Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

misty-eyed, nie zaprzeczam i nie potwierdzam... to trudny temat. Nie widziałam, nie uczestniczyłam.

Ale skoro neon wszedł w te tajniki mistyczne/okultyzmu, które są bardzo niebezpieczne -jak sam pisze- dla przeciętnych śmiertelników, to być może egzorcyzm byłby dobrym sposobem i można spróbować. Zło dobrem zwyciężaj!

 

Myślę że jak dojdę juz do siebie, stanę na nogi, to zrobie stronę antymedytacyjna, antyezoteryczna, antyoshowa,

O właśnie, może te metody pomogą się wycofać z tej czarnej magii...

 

tosia_j, :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze opwiem pokrotce moje zderzenie z rzeczywistoscia poza zmyslowa

lat temu 20 bolaly mię okrutnie nogi. wyniki dobre, rentgeny dobre, a bol bardzo silny.

udalam sie na kilkanascie sesji bioenergoterapeutycznych, spokojna ze dobrze czynię i po paru miesiacach bol ustapil.

zaczelam jednak odczuwac niejako w zamian niepokoj, lęk, rozdraznienie

te zas tak uprzykrzyły mi zycie ze poprosilam o modlitwe ksiedza egzorcyste

i dopiero poczulam sie dobrze na ciele i duchu :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Spamowa!

 

Jak wróciłam ze spaceru z futrzakiem i zakupów po pracy, to przysiadłam w fotelu z kawą i oczy mi się zamknęły... :shock: Musiałam się na pół godzinki położyć. No tak teraz mam. :bezradny:

Jak dobrze, że jutro wolne. :105:

 

neon, Jeśli mogę coś zasugerować, bo serce mnie boli, jak Cię czytam - śmignij do psychiatry i łyknij procha. Wydaje mi się, że to już jest ten stopień zapętlenia. No w każdym razie ja na takim etapie musiałam wspomóc się farmakologicznie, żeby zacząć prawidłowo oceniać rzeczywistość. Chyba że dążysz do zanurzenia się w psychozie, żeby udowodnić jak bardzo jesteś chory. :bezradny:

Trzymaj się!

 

misty-eyed, O i jest lepszy dzionek! :great:

Jak uwierzy, że mu pomogą egzorcyzmy, to może pomogą. :bezradny:

 

wiejskifilozof, Miłej zabawy! ;)

 

mirunia, I jak na wieczór, ociepliło się, czy siedzisz w grubych skarpetach? :smile:

 

cyklopka, Popisz, jak w pracy? Jak się czujesz?

 

tosia_j, Znaczy wilk syty i owca cała... ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja w cuda nie wierzę, cud byłby wtedy jakby ktoś nogi nie miał a ksiądz się nad nim pomodlił i mu noga odrosła. Ale jeszcze takich cudów nie było.

 

tosia_j, miała Cię noga przestać boleć to i przestała, miałaś się poczuć lepiej to się lepiej poczułaś i ja w tym cudów nie widzę.

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, :smile: . Post factum przestraszyłam się, że odbierzesz mój żarcik jako złośliwość. :zonk: Cieszę się, że tak nie jest, dziękuję za zaufanie. :smile:

 

JERZY62, Nasz umysł jest niezbadany i ma niezwykłą siłę, więc uważam że jak najbardziej wiara czyni cuda.

 

No czas się trochę poruszać, choć nie chce mi się... ;) Idę z psiakiem.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no może jest ciut cieplej, ale nadal chłód. Przestało wiać.

Siedzę w dresach i cienkich skarpetkach, grube schowane. :mrgreen:

 

JERZY62, Nasz umysł jest niezbadany i ma niezwykłą siłę, więc uważam że jak najbardziej wiara czyni cuda.

Też jestem tego zdania. Nie znamy siły naszego umysłu, ani możliwości mózgu. Człowiek to wielka zagadka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jerzy, wprawdzie ojciec pio ozywil zmarle dziecko ktore matka przywiozla w tekturowej walizce, ale nie mam ochoty cie przekonywac

moze (jeszcze ) nie masz łaski wiary

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze opwiem pokrotce moje zderzenie z rzeczywistoscia poza zmyslowa

lat temu 20 bolaly mię okrutnie nogi. wyniki dobre, rentgeny dobre, a bol bardzo silny.

udalam sie na kilkanascie sesji bioenergoterapeutycznych spokojna ze dobrze czynię i po paru miesiacach bol ustapil.

zaczelam jednak odczuwac niejako w zamian niepokoj, lęk, rozdraznienie

te zas tak uprzykrzyły mi zycie ze poprosilam o modlitwe ksiedza egzorcyste

i dopiero poczulam sie dobrze na ciele i duchu :105:

 

to sa dwie rozne osoby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Ludkowie!

 

No i nie załapałam się na poranną kawę na Spamowej... ;) Musiałam sama sobie zrobić.

Nie za bardzo się czuję, bo nie spałam w nocy, co rzadko mi się zdarza. Gdzieś o piątej zmrużyłam oko, obudziłam się o ósmej, bo młody wychodził do pracy. Ale pięknie ptaki o świcie śpiewają.

 

Byłam na ogródku wsadzić nochala w pierwszą w tym roku różę. I przypomniała mi się historia związana z dzisiejszym świętem. Wiele lat temu miałam piękną płożącą różę przy ulicy. Właśnie cieszyłam nią moje oczy, gdy podszedł do płotu facet i spytał, czy może ją obskubać, bo potrzebuje płatków na Boże Ciało. :shock::lol:

 

Miłego dzionka!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, Naskubałam mu takich na granicy opadnięcia, przyjął z fochem. :D

 

tosia_j, A kto był taką słitaśną dziewczyneczką? :smile: Nigdy nie miałam takiej kokardy we włosach... :why:

 

Wiatr chmurzysk nawiewa, nie wiadomo jak się ubrać... Przespałam się godzinkę, wzięłam prysznic i trochę mi lepiej.

Jedziemy dziecko w pracy odwiedzić, przejdziemy się nad morzem, może coś przekąsimy. Będziemy turysty. :D

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, Aaa chodzi o to, że nadal jesteś? :D

 

bringthenoise, No skończył 16 lat, może pracować po legalu. :great: Tak, u nas w sezonie łatwo znaleźć dorywczą pracę, jak ktoś robotny. Wychodzi o ósmej, dojeżdża na rowerze, wraca ok 21ej, czasami też leci po szkole, sam znalazł, sam wszystko załatwił, puchnę z dumy. :smile:

 

Chłodek był, słoneczko się schowało, ludziska na plaży opatuleni, żadnych golizn. :smile:

Niestety dla mnie za dużo luda, mam zawsze ochotę uciekać z wrzaskiem przy takich tłumach. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, zuch chłopak, ja w tym wieku paliłem zioło i wrzucałem dropsy. Będą z niego ludzie jak się nauczy pracy od małego, będą małe szanse że jakis szkodnik mentalny czy fizyczny go omota.

 

Moje praktyki mistyczne ( a jak, ja będę znowu pieprzył o tym) i doświadczenia z nich wyciągnięcie, mimo konsekwencji, zmuszają mnie uważać że nie ma żadnego szatana. W na swym mózgu istnieją tylko dwa typy myślenia tak\nie to są dwie strony jednej monety, w Chinach mówią ying i yang jedną bez drugiej nie istnieje. Pierwsza tak- to anioł nie- to demon. Odmawiając dziecku czegoś budzisz w sobie małego demonka, żeby urusł z tego diabeł wystarczy szczypta emocji, czyli chemii w mózgu.

 

To samo jest z miłością i nienaiwsica, to są dwie strony tej samej monety. Dlatego kobieta potrafi z miłości w szybki sposób przejść do nienawiści.

 

Każdy ma demona w swojej głowie ( mistycy katoliccy nazwali to ładnie grzechem pierworodnym). Porównam to do pokojów w głowie. Mam tych pokoi trochę dlatego w różnych sytuacjach zachowujemy się różnie, są nawet sytuację które każą nam otwierać nigdy wcześniej nie otwieranych pokojów.wtedy możemy zacząć nie rozpoznawać samyxh siebie. Ale wracam do szatana. Niestety ale każdy z nas w swoim łbie ma przydzielony pokój z demonkiem, i nawet z pomocą naszej swiadomej woli nie zabarykadujemy mu drzwi. Demon który jest tam trzymany na siłę zaczyna najpierw walić w drzwi, potem, gdy nadal nikt mu nie chce poświęcić uwagi puchnie, puchnie do rozmiarów które zaczynają zagrażać całemu temu motelowi schizofrenicznych głosów w naszej głowie, w takim momencie naszym ciałem może targać nerwica.

 

Więc demon jest czym naturalnym, tak jak i a anioł. Zresztą wiele dobrych rzeczy powstało z tych złych, a tych złych z tych dobrych. Np. Mówi o tym powiedzenie dobrymi chęciami piekło wybrukowane.

 

Nie wiem nawet czy temu co stworzył ten świat zależy żeby było na nim więcej dobra. On tu stworzył taniec tych dwóch energii które są ze sobą nie rozłączne i wykonują jakiś kosmiczny taniec w dokładnie nieokreślonym celu, a my, no cóż my jesteśmy tylko marionetkami.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Także jak ktoś jest wkurwiony, niech to wyrazi, bo jak tego nie zrobi, to robi grzech, karmiąc demonka i czyniąc z niego

żądnego krwi demona.

 

Ludzi mordercy, to efekt uboczny cywilizacji, to choroba. To część życia.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×