Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
plamaster

Lęk że leki nie zadziałają

Rekomendowane odpowiedzi

Witam piszę w takiej sprawie, jak ktoś miał coś podobnego niech odpisze (bardzo mi to pomoże). Otóż mam nerwicę lękową musiałem niestety wejść w leki i teraz pojawia mi się taki lęk. Boję się że jak będę powiedzmy na maksymalnej dawce antydepresantu i przypomnę sobie że może się pojawić lęk to on się pojawi i wpadne w taką panikę, że całe leczenie na nic. Mieleiście tak albo podobnie? Ogólnie boję się, że "znajdę" taki lęk, że żadne leki nie pomogą. Z góry dzięki za przeczytanie i odpowiedzi....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak leki zadziałają to raczej będziesz miał w dupie lęki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba tak..... ale czy tego typy lęki mieliście? Ja w tej chwili zapodaje Asertin... w sumie to biorę go od początku swojej walki z nerwicą. Czemu pytasz? Teraz miałem najdłuższą przerwę bez leków ponad rok ale wróciło.... cholera...... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja w tej chwili zapodaje Asertin... w sumie to biorę go od początku swojej walki z nerwicą. Czemu pytasz?

Pytam dlatego, że zgodnie z zasadą "na każdego kozaka znajdzie się jeszcze większy kozak" to ciekawiło mnie czy bierzesz coś "lajtowego" czy lecisz na jakimś najcięższym kalibrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O asertinie znanym jako zoloft czy asentra jest wątek w dziele leki i nawet ludzie nie narzekają,

Czy może być taka hipotetyczna sytuacja, że organizm uodporni się na ta asertin i złapie Cię jakiś lęk?

No teoretycznie niby tak, ale ile to może trwać? minutę, góra godzinę, potem taxi do prywatnego psychiatry,

który da Ci receptę na większą dawkę lub na inny preparat, gdyby doszło do sytuacji,

żeś zobojętniał na ten Twój asertin. (odpukać) Dlatego warto wiedzieć, że żaden atak lękowy nie trwa wiecznie,

choć czas się dłuży, gdy ma się np. silny atak paniki, ale minie po kilku minutach, jak zawsze.

Żaden atak lękowy nie jest śmiertelny, Rozumiem, że to Cię mało pocieszy, więc powiem Ci, że oprócz brania lekarstwa

ważna jest jakaś sprawdzona własna metoda na przetrzymanie ew. napadu lękowego.

Możesz się tego nauczyć na psychoterapii, lub z książek, albo od forumowiczów szukając po archiwum wątków.

I ostatnie - oprócz napadu lęku, który kiedyś tam spowodował u Ciebie traumę jest też coś takiego,

jak lęk przed lękiem i boję się, że Ty się trochę wkręcasz nie w napad lękowy, któremu zapobiega

w Twoim przypadku asertin, ale w owy przysłowiowy lęk przed lękiem, na zasadzie, "a co będzie gdyby?"

Wybacz, jeśli byłem szorstki, ale nie jestem psychologiem, a lata nerwicy lękowej u mnie to nie był trening empatii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki za wszystkie odpowiedzi... z tego co wiem to lęki o przyszłość, o utratę kontroli, o szaleństwo to że tak powiem domena nerwicy lękowej.....

a tak na marginesie dopiero ostatnio odkryłem czego się tak naprawdę boję. Zawsze myślałem, że boję się lęku, dopiero ostatnio odkryłem, że to nie samego strachu się boję, ale tego, że stracę nad nim kontrolę, będzie nie do powstrzymania itd.

 

nomorewords43: właśnie to cierpienie w nerwicy powinno w tobie wyrobić empatię wobec bólu innych.... niekoniecznie psychicznego.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

moja empatia wyraża się tym, że słowem nie wspomniałem, że zapisawszy się na forum w 2009 roku miałeś 4 lata na studiowanie wszelkich wątków z pomocną tematyką na forum, bo zakładam, że to właśnie robiłeś. Widziałem Twój wpis, że na terapii pracujesz nad problemem puszczenia kontroli nad wszystkim. Jest to trudna sprawa. Ale ja praktykuję lęk przestrzeni i walkę z nim, a nie "lęk przed lękiem", "lęk przed utratą kontroli", czyli w Twojej kwestii jestem niekompetentny raczej. No chyba, że twórczo zinterpretujemy frazę " the more you change the less you feel" czyli im więcej razy przeżyjesz dane doświadczenie w rzeczywistości, tym mniejsze robi na Tobie wrażenie. Wyobrażenia tego, że będzie lęk są bardziej plastyczne niż sam lęk. Wyobrażenia utraty kontroli są zwykle bardziej makabryczne niż faktyczna utrata kontroli. Bonusowo:

taki eksperyment, że pójdź na trawnik, przewróć się na glebę bezwładnie, nikt nie zwróci na Ciebie uwagi.

Możesz tak leżeć chwilę odprężony, wolny od kontroli. Możesz nawet się wytarzać, choć możesz wtedy pobrudzić lub przemoczyć ubranie. Ja tak robiłem i było fajnie, a pralka się cieszyła, że jest komuś potrzebna. Better?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zawsze bałem raczej, że leki zadziałają i że będę miał cały wachlarz efektów ubocznych.

Ale stany lękowe zawsze są po nich osłabione, chyba nie ma takiej opcji, żeby totalnie nie zadziałały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×