Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry Wszystkim!

 

Właśnie wróciłam z ogródka, gdzie wsadziłam do donicy mój nowy piękny wrzos ( ten taki mocno ozdobny, jakby obsypany wrzosowymi kuleczkami). :105: Wypiłam kawkę na słoneczku, bo u mnie dziś chwilami bardzo przyjemnie, jak słońce zza chmurek się wysunie.

 

Wstałam okrutnie połamana, jakby mnie ktoś tłukł pałką Purpurowego po karku. Aż łzy w oczach. Ale nasmarowałam się maścią, łyknęłam procha i wio na festyn. Było fajnie, impreza rozrosła się niesamowicie, samych stoisk z miodami sryliard. Popróbowałam różnych smaczności ( np. konfitury z dyni, czy z ogórków), wróciłam bogatsza o dwa wspaniałe miody, wrzosa, dynię maślaną, kiełbaskę "Dwa ptaki" ( tak się nazywała :smile: bo z gęsiny i indyka), fikuśne pomidorki, czosnek, porcję czystka ( stwierdziłam, że spróbuję) i krówki domowe. :yeah: Bardzo jestem uradowana, uwielbiam takie imprezy.

 

Teraz złożę pranie i będę zajmować się zaleganiem, może mi się ten kark jakoś ułoży, co by tak nie bolało.

 

cyklopka, Powodzenia w bałamuceniu kolegi! ;)

 

Carica Milica, Kochana to już naprawdę z górki teraz... Jeszcze trochę daj radę, a może coś w klinice wymyślą, a przynajmniej będziesz pod opieką. Najwyżej ten czas oczekiwania prześpisz.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, cześć!

Czyli muszę wyczekiwać kolejnego przypadkowego spotkania jak jednorożec Bożego Narodzenia... ok.

 

Ja jednak poległam i nie poszłam na zlocik :-| Bo co będę siedzieć z bolącym brzuchem. To sobie siedzę i się bawię internetem.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, oj nie mozesz zaaranzowac przypadkowego spotkania?

Na parkingu będę kampić, a potem mówić, że tak na prawdę do weterynarza szłam? :bezradny:

 

mirunia, trochę bym posiedziała ze znajomymi, trochę w toalecie, zapewne niedogrzanej... No cóż, na kolejny przypływ energii do wychodzenia "na miasto" trzeba będzie poczekać.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, :papa: Dobrze, że śmignęłaś, bo jeszcze się nasiedzimy w chałupie w słotę, burość i zimność. Teraz już pewnie herbatka i kocyg? :smile:

Ech gdybym to nie był koniec miesiąca, to bym wyszła obładowana z imprezy jak wielbłąd różnymi dobrościami pysznymi i zdrowymi, ale i tak jestem bardzo zadowolona.

 

cyklopka, A są tam jakieś krzaczory, w których możesz się przyczaić? ;)

Czasami posiedzenie w chałupie jest całkiem dobrym pomysłem...

 

Purpurowy, Co znowu? :pirate:

 

Wróciłam ze spaceru z psem, tlenu jeszcze złapać. Teraz już się zapiżamuję, bo może rozgrzanie karku gorącym prysznicem trochę ulgi przyniesie.

Donoszę, że czystek da się pić z dodatkiem miodu. :great:

Muszę jeszcze sobie zrobić kanapkę z czosnkiem, bo cuś mnie gardło zaczyna drapać. :zonk:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, ja kiedyś wzięłam przez pomyłkę pół klona, padłam buzią na łóżko i obudziłam się 4 godziny później :zzz:

Chciałbym żeby mi się tak padło jakbym wzioł 1 mg klona.

 

 

Purpurowy, dołączam się do kosmostrada, co znowu?

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, No cóż, tylko pozostaje rany lizać i przygotować plan B na wypadek podobnego nastroju... Jakieś pokorne poduszki, tudzież chełm do włożenia sobie na łeb. ;)

 

cyklopka, Tylko weź kanapki i termos... :D

 

 

Czy można uroczo leżeć i capić czosnkiem? :P Jaką tu herbatkę sobie zrobić ku zdrowotności, hmmm...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, No cóż, tylko pozostaje rany lizać i przygotować plan B na wypadek podobnego nastroju... Jakieś pokorne poduszki, tudzież chełm do włożenia sobie na łeb. ;)

A hełm to mam. Tej samej formacji co pałkę. Ochraniacze na piszczele i kamizelkę przeciwuderzeniową też i tarczę, to się zabezpieczę. ;)

Albo po prostu zabunkruję się w krzakach i użyję tej pałki na tym mądraku co to koty wyrzuca. :evil:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana ja mam lipowa z miodem i gluta po pas .... Pije sobie juz trzecia taka herbate , nos zakroplilam i mamw razenie ze jeszcze wiecej mi katar leci ./.. Wrrrrr

A za tydzien @ wiec zas bede zdychac . Kuzwa mac .

 

Wyogladalam wsie durne programy jakie mogly byc.

Bylam tez na malym spacerze i w jarzyniaku po pomidory . Pozniej nastapilo oberwanie c hmury i kropi nadal.

 

Depresja mnie trzyma i dzis juz planowalam czy jak tak polkne wszystkie tabletki ktore mam w domu to bede miala wreszcie swiety spokoj? Pozniej doszlam do wniosku ze pewnie bym sie ino troche przytrula albo tak ze zwarzywnialabymj i jeszcze bym musiala lezec i byc zdana na kogos wiec uznalam ze jednak lykne tylko witamine c w dawce 1000 oraz satorin na zatoki.

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, bardzo ojojam Twoje guzy i Ciebie... :shock: a na drugi raz faktycznie włóż ten odmalowany hełm.

Dziękuję.

Chociaż mam nadzieję że drugiego razu nie będzie.

Dziwi mnie moja wczorajsza reakcja. Numery tego typu nie zdarzały się odkąd przestałem pić. Ostatnio coś takiego zdarzyło się kiedy chciałem z dnia na dzień przestać pić, ale że odstawienie alkoholu po takim czasie picia było już dosyć kłopotliwe, to się tak kończyło. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Ha, cytryna, miód i co sobie przypomniałam, że kupiłam ostatnio imbir!!! Lecę sobie zrobić zdrowotną bombę. ( ale przy okazji pyszną) Miłego robienia pazurasków! :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Niestety lipowej nie mam, pozostaje mi warzenie tajemniczej mikstury... ;)

Gratulujemy Pani wyboru opcji B - witaminki i leku na zatoki! ;)

Platuś choroby rzecz ludzka, dotykająca wszystkich, a z wiekiem zapewne jeszcze więcej ich będzie, trzeba to zaakceptować. :bezradny: Dopóki da się jakoś działać, dopóki nie ma nieznośnego bólu ( psychicznego, fizycznego) to nadal jest życie. Co ma powiedzieć Twoja Ania? Tak że Kochana trzymaj się jednak, bo zawroty może miną, przeziębienie na pewno, a za rogiem może czekać coś miłego i przyjemnego. Mocno ściskam!!!

 

Purpurowy, gdybyś nie był już tak obity, to bym Cię zdzieliła... :time: A jaki Ty masz powód?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym żeby mi się tak padło jakbym wzioł 1 mg klona.

Mógłbyś już raz na zawsze dać spokój z tym "zazdroszczeniem" mi moich problemów ze snem. To nie był mój przepisany lek, dlatego organizm tak zareagował, a wcale nie miałam życzenia przespać wtedy całego popołudnia. To że się dzisiaj rano znowu nie mogłam dobudzić, tylko zasypiałam z powrotem to też nic fajnego, bo wyobraź sobie, wolałabym coś przed południem jeszcze zrobić. Rozumiem, że cierpisz na bezsenność, ale ty też zrozum, że ja nie śpię zdrowo, czasem nie mogę zasnąć, przeważnie nie mogę się dobudzić i nie ma w tym nic fajnego. To jest jakby gruby zazdrościł chudemu, chudy grubemu, wysoki niskiemu, niski wysokiemu, albo myślał, że woli jedną chorobę od drugiej.

 

cyklopka, Tylko weź kanapki i termos... :D

Nie ma takiej potrzeby, to jest zaraz koło mnie, nie muszę tam siedzieć cały czas, tylko o pełnych godzinach.

 

platek rozy, no głupi pomysł, potem sobie żyj z uszkodzonymi nerkami jeszcze.

 

na czym rozowym ten kot spi?

Termofor?

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×