Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wiejskifilozof

Ja i kuchnia.

Rekomendowane odpowiedzi

Moja psycholog poradziła mi,bym pomagał mamie w kuchni.Ja lubię ten układ, obieram ziemniaki,stukam schab na kotlety.Przygotowuję warzywa na leczo.Ale mam pytanie , czy to jest męskie.Bo chyba "prawdziwy"facet czegoś takiego nie robi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lol, jeśli "prawdziwy facet" nie umie pomagać w kuchni, to to jest dopiero niemęskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prawdziwy facet grzebie w silnikach, naprawia samochody, krany, gniazdka, buduje domy albo chociaż altanki a nie pomaga w kuchni bo to jest wyjątkowo niemęskie ;) Prawdziwy facet jest wiecznie utaplany w smarze, śmierdzi, pali szlugi, chleje piwo i ma wieczną ochotę na seks, tacy cieszą się największym powodzeniem, kobiety wręcz ślinią się na widok takich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie umiem ani dobrze "stukać" schabu ani dobrze obierać ziemniaków, a leczo to nie wiem, co to jest. Naprawiać też nic nie umiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zresztą Beata(psycholog) z uśmiechem na twarzy nazwała mnie duży chłopiec.No coś w tym jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz carlosbueno to mamy odmienne zdania. Z mojego doświadczenia umiejętność upichcenia czegoś to silny afrodyzjak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, To ponoć faceci mają większy talent kulinarny, nie widzę w tym nic niemęskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa, żartowałem przecież, przedstawiłem obraz męskiego mężczyzny przed kilkudziesięciu lat, bo dzisiaj to facet oprócz naprawiania różnych rzeczy musi też umieć ugotować, posprzątać, wyprać, musi być pachnący i dobrze ubrany albo na tyle bogaty że stać go na wynajmowanie fachowców, gospodynie, czy ciągłe jedzenie w restauracji. Oczywiście mówię o ideale ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, mój kolega robi świetne ciasta! co prawda jeden rodzaj :D ale z przeróżnymi wariacjami owocowymi. i to jest świetne! zawsze ma gromadkę chętnych do wspólnego pichcenia :)

dla mnie, facet który nie potrafi chociaż kilku potraw zrobić- to nie facet.

carlosbueno, nie wrzucaj kobiet do jednego wora okej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dla mnie, facet który nie potrafi chociaż kilku potraw zrobić- to nie facet.
ja potrafię z 3-4 to już facetem jestem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dla mnie, facet który nie potrafi chociaż kilku potraw zrobić- to nie facet.
ja potrafię z 3-4 to już facetem jestem. ;)

Ja w sumie nie potrafię żadnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, herbata to nie potrawa :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja umiem spaghetti, kotlety mielone, schabowe, ryż z kurczakiem w jakimś sosie zrobić a z zup to mogę zalać w proszku albo chińską. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, spaghetti ok ale ze szpinakiem. reszta się nie liczy w moich oczach. jam bezmięsna :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja umiem spaghetti, kotlety mielone, schabowe, ryż z kurczakiem w jakimś sosie zrobić a z zup to mogę zalać w proszku albo chińską. ;)

No to w sprawach kulinarnych jestem chyba najmniej męską osobą na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, spaghetti ok ale ze szpinakiem. reszta się nie liczy w moich oczach. jam bezmięsna :D

eee ja tylko mięsne obiady uznaje, zdrowej żywności nie lubię bo nie przybliża mnie do śmierci. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

detektywmonk,

Prawdziwy facet wbija tylko gwoździe, wyrzuca śmieci, puszcza głośne bąki, "pachnie" po męsku i ogląda mecze z browarem w dłoni. Także lepiej sobie odpuść kucharzenie do kuchnia jest tylko dla prawdziwych kobiet (czytaj kur domowych).

 

Jak lubisz takie rzeczy to je rób i nie oglądaj się na nikogo. Ty nabędziesz umiejętności przyrządzania potraw, a mama będzie się cieszyć, że jej pomagasz. Czyli wszyscy zadowoleni. Ja bym chciał umieć gotować (bo jak będę sam mieszkał, to kto mi ugotuje coś jak nie ja) i pewnie bym się nauczył po pewnym czasie, ale nie mam na to ochoty zupełnie. W kuchni jestem zazwyczaj najkrócej jak się da. Niektórzy faceci to bardzo lubią (pichcenie) i są w tym dobrzy, jak mój kumpel z roboty. Jego żona wcale się tym nie zajmuje, bo nie umie i nie lubi. Jakoś im to nie przeszkadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rotten soul przyjdzie romantyczna kolacja i co? Jajecznica albo kanapki? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już nie jest kwestia męskości/niemęskości tylko samodzielności.No chyba że ktoś ma tyle $$$ że może się stołować na mieście,albo nie zależy mu na życiu i niszczy sobie wątrobe xińskimi zupami,a przecież zupa to najprostsza rzecz(oprócz jajecznicy i zaparzenia herbaty)jaką można zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
rotten soul przyjdzie romantyczna kolacja i co? Jajecznica albo kanapki? :mrgreen:

Na to wygląda. Jeszcze do menu mógłbym dorzucić herbatkę. Nikt tak nie gotuje wody jak ja ;)

 

Po za tym od czegoś są różne lokale gastronomiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a mnie dziś przyszły przyprawy z indii firmy MDH,trzeba będzie potestować.Mam ochote na owoce w cieście :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rotten soul ale w domu można inaczej to przygotować. No i po kolacji wiadomo co. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To już nie jest kwestia męskości/niemęskości tylko samodzielności.No chyba że ktoś ma tyle $$$ że może się stołować na mieście,albo nie zależy mu na życiu i niszczy sobie wątrobe xińskimi zupami,a przecież zupa to najprostsza rzecz(oprócz jajecznicy i zaparzenia herbaty)jaką można zrobić.

Ja przez prawie 5 lat samodzielnego życia w ogóle nie nauczyłem sie gotować, ale to było zagranicą a tam jedzenie na mieście jest w porównaniu do zarobków tanie, albo kupowałem rzeczy do odgrzania w mikrofali, na patelni i robienie obiadu zajmowało mi 5 minut( i to obiad z mięsem, ziemniaki(puree) lub gotowy ryż do mikrofali i warzywa z puszki, słoika). Dopiero jak matka gdy była zajęta dała mi do wyboru sprzątasz czy gotujesz obiad to wybrałem gotowanie i coś tam musiałem się nauczyć bo sprzątać nie cierpię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×