Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bluemonster

Gdy ktoś bliski zaczyna zachowywać się BARDZO dziwnie...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem tu nowa i z góry przepraszam jeśli napisałam w złym dziale czy coś w tym rodzaju. Trafiłam tu, bo chyba i ja i moi najbliżsi potrzebujemy rady.

 

Dziś miało miejsce wydarzenie które zszokowało mnie do tego stopnia, że chyba już nie ma co czekać z szukaniem pomocy. Problem dotyczy mojej mamy. Wróciła dziś z pracy rozhisteryzowana, zapłakana, krzycząca że jest beznadziejna- wszystko z powodu tego, że dotknęła swoim autem samochodu sąsiada (żadnych szkód, śladów, nic). Im dalej tym było gorzej, ku mojemu przerażeniu zaczęła sama bić się pięścią po całej głowie. Złapałam ją za ręce i starałam się sama nie rozkleić. To był dla mnie szok mimo, że mama już wcześniej miewała podobne "reakcje" (brakuje mi właściwych słów). Każde najmniejsze niepowodzenie wyprowadza ją z równowagi i wprowadza w swojego rodzaju psychoze, powtarza że się zabije, że jest beznadziejna. Mam wrażenie że jej rzeczywistość jest zupełnie wypaczona. Nasza sytuacja jest ogólnie dobra, nie mamy w rodzinie większych problemów, ona sama jest osobą bardzo inteligentną, dobrą, lubianą, ale ma masę kompleksów (odkąd pamiętam) na każdym tle jaki można sobie wyobrazić. Ma bardzo zmienne nastroje, w jednym tygodniu jest wszystko w porządku, kolejne dwa to apatia, na wszystko "nie" lub "nic". Nie wiem czy to jest problem w rodzaju depresji, choć ona czasem stwierdza, że ją ma.

Dodam że ma stresującą prace.

 

Ja naprawdę nie wiem co może być przyczyną takiego zachowania, martwię się tym od dawna, a od dzisiaj boję się że w czasie takiej histerii zrobi sobie poważną krzywdę, albo wcieli groźby w życie. Myśleliśmy wraz z tatą, żeby zabrać ją do psychologa/ psychiatry, główny problem jednak jest taki, że mama nie chce o nim słyszeć (bo przecież jest głupia, więc po co). Staramy się jak możemy otoczyć ją ciepłem, odciążać w obowiązkach, ale to szczerze niewiele daje.

 

Proszę, powiedzcie jak to wygląda z perspektywy kogoś z boku, ja przestaje trzeźwo oceniać. Jak ewentualnie przekonać ją do wizyty u specjalisty? Czy to może być depresja czy jednak coś innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Borderline, poczytaj o tym na necie, najlepiej na wiki. Mój psychiatra powiedział że praktycznie to sami psychiatrzy redagują wszystkie hasła związane z psychiatrią na wiki.

 

Border rzadko występuje u starszych kobiet, lubi mijać po 40-50 (gdzieś czytałam)

 

najlepiej udać się do psychiatry - on pomoże lekami i skieruje do psychologa gdzie można walczyć z negatywnymi emocjami i niską samooceną

 

-- 17 kwi 2014, 20:41 --

 

Borderline, poczytaj o tym na necie, najlepiej na wiki. Mój psychiatra powiedział że praktycznie to sami psychiatrzy redagują wszystkie hasła związane z psychiatrią na wiki.

 

Border rzadko występuje u starszych kobiet, lubi mijać po 40-50 (gdzieś czytałam)

 

najlepiej udać się do psychiatry - on pomoże lekami i skieruje do psychologa gdzie można walczyć z negatywnymi emocjami i niską samooceną

 

rozmowa, rozmowa, rozmowa - możesz spróbować iść do psychiatry w poradni żeby Ci doradził

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×