Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

jasaw,wiem,że to nie aż tak długo ale chciałabym żeby był teraz przy mnie,zwłaszcza,że niedawno zaczęłam terapię.On chyba najbardziej umie mnie wesprzeć. W ogóle jest pierwszym chłopakiem,który rozumie mnie i akceptuje. Byłam wcześniej w dwuletnim związku i nie było tak jak teraz. Teraz wiem,że ktoś się martwi o mnie,troszczy i interesuje się mną

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaNatalia, świetnie to rozumiem ;)

Mam nadzieję, że na święta wróci i już zostanie z Tobą...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw,nie zostanie na długo...musi zarabiać bo kupuje mieszkanie

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej kochani!!!

Dobry dzień, ale trochę słaba jestem. Wypiłam wczoraj 2 lampki wina, jednak się nie powstrzymałam :hide:. Musiałam po prostu, nawet żeby poczuc, że jestem normalnym człowiekiem, który może napic się wina do kolacji. Dobry news - nie ma interakcji z moim lekiem, oprócz przymulenia przez dzisiejszy dzień. :great:

Kochani jeszcze raz wam dziękuję za wsparcie- wczoraj poszłam, zobaczyłam zwyciężyłam. Ba, powiem więcej miałam całkiem good time. Nawet poudzielałam się , zjadłam pyszną sałatkę z kaczką i malinowym winegretem :105:

Chyba dzięki wczorajszemu wieczorowi i wygranej walce z samą sobą, dziś pierwszy raz poszłam normalnie na terapię, bez mega trzęsiawki i stoperanu. I chociaż mówiłyśmy z T. o przykrej rzeczy- że już tak zawsze będzie - lęki, dołki, 2 kroczki w przód, ale czasami 3 kroczki w tył itd., to i tak jestem w tej chwili zadowolona i pełna nadziei!

Dla mnie specjalnie spadł piękny śnieg, coprawda nie wiem czy się utrzyma, ale chociaż z rana chwilę popatrzyłam na ładniejszy świat...

Teraz w czwartek kolejne wyjście, mam nadzieję równie dobrze sobie poradzic.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia :papa:

Dieta, powiadasz... hmm no mi też by się przydało :hide:

Myślę, że przez 13 lat wypróbowałam już różne metody i nic :bezradny: Nie chcę działać pochopnie, chcę dać sobie chwilę czasu, ale na ten moment perspektywa zamieszkania osobno wydaje mi się być najbardziej rozsądna.

 

kosmostrada gdzieś Ty? Daj znać jak było, bo ja na piątek się szykuję. Będziemy oblewać ( colą chyba ;) ) koniec terapii, taka psychoimpreza :lol:

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wam

byłam dziś u psychiatry zamieniła mi clopixol na haloperidol

dostałam L4 na 3 tygodnie

czuje sie ciut lepiej

byłam tez w galerii handlowej kupiłam sobie sweterek

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahma też bym sobie sprawiła jakąś drobną przyjemność ;)

Dzisiaj miałam gorszy dzień i po terapii wróciłam od razu do domu. W końcu posprzątałam w szafie, mąż prosił mnie od 3 tygodni... Może jutro gdzieś wyskoczę. Powinnam korzystać z wolnego tygodnia a ja nie wiem co ze sobą zrobić, ech...

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada :great: No, no w czwartek znowu... Rozszalałaś się :lol:

mirunia wiem. Nie podejmę tej decyzji od razu po terapii, podobno dobrze odczekać. Daję sobie jakieś 2-3 miesiące. Zobaczymy. Na pewno byłaby to kosmiczna zmiana dla nas wszystkich.

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana wiedzialam ze bedzie dobrze :******** :great::great::great:

Ciesze sie razem z Toba !

Ja dzis na terapii mialam podobny temat z moja T , tez mowila ze tak juz bedzie , niestety, i musze byc na to przygotowana , okresy niezle i okresy duzo gorsze.

Opowadala o tym ze stracilysmy nasze mechanizmy obronne i dlatego jestesmy podatne na takie samopoczucie.

 

Zalatana23, mirunia, Hey Kobietki :********

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalatana23, Też będziesz miała fajną imprezę zobaczysz. My musimy wychodzic do ludzi.

Aj tam zaraz rozszalałam, sama z siebie na to nie wpadam, żeby wyjśc, w czwartek towarzyszę menszowi . ;)

Może trzeba po terapii odczekac, ale nie wiem jak długo, w końcu jej efekt nie jest wieczny, a ma ona właśnie spowodowac zmiany, a nie tkwienie w starych schematach.

Zazdroszczę ci trochę tego wolnego tygodnia...

 

mirunia, masz rację kochana - taka próba generalna. :smile:

Zjadłam dziś na próbę samą drożdżówkę z rana i nie było najlepiej. Więc chyba drożdże. No w każdym razie chwilowo wyrzucam je z jadłospisu. Na całe szczęście do pracy miałam owsiankę.

 

platek rozy, Dzięki Plateczku!

Bardzo mi smutno, że właściwie zdrowe nigdy nie będziemy... Ale taki wieczór jak wczoraj daje nadzieję, że człowiek się do tego przyzwyczai, uruchomi jakieś mechanizmy i da radę to życie ze stylem przeżyc. Płaczę czasem nad tą częścią mnie, którą mi choroba ukradła.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witajcie:)

u mnie smutno jakos... jest i bardzo ciężko... mało w nocy spałam tak mnie to wszystko męczy:(

mała chora na górne drogi oddechowe.. dostała zastrzyki:( teraz wzięła się za pierogi... coś trzeba robić bo i tak spać się nie da a myśleć ciągle o tym wszystkim to zwariować mozna... mam nadzieje ze te pierogi tak mnie zmęczą ze padnę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczarowanaaa, platek rozy, Zalatana23, Ahma, mirunia, cześć dziewczyny :papa:

 

kosmostrada, to fajnie, że nie masz interakcji, wiem co mówię :mrgreen:

 

Okropny dzień, dostałam niby dzień zdjęciowy ale jako rezerwa, kazali mi siedzieć w hotelu, nawet nie poszłam na plan, no i nie zdążyłam do klientki, bo to trwało do wieczora. Zapłacą mi tak czy inaczej, ale głupiego robota. Zaczęłam się czuć niezręcznie dlatego, że nie siedziałyśmy z ekipą, tylko z pracownikami i gośćmi hotelu, przez co czułam się, jakbym tam przeszkadzała. Ogólnie gorsza się czułam, bo ja nie pasuję do hotelu.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Mam tak samo , czasami placze nad soba dawna , nad tym co utracilam . A jak jestem np w miejscu w ktorym dawniej sie czulam super a teraz niekoniecznie to dopiero mnies mutek ogarnia.

 

Jak syn sie czuje?????

 

mirunia, Kochana Dobranoc :********* spij spokojnie.

 

cyklopka, Hey :********* no to faktycznie nieciekawy ten dzien . ja nie znosze gdzies czekac , szkoda tez ze nie zdazylas do klientki . Przelozylas termin? udalo sie???

 

zaczarowanaaa, :********* zdrowka dla malutkiej !

Z jakim nadzieniem pierozki robisz???

 

A mnie jaies zawroty glowy chwycily , ale takie dziwne jak po zadyszce , do tego mam strasnze mdlosci ..... :?:shock:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Hey :********* no to faktycznie nieciekawy ten dzien . ja nie znosze gdzies czekac , szkoda tez ze nie zdazylas do klientki . Przelozylas termin? udalo sie???

Ja raczej nie mam problemu z siedzeniem i czekaniem, inaczej bym tego zlecenia nie wzięła. Po prostu się zaczęłam głupio czuć w hotelu, bo tam nie pasowałam. A z klientką nie ma sprawy, z nią najmniej problemów, też dzisiaj wróciła późno z pracy i się jej średnio chciało.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, dzięki że pytasz, młody dobrze, jeszcze go jutro w domu przetrzymam, coby się upewnic, że temperatura nie wróci.

Tak mi przykro, że coś cię znów dopadło, aż mi się nie chce wierzyc, że to od nerwicy. Martwię się o Ciebie...

 

cyklopka, grunt że kaska wpadnie i klientka w gruncie rzeczy zadowolona. A ja tam hotele lubię. My w ogóle rodzinnie jesteśmy zwierzęta hotelowe. ;) Dla nas hotel równa się podróż, a podróż równa się frajda.(przynajmniej tak było dla mnie kiedyś... :roll: ) Czemu uważasz że nie pasujesz do klimatu hotelowego?

 

 

Dziś monsz na spotkaniu, z młodym oglądaliśmy filmiki ze sztuczkami rowerowymi, potem trochę klipów w tv, potańczyliśmy, teraz kilka stron poczytam i do spania.

 

Dobrej nocy!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do tego siedzenia to próbowałam się uczyć, ale nie wchodziło, to przeczytałam książkę, a w międzyczasie myśli powędrowały w kierunku jak bliżej poznać bardzo inteligentnego kolegę, z którym mi się bardzo miło rozmawiało przez świętami, więc sądziłam, że jakaś nić porozumienia została zarzucona, ale jakoś nie było okazji powtórzyć. Bo mogę na przykład pożyczać od niego książki przygodowo-fantastyczne, ale mogę też zrobić tabletkę gwałtu z kwetiapiny i tramadolu :great:

 

Taki jest stan mojego umysłu po ciężkim tygodniu.

 

-- 20 sty 2015, 22:57 --

 

kosmostrada, a no z własnych pieniędzy mnie nie stać, żeby wyjechać i zatrzymać się w hotelu, a na obsługę też się nie nadaję, bo mnie zrypano na funty na rozmowie kwalifikacyjnej właśnie w scence, gdzie miałam udawać managera hotelu i mam traumę. Jak paczyłam na recepcjonistki, to tylko myślałam, że one poważnie obsługują klienta, a ja jestem dużym dzieckiem i się bawię plastikowymi "kroplami" na sztucznym kwiatku.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Na studiach pracowałam na recepcji.

Bardzo mi się podoba pomysł z tabletką gwałtu :mrgreen: , faktycznie miałaś bardzo duużo czasu na myślenie...

Dobrej nocy kochana, choc dla ciebie to pewnie jeszcze wcześnie.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, teraz nie mogę robić nic z obsługą klienta, bo nie umiem być miła i uśmiechnięta z urzędu, może w praktyce by się to zatarło, ale niestety na rozmowach kwalifikacyjnych mocno widać

Przynajmniej się dzisiaj zmęczyłam psychicznie i kręgosłupowo, więc nie będzie grania na kompie tylko w łóżku książka albo wyszywanie :105:

 

59c62875c88a096a81a21f0b4d4ef52e.jpg

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, ja przeważnie mam zajęcia na 8 rano więc muszę wstawać o 5:45. Na szczęście nie codziennie. ;) Z jednej strony ma to swoje plusy, bo szybciej skończę, ale z drugiej... Zawsze miałem problemy z porannym wstawaniem i już chyba nigdy się do tego nie przyzwyczaję.

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już wstałam ale jestem zaspana. Od 9 do 11 mam terapię grupową-pierwsza sesja,trzymajcie kciuki. Miłego dnia ! :)

Urodzona w1992r. Od 2006r z przerwami przerobiłam Relanium, Citabax, Arketis, Anafranil, Afobam, Fluanxol, Hydroxyzynę, Setaloft, Propranolol,Pramolan i Trittico. Po 9 latach walki radzę sobie sama, bez leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×