Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sypki21

Krzyczenie przez sen. Proszę o pomoc.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich forumowiczów :)

Z góry przepraszam jeżeli wybrałem zły dział na ten temat jednak jestem tutaj nowy i proszę o wyrozumiałość.

Na początek kilka słów o sobie. Mam prawie 21 lat, o pół roku studiuje na Politechnice, co się wiąże z tym że mieszkam ok 80 km od domu.

Ostatnich kilka tygodni jest dla mnie nad wyraz stresujących gdyż zbliża się sesja, a tu jeszcze sporo zaliczeń i stres nie opuszcza mnie nawet na krok... zdarzyło mi się ostatnio zawalić kilka nocy na nauce i troszkę gorzej się odżywiać (co wynika z ograniczonej ilości wolnego czasu).

Ostatnio borykam się z nieciekawym problemem a dokładniej jak w temacie zdarza mi się krzyczeć bądź mówić przez sen.

Jest to o tyle dla mnie dziwne bo nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Za pierwszym razem gdy mi się to przytrafiło krzyczałem tak głośno że obudziłem nie tylko swojego współlokatora ale również sąsiadów z pokoju obok. O ile dobrze pamiętam mój sen to ten krzyk wynikł z jakiegoś snu (koszmaru) który w sumie nie był zbyt straszny.

Następnego dnia w nocy nie zbudziłem się, lecz nie obyło się bez "nocnej rozmowy", gdy się obudziłem mój współlokator powiedział że krzyczałem po cichu "nieee". Nie pamiętam co mi się śniło i nie mam pojęcia dlaczego tak pokrzykiwałem :(

Tak mi się zdarzyło ze 3 razy w przeciągu ostatniego tygodnia, i proszę was o jakieś informacje z czego to może wynikać? Czy ze stresu związanego ze zbliżającą się sesją? czy to coś innego?

Czy powinienem się tym martwić czy może poczekać jak się "sytuacja będzie rozwijać"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też miałam coś podobnego. Zaczęło się, kiedy zdawałam maturę dwa lata temu i dopiero niedawno trochę ustało. Prawie każdej nocy budziłam się z krzykiem bo miałam wrażenie, że się duszę albo dławię i zaraz umrę. Teraz też się budzę, ale już nie krzyczę i nie dzieje się nic niepokojącego.

Co prawda nie jestem specjalistką, ale to najprawdopodobniej stres. Mi pomogła psychoterapia, po niej jestem spokojniejsza i mniej zestresowana. Poczekaj aż sytuacja zacznie się rozwijać i jeśli ten stan dalej będzie się utrzymywał, to możesz iść do psychologa lub zastosować jakieś techniki relaksacyjne. Spróbuj też lepiej się odżywiać i nie zarywać nocy, podobno nocna nauka nie przynosi korzyści, a raczej szkodzi :D

Powodzenia na sesji 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam :) mam nadzieję że wraz ze spadkiem napięcia "sesyjnego" to minie bo był to dla mnie kolejny powód do zmartwień więc to trochę błędne koło :D No niestety Sandy terminy gonią więc czasami zostaje tylko nauka w nocy :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówienie przez sen zaliczono do parasomnii ale nie jest to niebezpieczne ani w żaden sposób się tego nie leczy. Jedyny problem jest taki, że możesz przez sen powiedzieć/wykrzyczeć nieświadomie coś o czym nie chciałbyś, żeby dowiedzieli się współlokatorzy. A samo to zjawisko ma pewnie związek ze stresem, kiepską higieną snu, zarywaniem nocek itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Mam 25 lat i czesto zdarza mi sie krzyczec w nocy. Najczesciej jest to glosny jek, bo nie mam sily na to by krzyczec glosniej. Czasem krzycze tez slowa (znacznie rzadziej) typu: 'pomocy', albo 'zlodzieje'! Mam tak od bardzo dawna i nigdy sie tym nie przejmowalem, bo nigdy tych snow nie pamietam, nie budze sie zlany potem czy przerazony, wrecz przeciwnie... zawsze to byl raczej powod do smiechu i zartow wsrod znajomych i rodziny. Nie mam pojecia jaka moze byc tego przyczyna. Nie mam zadnych powaznych problemow w zyciu.. wydaje mi sie ze moje zyucie jest calkiem beztroskie i raczej bezstresowe.. Nie wiem czy mam sie tym przejmowac, czy dalej ignorowac. Jest to jednak czasem uciazliwe jak dziele z kims lozko/pokoj...

Z gory dziekuje za porade, czy powinienem sie np udac do psychologa.

Pozdrawiam,

Jasiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×