egzogenna i leki jedynie zamaskowaly objawy a nie przerobilas przyczyn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podczas leczenia chodziłam do psychologa. Te spotkania okazały się pomocne i wydawało się że wszystko jest ok, więc pani psycholog uznała, że nasze spotkania są niepotrzebne. Powiedziała, że teraz muszę sama zacząć pracować nad sobą. Rzeczywiście z dnia na dzień było coraz lepiej. Objawy choroby zaczęły po kolei znikać, więc uznałam że problem unikania ludzi tez w końcu zniknie, tylko potrzeba na to więcej czasu.

Niestety ten problem coraz bardziej się pogłębia.

Rozmawiałam o tym z moją mamą. Stwierdziła, że może trzeba pojechać do mojego psychiatry. Nie wiem co zrobić, ponieważ ta pani doktor chyba nigdy nie potrafiła mnie zrozumieć (może ze względu na swój wiek- ma około 60 lat). Chodziłam do niej ze względu na to że w okolicach mojego miejsca zamieszkania nie było żadnego innego psychiatry dziecięcego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zmień otoczenie.

 

-- 21 kwi 2014, 12:59 --

 

wprowadź permanentne zmiany.

 

-- 21 kwi 2014, 13:01 --

 

nie bój się wyzwań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

więc uznałam że problem unikania ludzi tez w końcu zniknie,

sam nie zniknie..im dluzej sie izolujesz tym trudniej wrocic. Mialam to samo...gdzies juz pisalam ze glupie wyjscie do sklepu mnie z czasem zaczelo przerastac wiec przestalam jesc. Trzeba to przelamywac..zmuszac sie ...nawet jak boli zacisnac zeby. Malymi krokami... krotkie spotkania...powoli wracac do zycia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×