Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Damiann91

Dziewczyna w ciazy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Mam 22 lata. 6 Lat temu chodzilem z dziewczyna kilka miesiecy, ale poklucilismy sie i urwal sie kontakt, a ja wyjechalem zagranice. Niedawno znowu nawiazalismy kontakt i milosc powrocila. Pisalismy ze soba codziennie. Umawialismy sie na konkretne godziny jak konczylem prace. Jednak ona miala chlopaka z ktorym byla juz 5 lat, ktory bil ja i wogole im sie nie ukladalo. Pozniej sie okazalo ze ja zdradzal. Rozstali sie, ale po jakims czasie sie przespali sie i ona zaszla w ciaze. Jest zalamana, ja wrocilem do Polski na 2 tygodnie i bardzo fajnie nam sie ukladalo. Serio sie kochamy, jednak ona jest w ciazy. Czytalem smsy od jej bylego w ktorych pisal, ze nie chce byc z nia, ale pomoze z dzieckiem. Rzucilem pomysl, zeby do mnie przyleciala,. Wynajme mieszkanie. Jezdzila by do polski co pol roku na zaliczenia, bo studiuje. Chce do mnie przyleciec, powiedziala, ze jest w stanie sie sadzic z ojcem dziecka o prawa rodzicielskie, bo nie mogla by sobie tak po prostu wyjechac bez jego zgody. Boje sie reakcji otoczenia, mojej rodziny, kolegow jak ja tu sciagne. Wiem ze jest osoba, ktorej mozna zaufac. Nasi rodzice sie nawet znaja. Tylko z drugiej strony tez moze nakrecac to wszystko, zeby nie zostac sama. Sam nie wiem. Kocham ja i ona mnie tez, jestem pewny. To wszystko dzieje sie tak szybko, ze musze szybko podjac ostateczna decyzje. Dobrze by bylo pod wzgledami finansowymi, jakby urodzila tutaj. Co byscie zrobili na moim miejscu ?

 

 

Dodam, ze pisalismy ze soba pol roku przed jej ciaza i wyznalismy sobie, ze sie kochamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam jej , nie znam Ciebie , ani Waszych głębokich relacji. Może nie kłamała ,,, nie wiem . Fakt pozostaje faktem ,że,,, . W zdrowym Związku to Ty powinieneś ze swoją kochającą Kobietą wychowywać swoje dziecko. Nie mówię ,że ja sam nie został bym z Nią . To zależy od wielu rzeczy,,, ale w moim przypadku chyba najbardziej od tego jak mocno czułbym sie samotny i czy były by widoki na Coś lepszego. Masz dopiero 22 lata , to niewiele. Musisz dobrze rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć mądrą decyzję i byc w niej konsekwentny ,a dziecko wtedy kochać jak swoje , Wwóz , albo przewóz , bez bocznych uliczek. Ja tak to widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wszystko jest strasznie ciezkie. Kocham ja. Jest wspaniala dziewczyna, ale wszystko ulozylo przeciw nam...

Woz albo przewoz, nie ma bocznych uliczek. Musze to wszystko jeszcze raz dokladnie przemyslec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemyśl to sobie jeszcze raz, jesteś młody, nie sądzisz, że chcesz na siebie wziąć zbyt dużą odpowiedzialność "w ciemno"? Tu już nawet nie chodzi o to, że ona jest w ciąży, tylko wasze relacje nawet nie są na etapie związku z tego co piszesz (być może ja źle zrozumiałam). Trochę tu za dużo znaków zapytania, niedomówień. Jeśli oboje się kochacie to macie jeszcze mnóstwo czasu nie musi to się od razu wiązać z wspólnym mieszkaniem. Ja na twoim miejscu zwolniłabym tempo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie jestesmy na wczesnym etapie zwiazku. Duzo przesiedzielismy ze soba na skype, mniej sie widzielismy. Ale jak przylatuje do Polski to uklada nam sie bardzo dobrze. Nie wiem czy da sie zwolnic tempo. Ona jest sama kilka tysiecy kilometrow ode mnie. Bedzie miala dziecko za pol roku. Jej ojciec wygania ja z domu, mowi ze sie puscila, ze jest szmata. Uderzyl ja nawet, przez co miala komplikacje i wyladowala na 2 dni w szpitalu. Ona nie wie co ma robic. Mowi, ze w koncu tego nie wytrzyma. Jezeli ja ja tutaj sciagne to spale za soba duzo mostow. Jej rodzice napewno nie beda zadowoleni, moi tak samo. Nie jestem w zaden sposob od nich uzalezniony, ale chcialbym zeby moja dziewczyna miala dobre relacje z moja rodzina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak długo macie ze sobą taki kontakt? We wczesnym etapie poznajemy głównie zalety drugiej osoby, nie wiesz jak będzie jak zamieszkacie razem. Biorąc pod uwagę odległość sprawa się komplikuje.Co jak okaże się, że mieszkanie razem was przerasta i to nie do końca miłość a w jakimś stopniu też sentyment? Dlaczego nie wiesz czy możliwe jest zwolnienie? Jeżeli na prawdę cię kocha to zrozumie, że to dzieje się za szybko i wcale nie musi znaczyć zerwania-zwłaszcza, że piszesz, że kochacie się. Ona również musi nauczyć się radzić sobie w końcu za niedługo będzie odpowiadać nie tylko za siebie-właściwie już tak jest. Są różne formy pomocy dla takich kobiet, poza tym dochodzi to, że mówiła, że kocha już wcześniej ale jednak zaszła w ciąże. Wiesz może też być tak, że szuka faktycznie jakiejś ostoi, opieki a ty jesteś łatwym kąskiem. Tylko pomyśl czy nie za dużo ty chcesz poświęcić. Twoje życie zmieni się i to o 360 stopni, tu już nawet nie chodzi o zdanie innych na ten temat (rodzina powinna zrozumieć) ale nie możesz brać odpowiedzialności za cudze błędy.

 

-- 23 cze 2013, 18:22 --

 

Nawet jeżeli planujesz pozostanie za granicą na stałe to i tak powinna poczekać. Swoją drogą to jest trochę dziwne, że jest w stanie teraz wszystko tu zostawić i jechać do ciebie twierdząc, że cię kocha ale skoro mówiła to zanim zaszła w ciąże to dlaczego w ogóle do tego doszło. Na twoim miejscu na prawdę opóźniła bym zamieszkanie razem, bo jeżeli powiesz, że chcesz poczekać jeszcze a ona tego nie zrozumie to już możesz być pewien, że chce cię wykorzystać. Chociaż to, że się wkurzy to pewne ale powinno jej przejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie sprawa jest prosta. Zakochałeś się, jesteś na fenyloetyloaminowym haju, masz klapki na oczach, widzisz wszystko przez różowe okulary. Nie masz trzeźwego osądu sytuacji, nie patrzysz na to racjonalnie. Może się okazać, że jak burza hormonów opadnie to obudzisz się z ręką w nocniku, z olbrzymim zobowiązaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie sprawa jest juz przesądzona . Jak się znowu śmiertelnie nie pokłócą to Chłopak weżmie ja do siebie. I może to i dobrze , przynajmniej sam nie będzie w dzień ,a noce może będzie mial intensywne. Jak się Mały /a urodzi nuda mu nie grozi . W sumie to musi obserwować bacznie dziewczę , czy to nie jest ta z puszczalskich , co maja to we krwi i inaczej nie potrafią.

I puki co nie wiązać sie na papierze , żeby w razie czego kopa w dupę na zapęd i do Polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem było jej źle w tym obecnym związku, bo facet ją bije itp. Poszukała naiwniaka, który ją utrzyma i będzie dla niej lepszy... Nie wiem, tak to wygląda. Jakby nie kochała, a szukała lepszych warunków do życia. W końcu nie tylko dla siebie... A dla swojego dziecka również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszukała naiwniaka, który ją utrzyma i będzie dla niej lepszy... Nie wiem, tak to wygląda.

no i naiwniak sie znalazł :lol: . Wcalę się jej nie dziwię,że teraz kombinuje jak tylko potrafi . Pewnie wymyśla ,z tym pobiciem przez tatusia, szpitalem pobiciem i inne drastyczne sprawy przedstawia ,żeby ją zabrał z tej nory jak najszybciej . Jest nieuczciwa coś mi się zdaje , ale szansę ma i głupia nie jest , to musi ja wykorzystać . Może nawet tak samo bym się zachowywał na jej miejscu. Kto po kilkunastu latach będzie pamiętał co kto komu powiedział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo łatwo wam idzie ocenianie innych i dorabianie sobie historii ......... jechać po kimś takimi stereotypami.... eh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podzielam zdanie Przedmówców/Przedmówczyń. Panna szuka frajera, to raz, widzieć się od czasu to czasu - wszystko wygląda wspaniale, gorzej, jeśli trzeba ze sobą zamieszkać i wtedy w praniu wyjdzie prawdziwa twarz tej relacji. A dodatkowo ja takie małego, nie mojego dziecka bym nie chciał w domu widzieć. No ale to ja, a nie Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A dodatkowo ja takie małego, nie mojego dziecka bym nie chciał w domu widzieć

Jak pięknie napisane....... znaczy, że kobieta z dzieckiem odpada?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dodatkowo ja takie małego, nie mojego dziecka bym nie chciał w domu widzieć. No ale to ja, a nie Ty.

 

Też za bardzo by mi się nie uśmiechało w domu czyjeś dziecko . Ze swoim ciężko czasem wytrzymać,,,a jak był niemowlakiem szajba w nocy jak nie wiem .Ryki , płacze kolki ach. A tu zaraz do pracy trzeba iść. Kużwa co to było!Baba w dodatku po porodzie to wiadomo jaki odjeb. Odechce się młodziankowi miłości , jak się dziecko urodzi.

Chociaż życzę mu jak najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ze swoim ciężko czasem wytrzymać,,,a jak był niemowlakiem szajba w nocy jak nie wiem .Ryki , płacze kolki ach. A tu zaraz do pracy trzeba iść. Kużwa co to było!Baba w dodatku po porodzie to wiadomo jaki odjeb

 

Nom, życzenia z okazji dnia taty to ci się należą jak nic ..... jak ci nie wstyd pisać takie rzeczy..... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A dodatkowo ja takie małego, nie mojego dziecka bym nie chciał w domu widzieć

Jak pięknie napisane....... znaczy, że kobieta z dzieckiem odpada?

 

U mnie niejako urzędowo, biorąc pod uwagę wszystkie niedogodności, o których wspomniał powyżej Kalebx3, jestem gotów na tak ogromne poświęcenie tylko pod warunkiem, że dziecko będzie miało również mój materiał genetyczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom, życzenia z okazji dnia taty to ci się należą jak nic ..... jak ci nie wstyd pisać takie rzeczy.....

Tak było . Ciężko przy moich skołatanych nerwach i ADHD.

dostałem życzenia , kilka razy od Syna,,,i laurkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A dodatkowo ja takie małego, nie mojego dziecka bym nie chciał w domu widzieć. No ale to ja, a nie Ty.

 

Też za bardzo by mi się nie uśmiechało w domu czyjeś dziecko . Ze swoim ciężko czasem wytrzymać,,,a jak był niemowlakiem szajba w nocy jak nie wiem .Ryki , płacze kolki ach. A tu zaraz do pracy trzeba iść. Kużwa co to było!Baba w dodatku po porodzie to wiadomo jaki odjeb. Odechce się młodziankowi miłości , jak się dziecko urodzi.

Chociaż życzę mu jak najlepiej.

Aleś to ujoł :roll: Przykro się czyta...tato.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 Baba po porodzie odjeb? Ciekawe czy gdybyś to ty miał rodzić też byś tak śpiewał. A to czyjeś dziecko też człowiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom, życzenia z okazji dnia taty to ci się należą jak nic ..... jak ci nie wstyd pisać takie rzeczy.....

Tak było . Ciężko przy moich skołatanych nerwach i ADHD.

dostałem życzenia , kilka razy od Syna,,,i laurkę.

 

Dziecko się samo zrobiło? Nie prosiło się na świat ..... a ty ująłeś to w taki sposób że się flaki wywracają i jeszcze tekst o babie...... na rękach ją powinieneś nosić że urodziła zdrowe dziecko bo to ona przez 9 miesięcy miała więcej stresu niż ty po porodzie z niemowlakiem ......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy ze soba kontakt 4 miesiace. Ona jest w 3 miesiacu ciazy.

Nie jest z tych puszczalskich tego jestem pewien. Znam ja i tez zdanie innych ludzi. Byla w toksycznym zwiazku 5 lat i dalej ja chyba do niego ciagnie. Ma kontakt z jego rodzina i czasami sie z nim widuje. Wcale nie mam klapek na oczach. Rozwazam teraz za i przeciw. Poza tym to jest moja byla. Na pewno chce do mnie przyleciec, dlatego ze bedzie miala ze mna leiej niz sama. Wydaje mi sie, ze chce zostawic wszystko za soba. Przykrego ojca, bylego ktory ja bije i zaczac wszystko od poczatku.

Nie wiaze sie z nia na zadnym papierze. Po prostu do mnie przyleci, a ja jej pomoge i bedziemy razem.

Musze byc pewny, ze mnie kocha. Tylko jak to sprawdzic jak mamy ze soba kontakt tylko na odleglosc. Poczekac jeszcze, zobaczyc co bedzie dalej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aleś to ujoł Przykro się czyta...tato.

 

Może i przykro ,,,ale to już za mną . Teraz Wy się męczcie, hahah,zobaczymy jak będziecie "fajnie " pisać o swoim samopoczuciu w dziale " jak się dziś czujecie " po nieprzespanej nocce , a potem ciężkiej robocie. Kocham swojego Syna nad Życie , ale łatwo nie było , i teraz też czasami nie jest. Ale nigdy bym tego nie zamienil na inne. Przeżyłem! ;)

 

-- 23 cze 2013, 19:22 --

 

9 miesięcy miała więcej stresu niż ty po porodzie z niemowlakiem ......

a to się zgadza , bo faktycznie bywały chwile ,że byłem do dupy, a nie jak opiekun. Ale uwierz mi chciałem dobrze ,,,tyle tylko te nerwy.

Poza tym uwierz mi kobieta w połogu to naprawdę cięęęęęęęęęęęęzko , oj ciężko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mamy ze soba kontakt 4 miesiace. Ona jest w 3 miesiacu ciazy.

Nie jest z tych puszczalskich tego jestem pewien. Znam ja i tez zdanie innych ludzi. Byla w toksycznym zwiazku 5 lat i dalej ja chyba do niego ciagnie. Ma kontakt z jego rodzina i czasami sie z nim widuje. Wcale nie mam klapek na oczach. Rozwazam teraz za i przeciw. Poza tym to jest moja byla. Na pewno chce do mnie przyleciec, dlatego ze bedzie miala ze mna leiej niz sama. Wydaje mi sie, ze chce zostawic wszystko za soba. Przykrego ojca, bylego ktory ja bije i zaczac wszystko od poczatku.

Nie wiaze sie z nia na zadnym papierze. Po prostu do mnie przyleci, a ja jej pomoge i bedziemy razem.

Musze byc pewny, ze mnie kocha. Tylko jak to sprawdzic jak mamy ze soba kontakt tylko na odleglosc. Poczekac jeszcze, zobaczyc co bedzie dalej?

Przeczekaj, tak na prawdę bardzo krótko jesteście ze sobą. Zrozumiałe, że ona chce od tego uciec ale nie może tego robić cudzym kosztem. Jeśli przyleci do ciebie to tak na prawdę raczej ty będziesz ją musiał utrzymać, pewnie jakaś zapomoga będzie ale raczej niewiele. Piszesz, że to twoja była-jesteś pewien, że zależy ci na niej a nie na tym, żeby jej pomóc bo czujesz jakiś sentyment i najzwyczajniej w świecie jest ci jej żal? Może jest inny sposób żeby jej pomóc. "Po prostu do mnie przyleci, a ja jej pomoge i bedziemy razem."- to tylko tak łatwo brzmi. Piszesz też, że ją nadal chyba do niego ciągnie to akurat nie jest dobre, nie będzie wam razem dobrze jeśli nadal czuje coś do niego, chyba że wystarczy ci to, że będzie z tobą tylko z rozsądku i sympatii przyjacielskiej.

 

-- 23 cze 2013, 19:30 --

 

Chyba najlepszym sposobem na sprawdzenie będzie odlożenie przeprowadzki i kontynuowanie związku inaczej się nie przekonasz a już tym bardziej jak się wprowadzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×