Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?


Rekomendowane odpowiedzi

Ale piszecie tylko w kwestii finansowej, a kwestia odpowiedzialność i dorosłości :?:

A widziałeś chociaż jedną osobę na tym forum, która czułaby się odpowiedzialna i dojrzała :shock: ???

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co się rozmnażać, nawet jeśli ma się ku temu warunki?
społeczeństwa które zastanawiają się po co i czy się rozmnażać są skazane na zagładę. :mrgreen: Dlatego za 50 lat Europa i pół świata będzie muzułmańska.

 

Nie widzę siebie mówiącej mojemu zlęknionemu dziecku "no wiesz, urodziłam Cię, bo w Europie brakowało dzieci". A potem koniecznie na wojnę, jak będzie okazja ;>

 

Lubię dzieci. Ale bardzo nie chciałabym przyłożyć kolejnej cegiełki do tworzenia ludzi. Jest jakaś mała szansa, że zostałyby one porwane, zgwałcone lub zwyczajnie miały nerwicę lękową. Mała, ale zawsze. Wolę nie ryzykować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co się rozmnażać, nawet jeśli ma się ku temu warunki?
społeczeństwa które zastanawiają się po co i czy się rozmnażać są skazane na zagładę. :mrgreen: Dlatego za 50 lat Europa i pół świata będzie muzułmańska.

 

Nie widzę siebie mówiącej mojemu zlęknionemu dziecku "no wiesz, urodziłam Cię, bo w Europie brakowało dzieci". A potem koniecznie na wojnę, jak będzie okazja ;>

 

Lubię dzieci. Ale bardzo nie chciałabym przyłożyć kolejnej cegiełki do tworzenia ludzi. Jest jakaś mała szansa, że zostałyby one porwane, zgwałcone lub zwyczajnie miały nerwicę lękową. Mała, ale zawsze. Wolę nie ryzykować ;)

Albo zabite i zgwałcone przez tych Muzułmanów na tej wojnie.

 

P***dolę, nie robię.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie będę miała dzieci, to nikt ich nie zabije ;) I szczerze patrząc na naszą historię nie uważam, żeby wojny były rozwiązaniem czegokolwiek. Ale to temat na inną dyskusję ;) Tak czy inaczej nie uważam uprzedmiotawiania przyszłych dzieci i używania ich jako swoistych tarcz przed zalewem islamistów za dobre posunięcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, przekonałeś mnie, szukam chętnego na pół tuzina potomstwa. Taka ze mnie patriotka.

:roll:

Ja jestem chętny. ;)

No ale ja nic lepszy nie jestem bo mimo dość posuniętego wieku żadnych dzieci mających walczyć z falą islamu nie spłodziłem. Zresztą nie dożyje tych czasów i osobiście mi to zwisa tylko taką przewiduje przyszłość dla Europy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

haha, ja juz bez krepacji mowie o swoich kotach moje dzieci :mrgreen:

ja sie rozmnozylam ale zwierzaki to i tak moje dzieciaki ;)

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrowo wam odbija :pirate::hide:

 

Ja zdecydowanie nie jestem zwolenniczką posiadania potomstwa, ale dość dziwne tu argumenty padają :roll:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, dzieci są dla tych, którzy nie mogą mieć kotów. Po co się rozmnażać, nawet jeśli ma się ku temu warunki?

Nie wypowiadamy się za wszystkich.Nie każdy klepie biedę i ucieka do UK.

 

-- 01 lis 2014, 20:10 --

 

Ale piszecie tylko w kwestii finansowej, a kwestia odpowiedzialność i dorosłości :?:

A widziałeś chociaż jedną osobę na tym forum, która czułaby się odpowiedzialna i dojrzała :shock: ???

Jakbym poszukał to bym znalazł :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A widziałeś chociaż jedną osobę na tym forum, która czułaby się odpowiedzialna i dojrzała :shock: ???

Pozulam sie wywolana do tablicy ... oto jestem :mrgreen:

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale piszecie tylko w kwestii finansowej, a kwestia odpowiedzialność i dorosłości :?:

A widziałeś chociaż jedną osobę na tym forum, która czułaby się odpowiedzialna i dojrzała :shock: ???

Jakbym poszukał to bym znalazł :mrgreen:

 

Masz na myśli siebie :shock: ???

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dwójkę, wychowuję je sama (tzn. większość czasu, bo ojciec też). To jest ogromna odpowiedzialność i czasem mi się wydaje, że nie mam siły na to, ale tak na prawdę, to żyję chyba tylko dzięki nim. Kiedy są ze mną widzę jakiś sens, przyszłość, nie mam czasu na użalanie się nad sobą.

Jeśli chodzi o zarzuty braku odpowiedzialności, mogę tylko powiedzieć, że nie wiedziałam jaki mam problem zachodząc w ciążę. Nikt mi nie powiedział, że prawdopodobnie zawsze bedę miała skłonności do depresji i czasem będzie lepiej, czasem gorzej. Dopiero teraz o tym wiem, no i ten fakt mnie przeraża, ale wiem też, że dziewczynki mają kochającego je ojca i dziadków oraz masę innych osób. Myślę, że mają dobre życie (mogłyby mieć lepsze, jakby nam z mężem się udało, ale bywa), mają wszytsko czego im potrzeba. Nie żałuję tego, że jestem matką.

 

P.S. Nie zmieniła mi się figura po porodach, żadne rozstępy itp. także to sprawa indywidualna.

Pie.dole nie biore...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

yeyku, co za temat ;-)

 

mnie się wydaje że jak się obudzę w wieku 80 lat to też będę sama. że bez różnicy. może będę miała szczęście i będę mieć więcej zwierząt w domu i siłę na nie. ale nic więcej pewnie się nie zdarzy.

jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

 

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×