Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

No mogą być np. takie wafle z suszonego ryżu.

 

Ale zobaczyłam przepis na takie babeczki gotowane na parze, a ja nie umiem gotować na parze, to się trochę boję robić, bo zepsuję.

Fatt+Koh.JPG

Można je robić z ryżu albo mąki ryżowej z cukrem i odrobiną drożdży.

 

Podobno Chińczycy je robią na początek każdego miesiąca.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, myśliisz o ciasteczkach z kleiku ryżowego?

 

-- 02 maja 2014, 22:08 --

 

cyklopka, gotowanie na parze jest proste, wystarczy kupić niedrogą wkładkę do garnka. Przydatna bardzo. Jakież smaczne są warzywa tak gotowane, parówki, kiełbaski...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, dziękuję i przykro mi z drugiej strony , ze czujesz się podobnie Aniu ale tez cieszę się, że razem jedziemy na tym sammym wózku i obie damy radę, Aniu też masz lęki? ja tym razem bardziej depresyjnie taka pustka i beznadzieja i wegetuje sobie od tygodnia :oops: oststnio w srode wyszłam z domu miałam lęki i dziwacznie się czułam, wczorajszy dzien spedziłam z kolezanka a potem nie mialam sily ani ochoty zejsc do ogrodu na grila, jestem ciągle zmęczona i senna, nie mam mocy :bezradny:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba coś w tym rodzaju, piszą, że ta masa się przefermentować przez dzień.

 

Warzywka na parze wydają mi się proste, natomiast mam obawy co do "legumin", czyli takich cudów, które się mają ściąć w odpowiedniej temperaturze do odpowiedniej konsystencji. Ale myślę, że się faktycznie doposażę.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, nie gotowałam nigdy na parze :oops:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, Karinko, mam potworne lęki. Mam problemy z kręgosłupem, które nasilają obawy, czuję się przerażona, zagubiona, przede wszystkim poza domem. Znowu nie wychodzę:( Znowu odwołuję spotkania, wizyty u lekarzy itd...

Jestem przygnębiona, rano wstaję i marzę, by znowu wrócić za chwilę do łózka, zaszyć się gdzieś. Mam nadzieję na wizytę /w maju/ u neurologa /kuzynka/, ale czy dojdzie do skutku nie wiem? Wydaje mi się, że już nigdy nie będę zdrowa, że resztę życia spędzę w czterech ścianach. Byle przeżycie powoduje u mnie ból całego ciała, zawroty głowy itd...

Oczekuję miłości od niektórych osób, a to błąd bolesny-wiem o tym, a jednak. Eh, nadzieja...

 

-- 02 maja 2014, 22:22 --

 

cyklopka, jeśli nawet coś nie uda się za pierwszym razem, następna próba na pewno będzie OK. Ja ryzykuję, a co tam. Ostatnio nawet ciasta, które robię, uważam, że są beznadziejne, że nic nie potrafię...taką mam fazę-krytyk włączył się, bezlitosny:(

 

-- 02 maja 2014, 22:24 --

 

amelia83, Karinko, ja kupiiłam bardzo niedrogą wkładkę do garnka i rozsmakowałam się w warzywach na parze. Robię do nich delikatny sosik-dip jogurtowo-majonezowy i zajadam się tym.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, ja tez nie wychodzę od tygodnia kiszę się z jednej strony samej ze soba mi najlepiej a drugiej czasami sie duszę i mam wyrzuty że spadam na dno, nic nie robię, kolezanka radzi zebym odwiedzila bioenergoterapeutke dobra z polecenia, wiele osob ja poleca...chyba sie zdecyduję...co mi szkodzi, w czwartek chyba pojde do mojej doktor jaknie bedzie lepiej, moze seronil przestał działac??

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, chyba nawet mam ta wkładkę do gotowania na parze...może spróbuję :mhm:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, ja też korzystałam z bioenergoterapii, w czasie leczenia nowotworu. Czułam się dzięki tym zabiegom lepiej, konsultowałam te wizyty z onkologiem. Nie wiem co i jak, ale dawało mi to dodatkową energię. Ale, ja uważam, to musi być sprawdzony ktoś...

Próbowac zawsze można i trzeba, ale trzeba być przekonanym do tego.

 

-- 02 maja 2014, 22:34 --

 

amelia83, Karinko, np.marchew gotowana na parze ma super smak. Ja gotuję ją, nie dodaję cukru, a po wyjęciu z garnka kroję lub miażdżę widelcem, dodaję odrobinę ramy i mam warzywo do obiadu. Trzeba uważać, by woda się nie wygotowała-ja spaliłam jeden garnek :mrgreen:

 

-- 02 maja 2014, 22:35 --

 

wieslawpas, jest mnóstwo prostych przepisów, jeśli chciałbyś ugotować coś nowego-służę radą:)

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, rozumiem, ale czasem jakąś zupkę z młodych warzywek, czy pomidorów... :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, nie gotuję zup na wieprzowinie i w ogóle muszę ograniczać /cholesterol!!!/ jej spożycie.

 

-- 02 maja 2014, 23:00 --

 

Choć pamiętam ten smak z dzieciństwa...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, spróbuj. Kup kawałek kury ok.40d, kawałek wołowiny-pręga wołowa ok.30d,, warzywa-3 marchewki, 2 piietruszki, cebula, przyprawy-liść laurowy, 3 ziela angielskie, grzybek suszony i gotuj na wolnym ogniu, ok.3h. Gwarantuję, że będzie pyszny :!:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, ja również daję seler, ale tylko wtedy, gdy jest młody. Nie znoszęsmaku rozgotowanego, starego slelera :hide:

 

-- 03 maja 2014, 00:59 --

 

cyklopka, "Zdaniem kanadyjskich uczonych rosół przyczynia się także do wzrostu serotoniny we krwi, poprawiając samopoczucie. Jedzmy go zatem na dobry humor i na zdrowie!" :roll:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey :papa::papa::papa::papa:

 

Ja zostalam w domu , pogoda fatalna a ja juz od rana lęki i jak tu sie wybierac w podroz do miejsca odleglego 350 km od domu :bezradny:

 

Zla ejstem na siebie i mi smutno

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×