Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ktos00

Zaburzenie...wszystkiego.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Miałam problem z umieszczeniem wątku w odpowiednim dziale. Jeśli zrobiłam to źle, proszę mnie poprawić.

 

Właściwie nie wiem od czego powinnam zacząć.

Może od nienawiści? Nienawidzę siebie! Nie znoszę. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie ma ani jednej rzeczy jaką bym w sobie lubiła. A przynajmniej akceptowała. Zewnętrznie i wewnętrznie. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to największą nienawiścią darze swoje...narządy kobiece. Nienawidzę ich. Staram się umyć jak najszybciej, byleby tylko nie patrzeć i nie dotykać tego..czegoś. Właściwie nie wiem czemu o tym piszę. Nieważne.

Ciągle mam wrażenie, że jestem brudna i śmierdzę...Mam obsesje na punkcie czystości. Zużywam ogromne ilości żelu pod prysznic, dezodorantów...wszystkiego. Wychodząc z pod prysznica już wiem, że śmierdzę. I tak jest non stop. Wszyscy mi mówią, że zawsze ładnie pachnę...Kłamią? Nie wiem...

Na dodatek jestem potwornie wrażliwa. Przejmuję się błahostkami. Np. tym czy będzie w autobusie tłok. Na samą myśl wali mi serce.

Mam problemy z kontaktami z innymi ludźmi. Trudno mi się otworzyć. Przed ludźmi mam jakąś...blokadę i jestem zupełnie inną osobą. Jestem sobą tylko przy rodzinie i dwóch koleżankach. To mnie dręczy. Jestem nieśmiała, mam problem z zawieraniem znajomości...

Jeszcze...mam problem z nadpotliwością. Byłam u wszystkich możliwych lekarzy. Mój organizm jest zdrowy. Wszyscy mówią, że mam to na tle nerwowym. Nie potrafię z tym żyć. Z moich rąk non stop kapie...

Na dodatek uważam się za najgłupszą osobę na świecie.

Nie chcę tak żyć...Już mam dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Miałam problem z umieszczeniem wątku w odpowiednim dziale. Jeśli zrobiłam to źle, proszę mnie poprawić.

 

Właściwie nie wiem od czego powinnam zacząć.

Może od nienawiści? Nienawidzę siebie! Nie znoszę. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie ma ani jednej rzeczy jaką bym w sobie lubiła. A przynajmniej akceptowała. Zewnętrznie i wewnętrznie. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to największą nienawiścią darze swoje...narządy kobiece. Nienawidzę ich. Staram się umyć jak najszybciej, byleby tylko nie patrzeć i nie dotykać tego..czegoś. Właściwie nie wiem czemu o tym piszę. Nieważne.

Ciągle mam wrażenie, że jestem brudna i śmierdzę...Mam obsesje na punkcie czystości. Zużywam ogromne ilości żelu pod prysznic, dezodorantów...wszystkiego. Wychodząc z pod prysznica już wiem, że śmierdzę. I tak jest non stop. Wszyscy mi mówią, że zawsze ładnie pachnę...Kłamią? Nie wiem...

Na dodatek jestem potwornie wrażliwa. Przejmuję się błahostkami. Np. tym czy będzie w autobusie tłok. Na samą myśl wali mi serce.

Mam problemy z kontaktami z innymi ludźmi. Trudno mi się otworzyć. Przed ludźmi mam jakąś...blokadę i jestem zupełnie inną osobą. Jestem sobą tylko przy rodzinie i dwóch koleżankach. To mnie dręczy. Jestem nieśmiała, mam problem z zawieraniem znajomości...

Jeszcze...mam problem z nadpotliwością. Byłam u wszystkich możliwych lekarzy. Mój organizm jest zdrowy. Wszyscy mówią, że mam to na tle nerwowym. Nie potrafię z tym żyć. Z moich rąk non stop kapie...

Na dodatek uważam się za najgłupszą osobę na świecie.

Nie chcę tak żyć...Już mam dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Miałam problem z umieszczeniem wątku w odpowiednim dziale. Jeśli zrobiłam to źle, proszę mnie poprawić.

 

Właściwie nie wiem od czego powinnam zacząć.

Może od nienawiści? Nienawidzę siebie! Nie znoszę. Nie mogę na siebie patrzeć. Nie ma ani jednej rzeczy jaką bym w sobie lubiła. A przynajmniej akceptowała. Zewnętrznie i wewnętrznie. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to największą nienawiścią darze swoje...narządy kobiece. Nienawidzę ich. Staram się umyć jak najszybciej, byleby tylko nie patrzeć i nie dotykać tego..czegoś. Właściwie nie wiem czemu o tym piszę. Nieważne.

Ciągle mam wrażenie, że jestem brudna i śmierdzę...Mam obsesje na punkcie czystości. Zużywam ogromne ilości żelu pod prysznic, dezodorantów...wszystkiego. Wychodząc z pod prysznica już wiem, że śmierdzę. I tak jest non stop. Wszyscy mi mówią, że zawsze ładnie pachnę...Kłamią? Nie wiem...

Na dodatek jestem potwornie wrażliwa. Przejmuję się błahostkami. Np. tym czy będzie w autobusie tłok. Na samą myśl wali mi serce.

Mam problemy z kontaktami z innymi ludźmi. Trudno mi się otworzyć. Przed ludźmi mam jakąś...blokadę i jestem zupełnie inną osobą. Jestem sobą tylko przy rodzinie i dwóch koleżankach. To mnie dręczy. Jestem nieśmiała, mam problem z zawieraniem znajomości...

Jeszcze...mam problem z nadpotliwością. Byłam u wszystkich możliwych lekarzy. Mój organizm jest zdrowy. Wszyscy mówią, że mam to na tle nerwowym. Nie potrafię z tym żyć. Z moich rąk non stop kapie...

Na dodatek uważam się za najgłupszą osobę na świecie.

Nie chcę tak żyć...Już mam dosyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy byłaś u psychologa? leczysz się gdzieś? czy przychodzi ci na myśl, skąd bierze się ta cała nienawiść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy byłaś u psychologa? leczysz się gdzieś? czy przychodzi ci na myśl, skąd bierze się ta cała nienawiść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktos00, byłaś u wszystkich możliwych lekarzy oprócz psychologa i psychiatry, a to co opisujesz to chyba początki nerwicy, nie mówiąc o neurotycznej osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktos00, byłaś u wszystkich możliwych lekarzy oprócz psychologa i psychiatry, a to co opisujesz to chyba początki nerwicy, nie mówiąc o neurotycznej osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwa lata temu byłam u psychiatry i brałam leki. Miałam stres pourazowy po wypadku samochodowym i śmierci bliskiej osoby.

Do kogo powinnam pójść? Psychologa czy psychiatry?

Wątpię, że to coś da. A na pewno rozmowa z obcym człowiekiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwa lata temu byłam u psychiatry i brałam leki. Miałam stres pourazowy po wypadku samochodowym i śmierci bliskiej osoby.

Do kogo powinnam pójść? Psychologa czy psychiatry?

Wątpię, że to coś da. A na pewno rozmowa z obcym człowiekiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinnaś udać się zarówno do psychiatry jak i psychologa.Ja także mam problemy w kontaktach z ludźmi.U psychiatry jestem co miesiąc po leki uspokajające i antydepresyjne.Sporo czasu spędziłem u psychologa na terapii indywidualnej a teraz chodzę na grupę terapeutyczną.To dobry trening kontaktów z innymi.Łatwiej rozmawiać z ludźmi którzy mają podobne problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinnaś udać się zarówno do psychiatry jak i psychologa.Ja także mam problemy w kontaktach z ludźmi.U psychiatry jestem co miesiąc po leki uspokajające i antydepresyjne.Sporo czasu spędziłem u psychologa na terapii indywidualnej a teraz chodzę na grupę terapeutyczną.To dobry trening kontaktów z innymi.Łatwiej rozmawiać z ludźmi którzy mają podobne problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś dwa lata temu ktoś raz mnie dotykał bez mojej zgody, ale przez to mam tylko obrzydzenie do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś dwa lata temu ktoś raz mnie dotykał bez mojej zgody, ale przez to mam tylko obrzydzenie do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×