Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
xxxl96

Błaaagam niech mi ktoś pomoże , bo zaraz oszaleje :/

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani , niedawno pisałem tutaj o moich licznych problemach , założyłem nawet wątek o tym , że chcę się zmienić na wiosnę , ALE dzisiaj zniszczyło się wszystko , moje życie już się skończyło ... Zacznę od początku: nigdy nie byłem dobry z matematyki , jednak pani w gimnazjum była wyrozumiała , więc zawsze jakoś wyciągnąłem na to marne 2 , z fizyki i chemii teoria też na 2 starczyła . ale od września chodzę do liceum , do klasy humanistycznej , w pierwszym półroczu mieliśmy super panią od fizyki , wymagała teorii na 2 , więc 2 miałem , z chemii też w pierwszym półroczu miałem 2 , bo były same tematy teoretyczne :) Z matmy ledwo zdobyłem 2 , miałem 1.1.1.2.2 te dwie ostatnie dwójki , to za zdania przy tablicy , przy pomocy pani (była naszą wychowawczynią , widziała , że się starałem , i dała mi to 2) ale od tego semestru się rozchorowała i odeszła z pracy , więc mamy nową panią od matematyki , bardzo wymagającą :/ Dodam , że od września regularnie chodzę na zajęcia dodatkowe z fizyki , chemii i matmy i uczę się ich ! Ale przejdźmy do sedna , a mianowicie dzisiaj pani z matematyki oddała nam sprawdziany , na sprawdzian ten przygotowywałem się cały tydzień , codziennie miałem po 2h korepetycji , sam ćwiczyłem szło mi całkiem dobrze , pani od korepetycji sądziła , że powinienem napisać go minimum na 3 , ja sam pełen optymizmu poszedłem na spr , wyszedłem z myślą , 2 powinno być ALE dzisiaj pani oddaje a tu co ? 1plus , brakło 0,25pkt :/ Po matmie załamany , wyszedłem ze szkoły i wróciłem do domu , od ponad 2 godzin płaczę na zmianę z masturbacją i jedzeniem , jem wszytko , to mnie trochę uspokaja , ale mimo to płaczę :/ Już wyjaśniam dlaczego , w następnym tygodniu mam kolejny sprawdzian z matematyki , i jak nie dostanę z niego 2 , to będę miał już dwie jedynki , a ja z poprawy tego sprawdzianu dostanę 1 , to będę miał już trzy :/ więc marne szanse , żebym zdał ( a wątpie żebym dostał 2 skoro teraz ucząc się tyle mi się to nie udało :/ Ale to nie wszystko z fizyką mam ten sam problem , nowa pani nas bardzo nie lubi , daje nam same zadania , mam już jedną jedynkę a w tym tyg kolejny sprawdzian , z chemii w nowym semsetrze skończyły się opisowe tematy i mamy prawie same obliczenia , w tym tyg mam spr więc pewnie znowu jedynka ... !!!! Tylko nie piszcie mi , że mam isc do psychologa jak sobie nie radzę z emocjami , byłem kiedyś nie pomogło :/ Kochani , do tego wszystkiego mam problem ze sobą , strasznie tyję , kiedyś byłem chudy teraz już nie , mam kompleksy nienawidzę siebie wsztydze sie wychodzic z domu , mam problemy zdrowotne , moja mama również ma bardzo poważne porblemy zdrowotne martwie sie o nia , tata zaczyna nadużywać alkoholu , rodzice pracują ale mamy kłopoty finansowe , wiadomo w tych czasach do tego rodzice sią na mnie źli , kłócimy się przez szkołe (i nie tylko) bo wydają mnóstwo pieniedzy na korepetycje , które i tak nic nie dają (znaczy sie na korkach efekty są , na spr nie ) i chcą z nich zrezygnować ,więc moje szanse na 2 , są już całkowicie marne !!!!!! Błagam pomóżcie mi , nie mam już sił to co napisałem to tak z grubsza o moich problemach ja juz nawet nie prosze o pocieszenie bo nie da sie nawet ale o sposoby na sszybkie samobojstwo ! Czym ja sobie zasluzylem na tyle cierpien ? Noo czym ? Wali się wszystko szkoła , zdrowie , finanse ,dom , mój wygląd wszystko :/ Opadam z sił , chyba zaraz zwariuję :/ Do tego wszystkiego moja babcia choruje na raka , i jest w bardzo ciężkim stanie ... Co ja mam zrobić , czy na prawdę przez głupią matme chemie z ktorymi nie wiaze przyszlosci mam nie zdac nie skonczyc szkoly i zmarnowac swoje zycie i byc bezrobotnym ? nie wiem dlaczego tak sie dziej , gdybym sie nie uczył ale ja się uczę , bardzo dużo :// Chce już skonczyc z tym zyciem , stracilem wszelkie nadziej ...

 

-- 21 lut 2013, 12:39 --

 

O matko , nawet nie wiecie jak mi ulżyło jak to napisałem czuje się jakby spadł ze mnie wielki kamień , nadal jest bardzo zle ale dobrze ze sie chociaz wygadałem ://

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani , niedawno pisałem tutaj o moich licznych problemach , założyłem nawet wątek o tym , że chcę się zmienić na wiosnę , ALE dzisiaj zniszczyło się wszystko , moje życie już się skończyło ... Zacznę od początku: nigdy nie byłem dobry z matematyki , jednak pani w gimnazjum była wyrozumiała , więc zawsze jakoś wyciągnąłem na to marne 2 , z fizyki i chemii teoria też na 2 starczyła . ale od września chodzę do liceum , do klasy humanistycznej , w pierwszym półroczu mieliśmy super panią od fizyki , wymagała teorii na 2 , więc 2 miałem , z chemii też w pierwszym półroczu miałem 2 , bo były same tematy teoretyczne :) Z matmy ledwo zdobyłem 2 , miałem 1.1.1.2.2 te dwie ostatnie dwójki , to za zdania przy tablicy , przy pomocy pani (była naszą wychowawczynią , widziała , że się starałem , i dała mi to 2) ale od tego semestru się rozchorowała i odeszła z pracy , więc mamy nową panią od matematyki , bardzo wymagającą :/ Dodam , że od września regularnie chodzę na zajęcia dodatkowe z fizyki , chemii i matmy i uczę się ich ! Ale przejdźmy do sedna , a mianowicie dzisiaj pani z matematyki oddała nam sprawdziany , na sprawdzian ten przygotowywałem się cały tydzień , codziennie miałem po 2h korepetycji , sam ćwiczyłem szło mi całkiem dobrze , pani od korepetycji sądziła , że powinienem napisać go minimum na 3 , ja sam pełen optymizmu poszedłem na spr , wyszedłem z myślą , 2 powinno być ALE dzisiaj pani oddaje a tu co ? 1plus , brakło 0,25pkt :/ Po matmie załamany , wyszedłem ze szkoły i wróciłem do domu , od ponad 2 godzin płaczę na zmianę z masturbacją i jedzeniem , jem wszytko , to mnie trochę uspokaja , ale mimo to płaczę :/ Już wyjaśniam dlaczego , w następnym tygodniu mam kolejny sprawdzian z matematyki , i jak nie dostanę z niego 2 , to będę miał już dwie jedynki , a ja z poprawy tego sprawdzianu dostanę 1 , to będę miał już trzy :/ więc marne szanse , żebym zdał ( a wątpie żebym dostał 2 skoro teraz ucząc się tyle mi się to nie udało :/ Ale to nie wszystko z fizyką mam ten sam problem , nowa pani nas bardzo nie lubi , daje nam same zadania , mam już jedną jedynkę a w tym tyg kolejny sprawdzian , z chemii w nowym semsetrze skończyły się opisowe tematy i mamy prawie same obliczenia , w tym tyg mam spr więc pewnie znowu jedynka ... !!!! Tylko nie piszcie mi , że mam isc do psychologa jak sobie nie radzę z emocjami , byłem kiedyś nie pomogło :/ Kochani , do tego wszystkiego mam problem ze sobą , strasznie tyję , kiedyś byłem chudy teraz już nie , mam kompleksy nienawidzę siebie wsztydze sie wychodzic z domu , mam problemy zdrowotne , moja mama również ma bardzo poważne porblemy zdrowotne martwie sie o nia , tata zaczyna nadużywać alkoholu , rodzice pracują ale mamy kłopoty finansowe , wiadomo w tych czasach do tego rodzice sią na mnie źli , kłócimy się przez szkołe (i nie tylko) bo wydają mnóstwo pieniedzy na korepetycje , które i tak nic nie dają (znaczy sie na korkach efekty są , na spr nie ) i chcą z nich zrezygnować ,więc moje szanse na 2 , są już całkowicie marne !!!!!! Błagam pomóżcie mi , nie mam już sił to co napisałem to tak z grubsza o moich problemach ja juz nawet nie prosze o pocieszenie bo nie da sie nawet ale o sposoby na sszybkie samobojstwo ! Czym ja sobie zasluzylem na tyle cierpien ? Noo czym ? Wali się wszystko szkoła , zdrowie , finanse ,dom , mój wygląd wszystko :/ Opadam z sił , chyba zaraz zwariuję :/ Do tego wszystkiego moja babcia choruje na raka , i jest w bardzo ciężkim stanie ... Co ja mam zrobić , czy na prawdę przez głupią matme chemie z ktorymi nie wiaze przyszlosci mam nie zdac nie skonczyc szkoly i zmarnowac swoje zycie i byc bezrobotnym ? nie wiem dlaczego tak sie dziej , gdybym sie nie uczył ale ja się uczę , bardzo dużo :// Chce już skonczyc z tym zyciem , stracilem wszelkie nadziej ...

 

-- 21 lut 2013, 12:39 --

 

O matko , nawet nie wiecie jak mi ulżyło jak to napisałem czuje się jakby spadł ze mnie wielki kamień , nadal jest bardzo zle ale dobrze ze sie chociaz wygadałem ://

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wydaje mi sie , za za bardzo sie stresujesz i przejmujesz tymi spr. samo to, ze w domu umiesz a w szkole nie, ja tez jak sie bardzo denerwje, to mi wszystki wylatuje z glowy , musisz dac troche na luza, jesli jestes w klasie humanistycznej to nauczyciele nie powiini tak wymagac z przedmiotow scislych, ale z matmy masz mayure, to z matmy sie ucz ile mozesz. zdasz na pewno, nie znam osoby z mojego miasta ktora by nie zdala, a polowa leciala na samych zagrozniach, nauczyciele docenia to ze sie starasz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wydaje mi sie , za za bardzo sie stresujesz i przejmujesz tymi spr. samo to, ze w domu umiesz a w szkole nie, ja tez jak sie bardzo denerwje, to mi wszystki wylatuje z glowy , musisz dac troche na luza, jesli jestes w klasie humanistycznej to nauczyciele nie powiini tak wymagac z przedmiotow scislych, ale z matmy masz mayure, to z matmy sie ucz ile mozesz. zdasz na pewno, nie znam osoby z mojego miasta ktora by nie zdala, a polowa leciala na samych zagrozniach, nauczyciele docenia to ze sie starasz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co ? Jestem na etapie totalne zobojętnienia , mam wszystko już gdzieś , nie ma sensu się starać , martwić ... Najwyżej będę grubym bezdomnym , trudno i tak kiedyś umrę , chociaż znając moje "szczęście " to będę żył jakieś 80 lat , niestety a szkoda mógłbym umrzeć teraz , ja bym nie cierpiał i świat byłby lepszy gdyby mnie na nim nie było ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co ? Jestem na etapie totalne zobojętnienia , mam wszystko już gdzieś , nie ma sensu się starać , martwić ... Najwyżej będę grubym bezdomnym , trudno i tak kiedyś umrę , chociaż znając moje "szczęście " to będę żył jakieś 80 lat , niestety a szkoda mógłbym umrzeć teraz , ja bym nie cierpiał i świat byłby lepszy gdyby mnie na nim nie było ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jesli chcesz schudnac, to nie jedz wtedy gdy jest ci zle, bo to bedzie twoja "ucieczka od problemow" zamiast tego idz biegac, to tez odstresowuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jesli chcesz schudnac, to nie jedz wtedy gdy jest ci zle, bo to bedzie twoja "ucieczka od problemow" zamiast tego idz biegac, to tez odstresowuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki , ale wątpie , bez korków nie dam rady już w ogóle , to po pierwsze , po drugie moje szanse są znikome a po trzecie niestety szkoła to tylko jeden z wielu moich ogromnych problemów , więc nie mogę się skupić na niej w całości bo mam jeszcze inne problemy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki , ale wątpie , bez korków nie dam rady już w ogóle , to po pierwsze , po drugie moje szanse są znikome a po trzecie niestety szkoła to tylko jeden z wielu moich ogromnych problemów , więc nie mogę się skupić na niej w całości bo mam jeszcze inne problemy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

O matko , nawet nie wiecie jak mi ulżyło jak to napisałem czuje się jakby spadł ze mnie wielki kamień , nadal jest bardzo zle ale dobrze ze sie chociaz wygadałem ://

 

 

Widzisz sam ,jak niewiele człowiekowi potrzeba ,żeby poczuć sie lepiej. Musisz częściej się " wygadywać" , a najlepiej jakiemuś cierpliwemu Psychoterapeucie . I tutaj też, oczywiście. A najlepiej każdemu życzliwemu ,żeby tylko słuchać chcieli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

O matko , nawet nie wiecie jak mi ulżyło jak to napisałem czuje się jakby spadł ze mnie wielki kamień , nadal jest bardzo zle ale dobrze ze sie chociaz wygadałem ://

 

 

Widzisz sam ,jak niewiele człowiekowi potrzeba ,żeby poczuć sie lepiej. Musisz częściej się " wygadywać" , a najlepiej jakiemuś cierpliwemu Psychoterapeucie . I tutaj też, oczywiście. A najlepiej każdemu życzliwemu ,żeby tylko słuchać chcieli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo jest nie zdać, a jeśli się starasz i Ci zależy to uwierz mi, że to widać i nauczyciele to docenią.

Czy dużo jest w Twojej klasie osób, które nie radzą sobie z matematyką?

 

Jesteś w klasie humanistycznej jak piszesz, więc nikt nie będzie od Ciebie wymagał nie wiadomo czego. Owszem, warto się przyłożyć do matmy, bo będziesz musiał napisać z niej maturę, ale nie stresuj się aż tak. Ćwicz dalej, sam rób w domu zadania, ważne jest żebyś dobrze rozumiał zagadnienia.

 

Dużo rzeczy zwaliło Ci się na głowę teraz, jesteś w trudnym wieku i jak widzę w rodzicach nie masz wsparcia. Porozmaiwaj może na spokojnie z rodzicami, wytłumacz im to co nam tutaj napisałeś, powiedz, że się starasz. Może spojrzą na Ciebie łagodniejszym okiem, troszkę wesprą.

 

Wiem, że w tym wieku człowiek przejmuje się bardzo szkołą, często niestety za bardzo. Za kilka lat będziesz wspominał z sentymentem swoją walkę z matmą. :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo jest nie zdać, a jeśli się starasz i Ci zależy to uwierz mi, że to widać i nauczyciele to docenią.

Czy dużo jest w Twojej klasie osób, które nie radzą sobie z matematyką?

 

Jesteś w klasie humanistycznej jak piszesz, więc nikt nie będzie od Ciebie wymagał nie wiadomo czego. Owszem, warto się przyłożyć do matmy, bo będziesz musiał napisać z niej maturę, ale nie stresuj się aż tak. Ćwicz dalej, sam rób w domu zadania, ważne jest żebyś dobrze rozumiał zagadnienia.

 

Dużo rzeczy zwaliło Ci się na głowę teraz, jesteś w trudnym wieku i jak widzę w rodzicach nie masz wsparcia. Porozmaiwaj może na spokojnie z rodzicami, wytłumacz im to co nam tutaj napisałeś, powiedz, że się starasz. Może spojrzą na Ciebie łagodniejszym okiem, troszkę wesprą.

 

Wiem, że w tym wieku człowiek przejmuje się bardzo szkołą, często niestety za bardzo. Za kilka lat będziesz wspominał z sentymentem swoją walkę z matmą. :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak mnie denerwuje takie gadanie "lepiej by bylo jakby mnie nie bylo" chlopaku wez sie w gArsc, ja tez mam zjebanie w zyciu, ale chce to zmienic, nie chce byc zawsze ofiara losu. walcze o swoje, ty tez walcz! nie zalamuj sie tym, z matmy sie ucz, z chemii i fizy ucz sie , ale nie duzo, abys zdal, wiem z wlasnego doswiadczenia, ze najlepiej sie uczyc z przedmiotow maturalnych. bo teraz mam mature, a nic nie umiem, bo w poprzednich latach sie uczylam z niepotrzebnych przedmiotow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak mnie denerwuje takie gadanie "lepiej by bylo jakby mnie nie bylo" chlopaku wez sie w gArsc, ja tez mam zjebanie w zyciu, ale chce to zmienic, nie chce byc zawsze ofiara losu. walcze o swoje, ty tez walcz! nie zalamuj sie tym, z matmy sie ucz, z chemii i fizy ucz sie , ale nie duzo, abys zdal, wiem z wlasnego doswiadczenia, ze najlepiej sie uczyc z przedmiotow maturalnych. bo teraz mam mature, a nic nie umiem, bo w poprzednich latach sie uczylam z niepotrzebnych przedmiotow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jestem żałosny co ? Wylewam swoje żale , obcym ludziom na forum ... Czasem sam się zastanawiam jak to możliwe , żeby jedna osoba (ja) była AŻ tak beznadziejna :) Ale mimo wszystko dziękuję wszystim którzy starają się mnie pocieszyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jestem żałosny co ? Wylewam swoje żale , obcym ludziom na forum ... Czasem sam się zastanawiam jak to możliwe , żeby jedna osoba (ja) była AŻ tak beznadziejna :) Ale mimo wszystko dziękuję wszystim którzy starają się mnie pocieszyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

xxxl96, nie jestes zalosny, kazdy uzytkownik tego forum ma swoje problemy , jedni wieksze, drudzy mniejsze. duzo osob ma taki problem jak ty, tylko chodzi mi o to, zebys sie tak tym nie zalamywal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

xxxl96, nie jestes zalosny, kazdy uzytkownik tego forum ma swoje problemy , jedni wieksze, drudzy mniejsze. duzo osob ma taki problem jak ty, tylko chodzi mi o to, zebys sie tak tym nie zalamywal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak mnie denerwuje takie gadanie "lepiej by bylo jakby mnie nie bylo" chlopaku wez sie w gArsc, ja tez mam zjebanie w zyciu, ale chce to zmienic, nie chce byc zawsze ofiara losu. walcze o swoje, ty tez walcz! nie zalamuj sie tym, z matmy sie ucz, z chemii i fizy ucz sie , ale nie duzo,

Oohwowlovely,,,i tak trzymać. Dziewczyna , nie dość ,że ładna to jeszcze z ikrą ;)

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak mnie denerwuje takie gadanie "lepiej by bylo jakby mnie nie bylo" chlopaku wez sie w gArsc, ja tez mam zjebanie w zyciu, ale chce to zmienic, nie chce byc zawsze ofiara losu. walcze o swoje, ty tez walcz! nie zalamuj sie tym, z matmy sie ucz, z chemii i fizy ucz sie , ale nie duzo,

Oohwowlovely,,,i tak trzymać. Dziewczyna , nie dość ,że ładna to jeszcze z ikrą ;)

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kalebx3[/b :D ja to sie od wczoraj naslucham komplementow :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kalebx3[/b :D ja to sie od wczoraj naslucham komplementow :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki , macie racje będę walczył ! Nawet jak sie nie uda , to przynajmniej nie będę mógł sobie zarzucić , że się nie starałem ... :) Rodzice , głównie mama po części mnie rozumie , nie myślcie , że ja jestem :wbitym w ambicje kujonkiem którym musi miec same piątki , nie nie a moi rodzice nigdy nie wymagali odemnie piątek zawsze mówią , że uczę się dla siebie , ale ja się nie dziwię , w sumie że są źli trochę o te ścisłe przedmioty bo tyle kasy idzie na korki *kasy ktorej nam brakuje) a efektów nie mam , może po prostu jestem tępy , no i nie potrafie się z matmy nawet na 2 nauczyc a np dla przykladu z angola sie moge wgl nie uczyc i dostane 4 .. nie zależy mi na dobrych ocenach , chce po prostu zdać , z innych przedmiotów mam na luzie 3 , czasem 4 ale nie ze ścisłych do których najwięcej się przykładam a zktórych mam złe oceny ... Tak dużo osób ma problemy z matmą , dla przykładu z tego spr , dwóje dostały trzy osoby ... W tym dwie które w ogóle się nie uczyły ale miały szczęście ... :/ Oczywiście , że chce schudnąć , ale każdemu kto nie ma za sobą tego co ja (drastyczne diety , chudnięcie , potem jojo , kompulsy) to się wydaje takie łatwe nie jedz , powiedz alkoholikowi , nie pij zobaczymy ,czy mu się to od razu uda .. Wiecie co mimo wszystko dzięki , jest CIUT lepiej po tych waszych postach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×