Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mousike

Kto z was pokonal depresje??

Rekomendowane odpowiedzi

Czekam na wypowiedzi osob ktorym udalo sie obudzic z tego koszmaru albo sa na dobrej drodze do wyzdrowienia!!! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to sobie czekaj :P

 

serio,ja jak miałem lepsze dni to ostatnie co mi wtedy przychodziło do głowy to siedzieć na forum nerwica.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z 8 lat gdzieś, jakoś mi się udało stopniowo podnieść poczucie własnej wartości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mushroom,

Candy14,

 

Nie to, że Was wyganiam czy coś, ale co tu jeszcze robicie? Z czymś innym się jeszcze zmagacie, czy może to przyzwyczajenie, chęć pomocy innym czy po prostu lubicie spędzać tutaj czas na pogawędkach z "zaburzeńcami"? A może inny powód Was tu trzyma.

 

W ogóle to przydałby się jakiś status (choroby lub chorób - jaka, jak długo, postępy) po nickiem użytkownika. Łatwiej by się było zorientować, kto z czym tu przyszedł i jak sobie radzi. Wiem, że niektórzy mają w podpisie info o schorzeniach, ale to nie to samo. Po za tym ja je powyłączałem, bo niektóre są zbyt gigantyczne i rozpraszające.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co tu jeszcze robicie?

Ja sie zzylam z tym forum. Lubie uzytkownikow. Mamy swoja tajna , forumowa grupe 3miejska. Generalnie jestem forumowa bo na kilku siedze o podobnej tematyce. Codziennie musze zajrzec zeby zobaczyc jak sobie radza ludziska. No i sporo sie tez na tym forum dowiedzialam o roznych chorobach, zaburzeniach namacalnie a nie ksiazkowo. Latwiej mi zrozumiec ludzi ktorzy mnie otaczaja

Z czymś innym się jeszcze zmagacie,

Teraz juz tylko ze soba :D Zeby nie wrocic do starych schematow, nie popelniac tych samych bledow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mitem o depresji jest to iż kiedyś minie i że bardzo dobrze daje się leczyć bo trwa całe życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, sama na pewno nie minie ale to nie temat mity i fakty o depresji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ogóle to przydałby się jakiś status (choroby lub chorób - jaka, jak długo, postępy) po nickiem użytkownika. Łatwiej by się było zorientować, kto z czym tu przyszedł i jak sobie radzi. Wiem, że niektórzy mają w podpisie info o schorzeniach, ale to nie to samo. Po za tym ja je powyłączałem, bo niektóre są zbyt gigantyczne i rozpraszające.

Jak dla mnie to zupełnie niepotrzebne, ale róbta co chceta byleby to nie było obowiązkowe. W psychiatrii/psychologii tyle jest różnych określeń i nazw że najpewniej jak pójdziesz do trzech specjalistów to możesz dostać wcale nie jedną taką samą diagnozę u wszystkich. Trąci mi to szufladkowaniem ludzi, sprowadzaniem osoby do cyferki i w ogóle...

 

Kończąc offtop - odpowiadam na pytanie autora. Ja jestem na dobrej drodze. Wczoraj byłem na wizycie u mojej psychiatry i babka się rozpływała nad moją poprawą. Na tyle że zamiast jak zwykle co miesiąc, następną wizytę ustawiła mi dopiero na końcówkę września. Sam też generalnie czuję się o jakieś 666% lepiej niż 1 stycznia tego roku.

 

I, znów nawiązując do rottena:

Nie to, że Was wyganiam czy coś, ale co tu jeszcze robicie? Z czymś innym się jeszcze zmagacie, czy może to przyzwyczajenie, chęć pomocy innym czy po prostu lubicie spędzać tutaj czas na pogawędkach z "zaburzeńcami"? A może inny powód Was tu trzyma.

To forum jest po prostu pełne fajnych ludzi, wyjątkowo mało trolli, kopalnia wiedzy. Mógłbym właściwie powtórzyć prawie wszystko co w tej kwestii napisała Candy. Dodałbym że walnięcie posta w tematach "Wkurza mnie" rozładowuje mi nerwy, a w temacie "Co sprawiło wam radosć" - myśl o tym że może ktoś przeczyta i jemu też się humor polepszy. Generalnie od kiedy zacząłem się udzielać na forum (bo przez pierwsze dwa miesiace od rejestracji to głównie czytałem) to mój poziom empatii, pozytywnego podejścia do ludzi znacznie wzrósł. Walnę może aż przekoloryzowanym, kiczowatym hasełkiem, ale:

 

PRZEZ TO FORUM STAJĘ SIĘ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak dla mnie to zupełnie niepotrzebne, ale róbta co chceta byleby to nie było obowiązkowe. W psychiatrii/psychologii tyle jest różnych określeń i nazw że najpewniej jak pójdziesz do trzech specjalistów to możesz dostać wcale nie jedną taką samą diagnozę u wszystkich. Trąci mi to szufladkowaniem ludzi, sprowadzaniem osoby do cyferki i w ogóle...

No pewnie, że nieobowiązkowe. Kto by chciał to by napisał. Ludzie i bez takich rzeczy często się szufladkują. Ja też mam swoją szufladę (nawet kilka).

 

Mimo, iż jestem tutaj bardzo krótko, to tak jak Tobie i Candy14 też mi się tu bardzo podoba . Pewnie zostanę tutaj dłużej, a przynajmniej na cały okres swojej "walki".

 

Mam nadzieję, że wpiszę się kiedyś do tego tematu z odpowiedzią: ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mimo, iż jestem tutaj bardzo krótko, to tak jak Tobie i Candy14 też mi się tu bardzo podoba . Pewnie zostanę tutaj dłużej, a przynajmniej na cały okres swojej "walki".

 

Mam nadzieję, że wpiszę się kiedyś do tego tematu z odpowiedzią: ja.

Tego pogrubionego ci życzę jak najprędzej, a za tym że jesteś na dobrej drodze świadczy choćby to że jak sam mówisz - jesteś tu niedługo a już się mocno udzielasz. Ja ze dwa miechy po rejestracji dopiero gdzieś nabrałem siły żeby coś zacząć tu skrobać. Tak więc - keep this train a-rollin'! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czekam na wypowiedzi osob ktorym udalo sie obudzic z tego koszmaru albo sa na dobrej drodze do wyzdrowienia!!! :)

mnie się udało ale zaznaczam że nie minęło samo tylko poprzez leczenie, a było bardzo kiepsko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli mogę coś napisać, to mnie wydaje się, że z depresji da się wyjść, tylko zostaną jakieś małe lęki czy to bariery do pokonania..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

deader,

Dzięki wielkie. :smile: Przed rejestracją obserwowałem forum kilka dni, a potem postanowiłem, że jeśli w ogóle się zarejestruję, to zacznę z grubej rury, bo jakbym się zaczął czajnikować, to zapał mógłby osłabnąć i finalnie nic bym nie zrobił. Tak w ogóle, tutaj jest spory ruch, więc jest gdzie i co pisać. Na poprzednim forum, z którego zdezerterowałem, było bardzo kameralnie i tam przez 4 lata obecności miałem mniej postów, niż tu przez miesiąc.

 

S_And_S,

A sam wyszedłeś już, czy cały czas dążysz do tego?

 

makqong126,

Bardzo ciekawy typ depresji ;) . Napisałeś to poważnie, czy po prostu jesteś troliński?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

makqong126, to troll albo słabe leki zażywa. Już którys raz wkleja jakieś posty, że wszystkie kobiety to sz**** i dz*** :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mam depresje ze kazda jest dziwką, dlatego nie moge z niej wyjsc, bo nie da sie tego zmienic

Idź się wykastrować, przestaną cię interesować kobiety i wyjdziesz z depresji.

 

rotten soul, proszę bardzo :)

 

-- 29 cze 2013, 17:21 --

 

psyche., no, cóż innego można kolesiowi poradzić? :D To ewidentnie jedyny sensowny sposób na załatwienie tej jego przypadłości. I to jest i żart i serio jednocześnie. Myślenie "wszystkie kobiety to dziwki" nie jest mi obce - kurde, chyba każdy facet choć raz w życiu miał taki moment że tak pomyślał po tym jak rzuciła go dziewczyna czy jakaś laska nie chciała z nim chodzić, czy zdradzała, itp... Sam jeszcze z pół roku temu miałem krótko taką fazę (aczkolwiek nie rozwrzaskiwałem tego po całym internecie), a od kiedy biorę SSRI w ogóle nie myślę o tych sprawach i mam spokój. Tak więc jest i jakiś sens w tym moim małym trollingu...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

rotten soul, nie dążę, bo to bez sensu.. raczej tkwię w lekkiej depresji..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prosze o wypowiedzi na temat a nie jakies pierdu pierdu... :P o dziwkach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja moge powiedzieć nie że wyleczyłem się z depresji,ale przez ostatnie pół roku mój stan zmienił sie diametralnie.Gdyby ktoś mi powiedział pół roku temu że mimo tego że musze powtarzać semestr,siedzieć w domu,znosić moich czasem wkurzających rodziców i rózne inne rzeczy bede się tak dobrze czuł i o tyle lepsze życie to bym nie uwierzył.

 

Zaczeło się od kursu tańca,troche się ośmieliłem,wróciłem do społeczeństwa,potem chwilowa obsesja na punkcie szukania dziewczyny;) która pomogła mi sie przełamac,zagadywałem do przypadkowych lasek i widziałem że im sie to podoba i to mnie bardzo osmieliło,magia paroksetyny+ kilka mądrych książek+ kilka mądrych słów od mojego psychiatry( koffam Cie Stasiu :*:*)+ baaardzo dużo własnych doswiadczeń,przemyśleń,ryzyka robienia rzeczy których nie robiłem i naprawde na dziś moge powiedzieć że całkiem lubie siebie.Nie ma jeszcze szału ale o 70% mniej smutku,strachu i co najważniejsze złości bo ona mnie najbardziej wyniszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

( Dean )^2,

 

:great: Chciałbym, żeby takich postów, było tu znacznie więcej. Kontynuuj to co zacząłeś, bo wygląda, że obrana strategia okazała się być słuszną. Tylko czemu ta obsesja na punkcie szukania dziewczyny tylko chwilowa? Zniechęcenie zaatakowało czy jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się wyleczyłem z depresji będącej skutkiem nerwicy lekowej. Bez leków i terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cóż ze z względu na niebywale dużą ilość pozytywnych wpisów na zadane pytanie, całkiem dobrze widać , że prowadzimy bardzo nierówną walkę z tą chorobą i porażka jest wysoce prawdopodobne. :(

 

Chociaż po namyśle, można by się pokusić o teorię, że Ci co wygrali z depresją dawno się zwinęli z forum, pławiąc się w swoim szczęściu, które w końcu osiągnęli. Albo się zabili, co też jest możliwe. :evil: BTW ciekawi mnie ile użytkowników (nie tylko udzielających się, tylko zarejestrowanych w ogóle) tego forum skończyło z sobą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też wyszedłem z depresji ,od dłuższego czasu żadnych objawów, pełna remisja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×