Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Nerwowy76

Problem z dziewczyną

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

 

Jestem tu nowy. Mam problem. Od prawie roku nie radze sobie z pewną sytuacją.

Otóż kilka mscy temu (prawie rok) poznałem dziewczyne, która mieszka koło mnie, a że dopiero się wprowadziłem, to chciałem poznać jakiś równieśników (mam 16 lat), poznałem ją szukając ją na FB (tak to teraz najwidoczniej sie robi), zgodziła się na spotkanie, rozmawiało Nam się bardzo dobrze, poczułem że bedzie to osoba naprawde miła, dobra i pełna ciepła, spotykalismy się jeszcze przez pare mscy i poczułem coś do Niej. Spotykaliśmy się dosłowni codziennie, zapraszała Mnie do swojego domu, dzwoniła, pisała, naprawde myślałem że po 6 nieudanych próbach z dziewczynami coś z tego będzie, bo albo któraś Mnie wykorzystywała, naciągała. Przyznam jestem człowiekiem strasznie wrażliwym i nie jestem zbyt silny, chce wreszcie zasmakować tego szczęścią, przytulić kogoś. Wyznałem jej co do Niej czuje, ona powiedziała że nie ''nie wie co powiedzieć'', nie dała Mi znaku , nie odpowiedziała ''NIE'' więc myślałem że po prostu musi to bardzo przemysleć, przespać się z tym, czekałem tak z 2 tygodnie, trzymała Mnie w niepewności, wyszedłem pewnego dnia do sklepu, wracając widziałem ją z jakimś chłopakiem, całowali się. Po tym wróciłem do domu i zaczałem po prostu płakać, płakałem cały czas, zostałem w domu przez 4 dni , byłem cały zarośnięty, nie chciało mi się golić, słuchać nawet muzyki czy siedzieć na komputerze. Mija już prawie 5 miesiąc od tego wydarzenia, chciałem zapomnieć o tym że bawiła sie moimi uczuciami, bo mnie w miedzy czasie zapraszała, mówiła że jak Mi na niej zależy. Chciałem sie zemścić, pisząc coś do tego chłopaka to nic nie dało. Potem wyładowywałem swoją frustracje na znajomych, pisałem wiersze, myslałem że przelanie wszystkiego na papier pomoże, niestety nie. Dzisiaj dowiedziałem się że jest z tym chłopakiem, nazwała go przyjacielem po 3 tygodiach, gdzie ja o bycie jej przyjacielem starałem się aż 5 mscy, bez rezulatatu. Nie wiem jestem znowu w kolejnej rozsypce, najgorsze że widze ją codziennie, nawet jak nie chce to ją widze, śni mi się, widze ją zza okna . Mnie to przerasta. Prosze Was o jakąś poradę bo ja już nie moge, nie chce już po Niej płakać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nerwowy76, Znajdz sobie zajecie, ktore pochlonie wiekszosc twojego czasu. Moze wiecej czasu poswiecisz na nauke, albo zajmij sie spotrem, wzmozony wysilem fizyczny wzmaga produkcje endorfin, od ktorych czlowiek wchodzi w stan euforii. Endorfiny maja taki sklad jak psychoaktywne htc, przy czym nie uposledzaja mozgu, wiec napewno pomoze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi o to że przez tą sytuacje straciłem jakąkolwiek motywacje, po prostu siedze albo śpie, nie daje sobie już rady, iść do psychologa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nerwowy76, jak najbardziej, porozmawiaj z kims o tym. Musisz to z siebie wyrzucic, tlumiac to w sobie z czasem bedzie coraz gorzej. Napisalem ci PW

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kapseicyna, - ok, porozmawiajmy na PW

 

-- 05 lut 2013, 17:30 --

 

Nie wiem co mam robić, straciłem jakąkolwiek chęć do życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Stary, wpadłeś w syndrom "tej jedynej". Daj sobie spokój bo spieprzyłeś tę relację od początku. Próbujesz ogarnąć kobietę myśląć racjonalnie a to NIEMOŻLIWE. One same nie wiedzą czego chcą i co będzie za 15 minut a jedyne co możesz zrobić, aby uczynić ją (i siebie) szczęśliwą to nauczyć się (naturalnie) tak kierować relacją, aby non stop dostarczać jej emocji a jednocześnie nie odsłaniać się za bardzo, być tajemniczym, pewnym siebie! Jak to zrobić? Bardzo prosto - pracować nad sobą. Wspinaczka, bieganie, bicie rekordów, nauka! Masz mieć twardego wacka a drogie panie będą walić do Ciebie drzwiami i oknami! Tylko jedna zasada - nigdy nie krzywdź z premedytacją. One takie są, tak je natura stworzyła i to nie ich wina. Ty masz tak kierować tym wszystkim żeby grało! Ponieważ długa droga przed Tobą to powiem Ci co źle zrobiłeś w tej relacji:

 

1)Odsłoniłeś się.

2)Wyznałeś uczucia - to koniec! Zawsze koniec - ona ma Cię na talerzu i dalej ładuje swoje ego bawiąc się z następnymi.

3)Zbyt się zaangażowałeś emocjonalnie.

 

W początkowej fazie relacji z kobietą TY masz zawsze dążyć do seksu i czekać aż ona zacznie dążyć do związku. Nawet jak zacznie, to musisz się lekko opierać. Wiem, że to trudne się wydaje ale tak trzeba...Dążenie do związku z kobietą plus wyznanie uczuć na początku = koniec relacji albo totalne rozwalenie emocjonalne dla Ciebie przez jej gierki.

 

Chcesz ją odzyskać?Olej i pokaż się z najlepszej strony. One nie potrzebują miękkich wacków, bo same mają problemy ze sobą a w Tobie szukają oparcia. Jak mają je znaleźć skoro Ty się cały trzęsiesz? Jazda na siłownie i do nauki! Ale już i to bez zbędnych płaczów...

 

I jeszcze jedno...

Pamiętaj, że tam nie działa logika, tam działają tylko emocje i....lusterko.

W tej grze niestety jest tak, że kto bardziej się zaangażuje ten przegrał. Przykro mi, ale tak to działa a piszę Ci to z perspektywy człowieka, który tak jak Ty jest wrażliwy, tylko aby żyć tę wrażliwość musiał schować głęboko w środku.

Pozdrawiam serdecznie i weź się w garść! Przestań żyć iluzjami, na które zaprogramowało Cię społeczeństwo.

Poznawaj inne kobiety, wyjdź do ludzi. Na takie szambo pomaga jedno - dywersyfikacja. Im więcej kobiet w Twoim otoczeniu tym bardziej wszystkie zainteresowane Tobą. I nie daj się wbić w ich iluzje, krzyki, płacze, manipulacje! Dla nich jesteś tym bardziej atrakcyjny im bardziej znasz swoją siłę i wykazujesz odporność na ich gierki. To jest prawdziwa strona życia! Poznasz jeszcze jej blaski - gwarantuje Ci.

Trzymaj się stary, bo coraz mniej tak wrażliwych ludzi na świecie...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci, macie po 16 lat. W waszym wieku takie zauroczenia, miłostki to rzecz normalna. Wyrośniecie z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Nobody18 - dobrze napisane!

 

Ale w przypadku osoby o dużej wrażliwości, ciężko być takim jak piszesz. to będzie poza, gra, w którą sam grający nie bardzo może wierzyć.

 

@nerwowy76

W tej konkretnej relacji z góry zapewnie nie byłeś dla niej atrakcyjny seksualnie, więc to wszystko co się działo przez te 5 mc to był taki fake trochę.

 

I to co napisał nobody - nic Ci nie da większej pewności siebie niż sport, siłka, a zwłaszcza zajęcia grupowe (kettelbell, trx, cokolwiek). + dobry fryz, ciuchy i oczywiście psychoterapia. Od niej zacznij, bo opanowanie własnej wrażliwości to podstawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Nobody18 - dobrze napisane!

 

Ale w przypadku osoby o dużej wrażliwości, ciężko być takim jak piszesz. to będzie poza, gra, w którą sam grający nie bardzo może wierzyć.

 

@nerwowy76

W tej konkretnej relacji z góry zapewnie nie byłeś dla niej atrakcyjny seksualnie, więc to wszystko co się działo przez te 5 mc to był taki fake trochę.

 

I to co napisał nobody - nic Ci nie da większej pewności siebie niż sport, siłka, a zwłaszcza zajęcia grupowe (kettelbell, trx, cokolwiek). + dobry fryz, ciuchy i oczywiście psychoterapia. Od niej zacznij, bo opanowanie własnej wrażliwości to podstawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie piszesz czy jesteś przystojniakiem, średniej urody czy brzydalem. To ważna rzecz dla młodych dziewcząt. Może Ona chciała czegoś więcej niż wyznania miłości po tylu miesiącach przebywania razem? Powody mogą być różne.

Najlepsze antidotum to inna dziewczyna. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie piszesz czy jesteś przystojniakiem, średniej urody czy brzydalem. To ważna rzecz dla młodych dziewcząt. Może Ona chciała czegoś więcej niż wyznania miłości po tylu miesiącach przebywania razem? Powody mogą być różne.

Najlepsze antidotum to inna dziewczyna. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nerwowy76, poprostu nie spodobales jej sie i tyle. Dobrze ktos tu napisal najlepsze antidotum to inan dziewczyna, ale najpierw idz do psychologa, bo to juz za dlugo trwa, byc moze potrzebujesz profesjonalnej pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nerwowy76, poprostu nie spodobales jej sie i tyle. Dobrze ktos tu napisal najlepsze antidotum to inan dziewczyna, ale najpierw idz do psychologa, bo to juz za dlugo trwa, byc moze potrzebujesz profesjonalnej pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie to ta dziewczyna z tych które rysują serduszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie to ta dziewczyna z tych które rysują serduszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×