Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry Kochani!

 

Uprzejmie donoszę - minus osiem. :smile: Odczuwalna tak na minus 5.

Jest pięknie!!! :105: Trochę popada śnieżek i wychodzi słoneczko i tak na zmianę.

Spałam dziś jak niemowlę. :great: Jak zobaczyłam pogodę to wyskoczyłam, jak na sprężynie, siup w puchówkę i na dwór z futrzakiem.

Mam tyle energii, że o mało całej ulicy nie odśnieżyłam. :D

Bałwana nadal nie da się ulepić, nie wiem, mam pluć na ten śnieg, żeby się kleił... ;)

 

Teraz kawka i śmigam po takie malutkie pianki do gorącej czekolady, o taki pomysł.

Nie wiem, czy to smutne, czy cudowne, że tak niewiele trzeba dla dobrego humoru. ;)

 

Miłego dzionka!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i gdybyśmy byli sąsiadami, to skrzyknęlibyśmy się na czekoladę... :smile:

 

Heledore, No właśnie niby cudowne, ale jak pisze magic wolf, w zasadzie czynniki zewnętrzne nie powinny mieć wpływu na nasze samopoczucie, lepiej byłoby to odnajdować w sobie.

No ale rozkminy rozkminami, wyższe poziomy świadomości pozostawmy tym którym się to udaje, a cieszmy się tym co jest. ;)

 

W związku z tym zmywam maseczkę ( a co, ciapnęłam sobie na twarz ku podtrzymaniu piękności ;) ) i lecę za piankami. Nie wiem jak długo ten stan się utrzyma, trzeba korzystać.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie sądzę, żeby komuś się bardziej nie chciało niż m
mnie, mnie się nie chce,

żeby mi się, tak chciało, jak mi się nie chce to wszystko by miała, na rok zrobione. :mrgreen:

 

mirunia to nie czekolada, to efectin mnie przy życiu trzyma. :105: bywa, mi poprostu po ludzku smutno. To tyle, ale życie to nie bajka i nie głaszcze po jajkach.... :105:

 

Lepiej zrobić wszystko od razu, potem będzie wolne :mrgreen:

Trzymam się tej zasady, ale jest zwodnicza bo jak coś skończę to patrzą na mnie kolejne dwie rzeczy :time:

 

Dzisiaj już do końca dnia korzystam z leniwca ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś miałam wolny dzień od gotowania i pojechałam sobie na wyżerkę do Karczmy...chyba cała okolica postanowiła też zjeść obiad na mieście, widziałam największy nr stolika 74 i wszystkie zajęte :shock: W sumie to mnie nie dziwi bo ładnie tam a i smacznie :D Nie lubię tłumów ale mnie w ogóle nikt nie przeszkadzał ;) Zjadłam kluseczki z sosikiem i polędwicą a do dania dostałam kieliszeczek likierku wiśniowego. Tak mnie w żołądku rozgrzało, że mróz niestraszny :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie, że się wcinam. Mam ważną sprawę do załatwienia i już mnie nie ma.

 

Przepraszam Cię, monachopsis, za moje żarty sprzed tygodnia. Dopiero dziś, czytając Twój wpis „warszawski”, dotarło do mnie, że wtedy poczułaś się urażona i że najprawdopodobniej nadal trwasz w tym stanie.

 

Nie było moją intencją nikogo dotknąć. Sądziłem, że w tym wątku można pozwolić sobie na angielski humor i żartobliwe docinki. Ale rozumiem, że nie każdy ma taką samą percepcję.

 

Nie chciałbym, by ktokolwiek z mojej przyczyny doświadczał negatywnych emocji, a tym bardziej przez okres aż kilku dni.

 

Jeśli udałoby nam się trafić na siebie podczas formowego spotkania, jakie staramy się zorganizować w wątku „warszawskim”, postaram się mężnie przyjąć Twoje warunki zadośćuczynienia.

 

Żywię nadzieję, że moje przeprosiny zatrą złe wrażenie i że choć odrobinę rozpogodzi się Twe lico.

 

Peace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bałwana podczas mrozu nie ulepisz, potrzebna jest lekka odwilż, tak około zera, coby śnieg był mokry...

Wiem, wiem, w końcu nalepił się człowiek bałwanów w życiu, ale zawsze warto spróbować, czy coś się nie zmieniło od poprzedniego roku. ;)

Świetne te Twoje bałwaniory!

 

Lunaa, Pychotki! Taka pogoda wymaga rozgrzania od wewnątrz. ;)

No brawo Ty za akcję - "my się tłumów nie boimy". ;)

 

neon, A już wynikało, że masz fobię na anioły i wpadłeś tu sie leczyć metodą konfrontacji z przedmiotem lęku. :D

Masz świetne poczucie humoru, z dystansem do siebie, to najlepsza tarcza, nie zabierasz jej do reala? :smile:

 

Relacja z tematu - pianki na czekoladzie:

Wykupili wszyskie malutkie pianki. No ale były za to XXL. Myślę pokroję i będzie git. No ale przecież frajda to eksperymenty. Więc wzięłam wielki kubas i tą ogromną piankę wciapałam do czekolady. Doznania inne, trzeba było wyżerać łyżeczką ale nom, nom, nom. :D

( na marginesie - jestem zasłodzona tak chyba na najbliższy tydzień ;) )

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×