Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, no tak jak pisałam, weryfikacja przekonań czasem się przydaje, ale faktycznie, kupiłam książkę, kiedy byłam bardziej depresyjna i myślałam, że to będą jakieś proste wskazówki jak drobnymi krokami odzyskać radość (tytuł był chyba "Radość na każdy dzień"), a tu jakieś dziwne wywody filozoficzne, przedefiniowywanie wszystkich podstawowych pojęć :bezradny:

 

A foch jest uzasadniony, więc zostaje, nie wściekam się, tylko zajmuję swoimi sprawami, właśnie zakupy, popołudnie z sioszczenicą, teraz jeszcze nadrabiam fora i maile.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Jak by powiedziała K.B. czy to nie cudownie, że jesteś teraz sama i w spokoju możesz zająć się sobą i swoimi sprawami, na które nie masz czasu, czy wystarczającej uwagi w amoku miłosnym? ;) Moim zdaniem jesteś bardzo mądrą osóbką moja droga Cyklopko, że właśnie się tym zajmujesz. :smile:

Wiesz pomyślałam, że to też może być kwestia tłumaczenia. Nie rozkminiłam z polskiej strony, więc postanowiłam poczytać książki, ale nie do zdobycia po polsku. Wreszcie dorwałam po angielsku od przyjaciółki ( "Loving what is") i filmiki też są przecież po angielsku. I dopiero złapałam, o co chodzi. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, WolfMan, dzień dobry ;)

 

kosmostrada, no tak jak pisałam, weryfikacja przekonań czasem się przydaje, ale faktycznie, kupiłam książkę, kiedy byłam bardziej depresyjna i myślałam, że to będą jakieś proste wskazówki jak drobnymi krokami odzyskać radość (tytuł był chyba "Radość na każdy dzień"), a tu jakieś dziwne wywody filozoficzne, przedefiniowywanie wszystkich podstawowych pojęć

Nie czytałem żadnej książki tej Pani, ani nie oglądałem filmików, więc nie chciałbym pochopnie oceniać, ale zasadniczo zachowuję dystans do tego typu publikacji. Kilka innych przeczytałem i każdorazowo dochodziłem do wniosku, że to są straszne głupoty, a już w większości nie są to poradniki dla osób z depresją. Może po prostu trafiłem na niewłaściwe tytuły i się zraziłem :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

tosia_j, Niektórzy rano wstali, tylko nie mają siły pisać... :roll:

 

WolfMan, I co tam u Ciebie?

 

rolosz, Moim zdaniem, oczywiście tylko moim, większość publikacji, stronek to chłam, a czasami nawet żerowanie na ludzkim nieszczęściu. :roll: Ale ja jestem typem "poszukiwacza" "zadaniowca" i kręci mnie grzebanie, wertowanie, szukanie perełek. A tak, wierzę, że łatwo się zrazić.

Poza tym, jak pisałam Cyklopce, nie liczyłabym na cudowne nawet obiecywane uzdrowienie, ale można skorzystać z pomysłów i wyszarpać coś dla siebie. No wiesz, żadne tam robienie z czegoś Biblii. Mam parę swoich faworytów. :smile:

Z resztą każdy indywidualnie ma swoje preferencje . I tak np. Murphiego "Potęga podświadomości" dla wielu jest wielką pomocą, a ja myślałam, że się zaziewam na śmierć czytając i uznałam ją za bezwartościową... :bezradny: Ale zawsze sprawdzam polecane pozycje, bo może choć jedno zdanie da mi do myślenia... Tu skubnę, tam skubnę... ;)

Ale to mój sposób. :smile:

 

Purpurowy, :papa: Zapomniałam Cię spytać, jak tam Twoje gitarowanie? :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Może jeszcze wróci... A może to jednak nie to... :bezradny:

 

WolfMan, No to dobrze, że wciąż paskudę pod butem trzymasz. ;)

 

Nałożyłam sobie kawał sernika, ale nie dojadłam, no nic mi dzisiaj nie wchodzi... Nic nie cieszy... Ech taki dzień. :roll: No i tak długo było tym razem, bez tego pyknięcia na stykach. Tak sobie teraz poleżę gapiąc się w sufit...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry...

 

Tak, zgadzam się, taki dzień kosmostrado, :bezradny:

 

Wyszłam na spacer, bo ochłodziło się trochę. Jednak nie był to przyjemny marsz-lęki, trzęsawica, zawroty. Z czego więc się cieszyć?

Świadoma tych dolegliwości, powiedziałabym, wściekła na ułomność swoją, pokonałam zaplanowany dystans. Teraz również leżę lekko wyczerpana, zniechęcona, ale jeszcze nie załamana...

 

Z różnych poradników, książek o tematyce w/wymienionej, także nie wszystkie do mnie trafiły. Najłatwiej przyswajam Ewę Woydyłło, Antoniego Kępińskiego, a także bardzo cenię książki, których autorem jest Irvin D. Yalom.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Uff to odetchnęłam, bo sernik pożarty. :smile:

 

misty-eyed, mirunia, Dziewczyny trzymajcie się, ja nie wiem, co to za cholerstwo, nie tylko my tak mamy, ale po prostu chyba trzeba na klatę przyjąć...

 

misty-eyed, Tak, Yalom ma w sobie coś. Dobrze, że wyszłaś, może bez przyjemności, ale kostki rozruszane. Brawo!

 

mirunia, Kochana wypij herbatkę z Panem Dołem, posiedzi, znudzi się i może sobie pójdzie. ;) Mocne tulasy!

 

Musiałam się zmobilizować, bo dziś było zaplanowane wyjście na burgera, młody zapraszał. Błyszczyk na usta zapodałam, psik perfum, kolorowa apaszka i jak marionetką pociągnęłam za sznurki i postawiłam się na nogi. No i dobrze że się przeszłam, bo inaczej kręgosłup się "zakleszcza" i jest dodatkowa bólowa upierdliwość.

Teraz znów sobie zdycham na łóżku. Kto mi kurde zabroni... :twisted:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no jak tu się nie zmobilizować :D , gdy Wy- tosia_j, kosmostrada, mirunia, cyklopka i inni Wyspiarze, dzielnie sobie radzicie, mimo różnych przejść, problemów. To naprawdę mnie napędza, daje nadzieję i siłę :yeah:

Dlatego moje odejście z forum nie jest możliwe, choć nie zawsze piszę, ale czytam, ładuję baterie i do przodu... :D

Ostatnio dość często dopadają mnie smutki i lęki, jednak moje podejście do problemu ewoluuje, więc nie poddaję się i wciąż mam nadzieję...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, No to wspaniała wiadomość! Bardzo się cieszę, że tak Ci się dzionek zakończył!

Dobrze mieć kogoś kto nas zmobilizuje, bo czasami samemu trudno.

Tak, żarełko dobre, udało mi się wreszcie coś do brzucha wrzucić konkretnego, a szłam z myślą, że najwyżej posiedzę dla towarzystwa.

Zapodałam właśnie sobie przywiezioną z wojaży i mocno oszczędzaną herbatkę pt. Nuit Calme, czyli spokojna noc, więc zobaczymy. :smile:

 

misty-eyed, Tak chyba miało być ze Spamową, miejsce do pogadania, ale i grupa wsparcia... Czasami dziwię się, że tak mało osób z tego korzysta. Mnie każdy sukces, dobra chwila i uśmiech Spamoludka raduje okrutnie i ładuje mi baterie. :smile:

 

tosia_j, mniam...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie każdy sukces, dobra chwila i uśmiech Spamoludka raduje okrutnie i ładuje mi baterie.
, właśnie to ma terapeutyczne działanie, bo innym się udaje, pokonują problemy, jest Im lepiej...super. To daje nadzieję, że może i mi się udać...

 

Wiele osób odeszło stąd, być może już nie potrzebują wsparcia, może znajdują inne miejsca pocieszenia i pomocy?

Klimat nerwica.com pasował mi od początku, zawsze byłam tą najstarszą, ale może mi tego właśnie potrzeba-energii ludzi młodszych, młodych?

W ogóle przyjęto mnie tutaj cudownie, byłam w okropnym stanie, gdy tutaj trafiłam. Wielu osób brakuje mi, to fakt, jednak Spamowa rekompensuje mi Ich brak...

 

 

tosia_j, ja bardzo lubię suszone pomidory, dodaję do czego się da-sałatek, past, lekkich sosów, nawet do pomidorowej :D

 

Byłam na wieczornym spacerze, jest bardzo przyjemnie, lekki wiatr - ochłodzenie :yeah: Niech to będzie przejściowa zmiana, ale i z tego się cieszę.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, weekend jest, czy to ważne, kiedy się śpi a kiedy nie śpi? :time:

 

kosmostrada, mówiąc "bełkot" nie miałam na myśli stylu pisania/redakcji tłumaczenia, tylko filozoficzno-religijne rozkminy spod znaku New Age :blabla:

 

Tak czy inaczej życzę wszystkim dobrej nocki i jeszcze lepszego poniedziałeczku :papa: Mam jeszcze dwa odcinki "Gry o tron" do obejrzenia :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

 

tosia_j, Jest tu taki jeden ranny ptaszek... ;)

 

cyklopka, A trzeba po prostu takie fragmenty ignorować ... :roll: Obawiam się, że wielu popełnia grzech wodolejstwa, dorabiania ideologii, itp. bo przecia objętość musi być i sprzedawać się ma... :bezradny:

 

mirunia, Też ostatnio renklod sobie nie pożałowałam, i żółtych i czerwonych. :105: Dziś nabyłam młode jabłuszka i borówkę.

No to masz odhaczone, co miałaś przy poniedziałku załatwić. :smile:

Owocnych poszukiwań!Ja bardzo sobie chwalę spanie na takiej poduszce, w zasadzie to też już powinnam wymienić, bo z lekka się spłaszczyła.

 

U mnie było bardzo przyjemnie na dworze. Około 20 stopni, chmurki, lekki wiaterek. Tak bardziej wrześniowo, ale tak lubię. Teraz przywiało chmurzydła.

Wykorzystałam pogodę na zrobienie mojej ulubionej rundki, jak jestem samiuśka - biblioteka, lodziarnia i takie tam . A że przed tuptaniem wyszłam z psem, po powrocie również, to mi nogi w tyłek weszły. :smile:

 

Pan kurier rano przyniósł moje zamówienie - worasy z ziółkami i przyprawami. :105:

Kupiłam wreszcie w Rossku bańkę chińską, będę dziś wypróbowywać... :zonk:

 

Miłego nowego tygodnia!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×