Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry!

 

Całkiem fajna pogoda u mnie.

Dziś pozbierałam rano pierwsze kasztany. Liście zaczynają spadać. Refleksyjnie się robi.

Okrutnie mnie spięło, bez żadnego powodu z zewnątrz. Zastanawiam się nad wyskoczeniem z kasy w październiku na jakiś masaż, bo jednak boli to jak cholera.

 

Miłego wtorku życzę!

 

paramparam, przyjdę do domku, to skrobnę Ci przepis.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry... :D

 

U mnie też ładna pogoda, ale boli mnie głowa. Nieczęsto to się zdarza.. Chyba powodem jest zmiana pogody...

Gotuję rosół, później planuję wyjście do krawcowej/poprawkowej, jak będzie okaże się, bo męczą mnie dzisiaj, silniejsze niż zwykle, lęki.

 

kosmostrada, masaże uwielbiam, są naprawdę skuteczne, ale póki co może smaruj najbardziej spięte mięśnie. Ja nacieram ze skutkiem pozytywnym :D

Stosuję :

- Neuro terapia żel goździkowy /polecony przez Mirunię/

- Reumo Terapia żel /tej samej firmy/ - można smarować nawet przed wyjściem z domu, bo nie ma zapachu

- Żel z diabelskiego pazura z Rossmanna

Na pewno poczujesz ulgę...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Ten Diabelski Pazur mam, sama go polecałam, smaruję na noc. Ale teraz mam mięśnie jak kamienie, na to niewiele pomaga. :bezradny: Może ten goździkowy sobie kupię, jak szaleć to szaleć... ;)

Ja rosołek ugotowałam wczoraj, dziś tylko wymyślić do czego będzie bazą i jak wykorzystać z niego mięsko.

Udanego wypadu!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, mirunia, goździkowy stosuję również na mięśnie, z powodzeniem. Lepsze efekty daje wsmarowywany przez kogoś :lol: , jego siła tkwi we właściwym smarowaniu/masowaniu :D

Diabelski pazur kupiłam też już dawno, w razie potrzeby codziennie stosuję inny, przez kilka dni :D

 

Byłam u krawcowej i wcale mnie ta wizyta nie odprężyła, wręcz przeciwnie. Za skrócenie bluzeczki i zrobienie rozcięć z boku, pani zażyczyła sobie 20 zł. Żałuję, że nie mam maszyny :why: , gdyby była z grubszego materiału, zrobiłabym to ręcznie...

 

Kasztany też mam, na trasie naszych spacerów z pieskiem jest kilka drzew...uwielbiam ich barwę, gładkość, mają jakąś magiczną moc chyba :?::lol:

 

Ja gotuję rosół z kury... :D Taki lubię najbardziej.

Jeszcze nie wiem, co zrobię na 2 danie? Może omlety z warzywami :mhm::?:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i pochmurność się zrobiła. No nie ma dnia z jednolitą pogodą. :time:

Kupiłam truskawki, polskie, dobre. Będą ze śmietaną na deser. Co za miłe pożegnanie lata. :smile:

 

mirunia, No to fajny dzionek miałaś w pracy! Taki to szybko zleci. :105:

Mam indora z rosołu, to jedyne wyjście nadziać nim naleśniki ( albo pierożki, ale nie chce mi się lepić). Ekskluzywnie z sosem kurkowym. :smile:

 

misty-eyed, Tak kasztany mają magię. Kolejny miły aspekt jesieni, ostatnio ciągle jakieś wynajduję. :smile:

Ja niestety szyć nie umiem na maszynie, więc skazana jestem na panie krawcowe. Przypomniałaś mi, że muszę zanieść młodego kurtkę zimową do nareperowania. Może bardziej opłacać się będzie kupić nową... :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, zszokowałam się, bo tylko 7 zeta w biedrze za kobiałkę 1 kg. Nie żeby szał, ale jeszcze pachną i nawet smakują truskawką. :smile:

 

tosia_j, Bo najlepiej to zrobić ludki z kasztanów, skleić klejem z kasztanów, a potem jeszcze włożyć pod łóżko, żeby promieniowały... ;)

 

Kuzynka się zapowiedziała, bo chce u mnie wyprać kołdrę i iść z psami na spacer. Nie kce mi się, ale się ruszę ku zdrowotności. Nie ukrywam, zaczyna mnie po pracy ogarniać leniwiec jesienno-zimowy... :roll:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i pochmurność się zrobiła. No nie ma dnia z jednolitą pogodą. :time:

Kupiłam truskawki, polskie, dobre. Będą ze śmietaną na deser. Co za miłe pożegnanie lata. :smile:

 

truskawki, po takim lecie i w takim miesiacu brzmia jak UFO.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, Też się zdziwiłam, truskawki ( polskie w zimie? :D )? A potem rzuciłam się łapczywie ( po sprawdzeniu czy pachną ;) ).

 

Bardzo lubię te winogronka bezpestkowe. Jest sezon, trzeba pożerać. :smile: Choć to podobno sryliard kalorii. ;)

 

Dopiero wróciłam. Jestem padnięta, ale zdrowo.

Na czwartek jestem umówiona, na piątek też... :shock: Jutro po pracy mam plan pobyć sama ze sobą. Zaczęłam tego potrzebować, takiego wyciszenia. Chyba zawsze potrzebowałam... Tylko jak jest się zdrowym, to pewne procesy następują naturalnie, instynktownie. A teraz trzeba się obserwować i świadomie o siebie dbać...

Pomimo tego, że ludzi lubię, potrzebuję, to wymaga ode mnie dużo energii interakcja. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j,Jest bardzo malutka grupka osób, z którymi rozmawiam przez telefon. :( Czasami ludzie się na mnie obrażają, bo nie chcę się spotkać, czy gadać, ale ja po prostu nie mogę... :bezradny: W dzieciństwie byłam bezkontaktowa i bardzo wiele mnie kosztowało, by wyleźć ze swojego słoika. Jak pierdyknęło, to chyba nastąpił regres. Tosia, jestem trochę dziwadłem... :roll: ( choć nie wyglądam :P )

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Przepraszam, jeśli Cię to sprawiło przykrość. Mam nadzieję, że to zaakceptujesz, bo lubię Ciebie, ale taka jestem.

 

Ḍryāgan, :papa: Nie wiem, czy tak dobrze się maskujesz, jak ja? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór, :D kilka dni mnie nie było :P Musiałam nadrobić zaległości w czytaniu spamowej wyspy :)

 

U mnie do przodu, w zasadzie myślę, że niedługo pożegnam się z nerwicą, oby!

 

Niedzielę spędziłam leniwie...bardzo leniwie, pon i dzisiaj w pracy także też w sumie nic do roboty nie miałam. Okazało się, że są ludzie na zastępstwa więc poprzychodzili za współpracownika. Nie wiem z czego to wynika, ale na mnie nigdy nikt nic nie wymusza, a są takie osoby co robią za popychadła i jak im każą, to wszędzie pojadą, byleby przełożonego zadowolić :roll: I stoja na stoisku 10 dni po 12h bo wspólpracownik poszedł na urlop :hide: tragedia.

Jutro wolne, w czwartek jedziemy do groomera z psiakiem, trzymajcie kciuki bo już siedzi w schronie trochę będzie to dla niego mega przeżycie, smaczki już zakupiłam. Jezu jak ja chcę wziąć jakąś biede ze schronu i mieć psa, ale niestety sama nie mieszkam :evil::evil:

 

U mnie pogoda fatalna, wczoraj tylko było znośnie, siedziałam dzisiaj w robocie i taka sennośc mnie ogarnęła koło 15.00, że szybko wzięłam się za sprzątanie bo bym chyba zasnęła tam przy lapku na biurku.

 

Miłego wieczorku i spokojnej nocki :)

20 mg Paroksetyna

90 mg Duloksetyna

75 mg Trittico

4 000j d3

Acerola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, Też się zdziwiłam, truskawki ( polskie w zimie? :D )? A potem rzuciłam się łapczywie ( po sprawdzeniu czy pachną ;) )

 

ja mam po truskawach pierdy, kiedys nie miałem, albo te truskawki teraz takie do dupy albo organizm ^^

 

Klaudia Kate, dobry wieczór :D

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, Moim zdaniem bardzo zdrowo, że wykorzystujesz taryfę ulgową. A nie za gieroja robić i paść. Z dnia na dzień będzie lepiej. I znów będziesz olśniewał inteligencją, kreatywnością itp. ( czym tam olśniewasz :D ).

 

paramparam, Na studiach bywałam w hipomanii zwierzęciem imprezowym... :roll: Dopiero teraz staram się jakoś to życie wśród ludzi układać z sensem dla mnie.

Jak widać takich "towarzyskich inaczej" jest sporo i jakoś dajemy radę. Chyba nic na siłę? :bezradny:

 

Klaudia Kate, To super, że masz dobry czas! :great: Niech trwa jak najdłużej.

Ale czy liczysz się z tym, że nerwica może być przyjaciółką na całe życie? Wzięcie takiej możliwości pod uwagę bardzo ułatwia przechodzenie nawrotów. Nie tylko moje doświadczenie.

 

neon, Niestety nie pomogę w tym poważnym dylemacie. ;)

 

Spijcie dobrze Moi Drodzy!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry...!

Ojej, jak pusto tutaj :mhm:

Pogoda nie sprzyja rozmowom, rozumiem.

U mnie leje, więc o wyjściu gdzieś dalej, mowy być nie może ;)

Czytam- H Kowalewska Tam, gdzie nie sięga już cień. Zaczęło się interesująco :D I tak w ogóle dzisiaj mam gorszy dzień, ale na szczęście tylko fizycznie... Psychika ma się jako tako :lol:

 

Miłego popołudnia życzę :papa:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×