Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Purpurowy, wniosek jest jeden: pieniądze szczęścia nie dają, prawdziwych przyjaciół za kasę nie kupisz, kupić można seks, ale nie miłość

Szafki do kuchni można.

 

Skończyłam portret, w sumie nie czułam, że aż tyle czasu zeszło, chyba dwie sesje od 23:00 do 3:00 :bezradny: Największy fun było wziąć pędzelek do makijażu, żeby rozetrzeć kredę w miejscach, gdzie twarz była najbardziej oświetlona.

I już 100% gwarancji, że do niego zagadam, bo MUSZĘ mu ten portret pokazać :great:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i jestem już w domku, nie żebym wszystko ogarnęła, ale pierdyknął internet w biurze, a bez neta dziś nic nie porobię... :roll:

Piję dobrą, a najważniejsze gorącą kawę. Zmarzłam w pracy, a mam tunikę z długim rękawem i sweter. Nie zgadzam się na taki sierpień! :time:

Jeśli net się objawi, to potuptam z powrotem do pracy, jak nie, to pójdę sobie jutro z rańca przed fryzjerem.

 

Łyknę se procha na ból łba, a co tam... :pirate:

 

Carica Milica, Dzięki Kochana! Może musi jednak trochę czasu minąć z tymi lekami?

 

Nihil, A co mi ze srebra i złota, do grobu ze sobą zabiorę... :D

Gdybym w totka wygrała to mam idealne połączenie inwestycyjno-przyjemnościowe - dom na wsi z ogrodem, sadem, lasem, stawem... :105:

Ale póki co w totka nawet nie gram, więc sobie możemy wypić za niedorobienie się w życiu. :D

A tak w ogóle to bardzo dziękuję, że mi uświadomiłeś , że wcale nie jestem taka znów erudytka, używasz słów, których nie znam. :time: glewia? :shock: bohurt? :roll: Idę się zdołować wiesz, wielkie dzięki! :P

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, ech wiesz jak to z tymi tabsami, zawsze niespodziewajka jak zadziałają. :bezradny:

To chyba dobry znak, że znów chce Ci się skrobać na blogu!

 

cyklopka, Minęły 2,5 godziny od posta, a tu nie ma wklejonego efektu końcowego... Gdzie ten portret? :time::smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z pracy nadaje ...

Moja dobra koelzanka uslyszala dzis diagnoze raka z przerzutami --- lekarze daja jej pol roku zycia.

Jeszcze niedawno sie z nia widzialam , byla W Krakowie , dostalam takiego ataku leku i od razu mam dol ... To okropne ...Ona ma 37 lat . sliczna dziewczyna .

kosmostrada to ta z Twojego miasta . Jestem posypana , nie umiem sie odnalezc .To zycie jest tak kruche. :why::why::why:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale póki co w totka nawet nie gram, więc sobie możemy wypić za niedorobienie się w życiu. :D

Ja tam z zasady nie gram w gry o ujemnej wartości oczekiwanej :P A wypić zawsze można ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, O matko... Planowałaś się do niej wybrać w następne wakacje... :( Jakie to smutne... Nie wiem, czy mi się wydaje, czy ta choroba tak wielu młodszych ludzi teraz dotyka... Dopiero co Karolina była tu zdruzgotana, teraz Ty dostajesz taką wiadomość. :(

Kochana trzeba się chyba po prostu wysmucić, wypłakać, a jeśli jest możliwość wesprzeć tą osobę. Nic innego nie można zrobić i to jest niestety tak strasznie frustrujące, że nie mamy na to żadnego wpływu...

Sciskam Cię mocno i tulam w tym strasznym smutku.

 

Nihil, No to wypijmy za to życie, jakie jest takie jest, ale wciąż jesteśmy...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Hej Kochana! Czymaj czymaj kciukasy. :smile: Dziękuję, zobaczymy. Jak wiesz, z ostatniego wyjazdu miałam mieszane uczucia, a byłam w dużo lepszej formie. Zawsze biorę pod uwagę, że da mi to kopa... Jak nie spróbuję, to się nie dowiem. W końcu mój podpis do czegoś zobowiązuje... ;)

To dziś mówisz dzielności za niańkę robiłaś? Na pewno fajna ciocia jesteś! :smile:

No to jutro obie będziemy po prostu świeże i pienkne. :great:

Chyba już zaczynasz preżywać powrót z urlopu, bo tam jakbyś bardziej zrobiła się zalękniona? :bezradny:

 

Nihil, Nawet jednego za życie nie? :?

 

takie tam, Nie dowiem się dlaczego do dupy, bo nie mogę Twojego pliku otworzyć. :bezradny:

 

Nadaję z pracy, net wrócił i będę dziś miała temat z głowy, to tak właśnie chciałam się na gorąco ucieszyć! :smile:

Chciałam nadmienić, że jak szłam, wyszło na chwilę słońce i zrobiło się ciepło. :shock: Teraz znów czarno. Oszaleć można... To tak żeby ci, co mają stabilną pogodę, docenili ten luksus. :P

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, wykonam fotogram rysunku, jak wrócę z zajęć. Chyba, że nie pójdę i będę leżeć, jeść lody i oglądać horrory z moją kotką :105: gdyby tylko nie było mi tak zimno w stópki.

 

W każdym razie pochwalę się obrazkiem jeszcze dziś. Myślę, że wygląda znajomo, bo pokazywałam jakieś jego fotki zanim przystąpiłam do pracy. Ma bardzo wyraziste rysy twarzy.

W tej technice najlepiej wypadają mi mężczyźni pochodzenia germańskiego (łącznie ze Skandynawami i Brytyjczykami), bo mają konkret łeb i jasną karnację, więc zdecydowany światłocień jest tu najwydajniejszy.

 

No cóż, lepiej się realizować plastycznie w jednym temacie, niż wcale ;) Czasem jeszcze jakiś kwiatek, owocek albo filiżankę. Nie umiem rysować zwierząt, ludzi o delikatnych rysach twarzy (zwłaszcza kolorowych albo z makijażem) ani jakichkolwiek scenek z wyobraźni, muszę z patrzenia. No chyba że abstrakcja albo malarstwo intuicyjne, chciałabym tego kiedyś popróbować :angel:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nihil, kiedyś byłam moderatorką, ale to na innym koncie :P

 

mirunia, wybieranie muzyków, których lubię i podziwiam dostarcza procesowi rysunkowemu elementu medytacji nad urodą i indywidualnością każdego z panów :uklon:

 

Biorę lody i odpalam serial 8)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Ja tam nie miałabym wątpliwości, że doskonale sobie dasz radę... Powierzyłabym Ci moje dziecko i powierzyłabym Ci mojego psa. :D

No tak, znów trzeba będzie wpasować się w pewien tryb... :bezradny: Też mnie to przeraża, ale sama wiesz, że po chwili już wszystko będzie działać jak w zegarku. A bez pracy... byłoby marnie... Koniecznie się rozpieszczaj w weekendy, a i korzystaj z jeszcze tych niezupełnie ciemnych dni po pracy. Ja przynajmniej takie mam postanowienie.

O nie, nie to samo miejsce, bardziej lightowo, autko i nasi południowi sąsiedzi - Prago drżyj!!! :D

 

tosia_j, :yeah: No to fajnego wypadu! Czy aby towarzystwo będzie przednie? ;)

 

cyklopka, Grzej stópki i miłego luzowania domkowego!

 

takie tam, Patrzenie na życie z przymrużeniem oka, to nie taki zły nastrój... ;)

 

A ja z powrotem w domu ( padało jak szłam), latam dziś jak kot z pęcherzem. A teraz się położę na drzemkę, póki głowa mi nie wybuchła i zmykam też stąd, bo już macie mnie na pewno na dziś dość. :lol: Buziaki!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×