Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

acherontia-styx, ja na przykład nie wiem czy ja bym w ogóle jadła jakby mnie nikt nie monitorował. Bo jedzenie kojarzy mi się z przymusem, uniknięcie jedzenia - z wolnością. Moja terapeutka chyba się nie zna na ED, a psychiatra to już szkoda gadać ;)

 

Kalorii nigdy nie umiałam liczyć, bo w dzieciństwie miałam włojone do łba, że powinnam być grubsza, nie chudsza, a teraz to pie..., bo wiem, że tycie/chudnięcie nie zależy od bilansu kalorycznego typu zje-spali, tylko od metabolizmu i gospodarki hormonalnej.

 

Teraz ważę 54 kilo i idę po piwo do lodówki i będę oglądać Hipnoropuchę.

 

Sigrun, ja kupiłam z liści klonu i Wkurzyłam się, że to jest likier, a nie gorzała :evil: Kłamczuszki z nich :evil:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, To tak wam się świętowanie przedłuża. :D Proponuję w weekend nadal obchodzić rocznicę! Mój syn kiedyś tak sprytnie przez miesiąc miał urodziny. :mrgreen:

Z czym ta nowość najlepiej wchodzi, też z sokiem jabłkowym?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahojko :)

 

Sigrun, hahaha no nieźle! Miłego wieczoru :)

 

acherontia-styx, o, a ile ważysz z jakim wzrostem, jeśli to nie tajemnica? Ja jestem strasznie chuda i też mnie podejrzewano o anoreksję, ale ja potrafię wpierniczać bardzo dużo, zjadam za dwóch i nigdy nie tyję. A czasem potrafię nie jeść nic. I podobnie w stresie - nie jestem w stanie niczego kompletnie tknąć. Jak mi się pogarsza stan psychiczny, automatycznie przestaję jeść.

Ciekawa jestem czy te problemy się mogą jakoś wiązać ze sposobem odżywiania, pewnie tak, ale tego mocno nie badają. Są takie oczywiste zaburzenia jak anoreksja, ale moje jedzenie tez ma jakiś dziwny, lękowy charakter (np. nie umiem spać jeśli mam pusty żołądek - wpadam w panikę).

A przygody w szpitalu to masz niezłe :D

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Argish, pfff :mrgreen: ez drinkujesz?

 

kosmostrada, haha...dobry pomysl :mrgreen:

A to synek mial dobrze :mrgreen:

Sama jest dobra nini z jablkowym :mrgreen:

A jezcze mam...w koncu...upatrzone przed paroma miesiacami lozko...taka niespodzianka mnie dzisiaj spotkala po powrocie z pracy !!!

 

Aurora88, dziekuje i wzajemnie;)

 

cyklopka, no co Ty!!! Daje woda ale bardzo delikatnie. Zaden likier :nono:

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja terapeutka wiąże problemy z jedzeniem z relacjami w domu, ale ona jest psychodynamiczna, nie zaś ED.

 

Teraz sobie uświadomiłam, że jest jeszcze dużo rzeczy, których nie ruszyłam na terapii, bo akurat się nie odnosiły do sytuacji obecnej, ale jednak są we mnie cały czas (robimy tylko sprawy bieżące i to co mnie ukształtowało, że do nich doszło).

 

Ale miałam koszmarny sen: że zostawiłam w sali na dole niezmazaną tablicę, gdzie było napisane czerwonym pisakiem imię trenera i się wydało, i wszyscy mieli pretensje i fochy z moją matką włącznie. :hide:

 

Sigrun, ale ta Klonowa jest słodka jakby do niej glicerolu dodali (albo cukru)...

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, jeju, jakie niedobre piwo :? A powinno być dobre, skoro ponad pół nazwy piwa to ponad pół imienia sympatii :bezradny: Czeskie gunwo. Zaraz im zadzwonię na Zákaznicką infolinkę i im powiem, co o nich myślę...

 

Acherontia-styx, nie jesteś dużo mniejsza ode mnie i ważysz więcej niż ja w liceum :bezradny:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, jakieś czeskie gunwo. Nazwy nie podam, bo rebus byłby za łatwy ;)

 

acherontia-styx, no ja 47, potem po roku treningów japońskich sztuk walki 52, dopiero 10 lat później przy skojarzonych lekach 56, a teraz trochę tańczę i nie jem mleka/pszenicy to zbalansowało do 54. Wahania są małe i nie kontroluję ich poprzez świadome decyzje dotyczące jedzenia.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja waga nadal się waha między 43-45 kg (przy wzroście 152cm) :hide:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89, mój brat za to jest chudy i wysoki, ale po nim tego nie widać, bo ostatnio ćwiczy siłowo i ma dietę 8)

 

ja od kilku lat bezskutecznie próbuję przytyć i ni huhu ... :pirate:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Little Red Fox, jakbyś chciała przybrać mięśni, to tylko trening fizyczny, a jeśli zadowoli cię masa wody i tłuszczu w organizmie, to zdecydowanie uboki od leków są najlepsze ;)

 

Ja bym mogła spokojnie nadać trochę masy, bo chciałabym być silniejsza i mieć jakąś kontrolę nad swoim ciałem. No tylko to jeszcze nie w tym roku :( Najbardziej przeraża mnie idea, że wcale nie trzeba wyglądać grubo, żeby mieć tłuszcz odłożony nie na ciele, tylko w środku, między narządami wewnętrznymi.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, chodziłam kiedyś na siłownie regularnie, ale mam problemy z kręgosłupem, więc musiałam zrezygnować... teraz zdecydowanie bardziej pasują mi wszelkie formy mentalne: joga, pilates... a po lekach też nic nie tyłam :P

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Little Red Fox, ja tylko jak miałam skojarzone mirtę z kwetą, to tylko wtedy mnie ruszyło, ale wszyscy mówili, że nikt nie chce być puciaty, ale ja mogę być puciata, bo mnie pasuje :hide:

 

Mam kuzynkę mniej więcej twojej postury, je trzy typowe polskie posiłki dziennie, chodzi na wycieczki piesze, ćwiczy na ściance i nic. Nie może być dawcą i tam jeszcze paru innych rzeczy nie może, chociaż jest zdrowa.

 

Byłam kilka razy na jodze, jestem bardzo nierozciągliwa, ale te ćwiczenia od razu mi poprawiły krążenie w mięśniach.

 

Dobra, musicie mi pomóc. W domu raczej nie mogę robić ćwiczeń siłowych, ani na brzuch/plecy, bo prędzej sobie coś uszkodzę bez kontroli z zewnątrz. Ale muszę zacząć robić ćwiczenia oddechowe i rozciągające, bo inaczej będę mieć kłopoty na kursie tańca, już o uwodzeniu sportowców nie mówiąc :oops: Potrzebuję, żeby jak będę kampić na Spamowej, to mi ktoś czasem przypomni, żebym chociaż 10-20 minut dziennie poćwiczyła.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry Kochani:********

A ja dotarlam do domu , mam wypis , wszedzie widnieje nowotwor i rak no i w opisie jest ze mialam przeszczep skory :shock: to stad tyle szycia bylo :roll::shock:

Te opisy jednak mnie tak zdolowaly .... Za dwa tygodnie mam wizyte u pana doktora , maja byc wyniki histo i zdjecie szwów a do tej pory mam nie robic za wielu wariacji z reka.

No i dalsze postepowanie od wynikow histo zalezy...

 

W nocy dostalam ataku paniki --- o 3 , obudzilam sie i taki lęk :roll: ale jakos sie uspokoilam i usnelam.

 

Opieke mialam dobra poza paroma wyjatkami --dokaldnie dwie pielegniarki byly okropne a reszta naprawde fajna.

Dzis nawet dostalam dwa sniadanka i to spore porcje i wczoraj spora kolacje i to jadalna bo byla taka pani salowa ktora nie byla mila ale jej powiedzialam ze ja staram se byc mila dla innych pacjentek i pelegnarek bo to szpital i czlowiek inaczej sie czuje jak ludzie sa mili i czy ona chcialaby niemile osoby w okol siebie jakby chorowala? I usmiechenlam sie do niej orz poglaskalam po rece i to zaprocentowalo bo nas obslugiwala idealnie a dzis mnie nawet usciskala. No chyba ze ten uscisk to z radosci ze juz wychodze :P:lol:

 

W kazdym razie przetrwalam , wczoraj czulam sie dobrze , oprocz nocnego ataku bylo jak na herezje mojego umyslu calkiem ok.

 

A pani z czerniakiem tez cierpiala na nerwice lękowa i miala mnostwo fobii wiec sie z jej fobii i moich razem posmialysmy! Coby mniej strasznie bylo.

 

Tylko ten opis mnie przeraza ... rak i rak...

Oby sie obylo bezs chemii.

 

I zmizernialam bo w stresie tez jem malo.

 

Odpoczne i zajrze pozniej :)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×